A może ze mną jest coś nie tak, a więc o najbardziej infantylnej matce na świeczniku!

Syn Doroty Zawadzkiej, osoby publicznej siedzi w więzieniu za usiłowanie gwałtu i pobicie swojej byłej dziewczyny. Siedzi w najcięższym więzieniu w Polsce, bo w Białołęce i tam pewnie stosownie jest traktowany, bo z takim oskarżeniem więźniowie zazwyczaj mają ciężkie życie.

Oboje byli na imprezie i ta dziewczyna chciała się u syna Zawadzkiej przespać tylko, bo mieszka z dala od Warszawy, a ten rzucił się na nią i w związku z odmową, pobił, zrobił siniaki i podobno złamał jej ząb, a więc dopuścił się ciężkiego przestępstwa. Dziewczyna poszła na policję i zgłosiła ten fakt i w związku z tym przyszła policja i syna Zawadzkiej skuła w kajdany i facet dostał za swoje. Na razie jest to trzy miesięczny areszt i do sprawy sądowej pozostało jeszcze trochę, a co robi jego matka Dorota Zawadzka w tym czasie?

Dorota Zawadzka nie rozpacza ani trochę, że jej dziecko i nie szkodzi, że ma 26 lat, bo dziecko zawsze jest dzieckiem. Dorota Zawadzka gra swoją rolę na swoim profilu na Facebooku i świetnie się bawi ze swoimi wyznawczyniami jej pedagogicznego talentu.

Dorota Zawadzka w noc sylwestrową w różowej peruce, robi sobie fotkę i wstawia ją na profil, a także organizuje sylwestra na swojej osi i wstawia przeboje to tańca i zabawy. W sukurs idą za nią młode matki, którym nie przeszkadza, że pierwsza, polska Super Niania, ta od wychowywania dzieci nie rozpacza nad tym, że być może jej syn jest gwałcony i poniewierany w tym więzieniu. Dorota Zawadzka swoim starym zwyczajem krytykuje wykonawców z nocy sylwestrowej, bo śpiewają  z playbecku, a Margaret kompletnie zawaliła swój występ i źle zaśpiewała, a więc Dorocie Zawadzkiej to nie umknęło i koniecznie musiała się tym jakże odkrywczym spostrzeżeniem podzielić na Facebooku. Dorota Zawadzka zawsze miała świetne  ucho krytyka muzycznego, któremu nic nie umknie.

Czy ja się czepiam? Może i się czepiam, ale gdyby mnie spotkało takie nieszczęście, bo dziecko w więzieniu to nieszczęście wielkie dla rodziców i byłabym osobą publiczną, to bym się zwyczajnie wycofała z mediów do wyjaśnienia całej sytuacji i na chwilę zamilkła pogrążając się w matczynym bólu i porażce wychowawczej. Nie wierzę, że D.Z. nie cierpi z tego powodu. Jeśli cierpi, to niech przestanie grać dziwną rolę, że ją to kompletnie nie interesuje, że jej dziecko dopuściło się tak haniebnego czynu. 

A może jest tak, że faktycznie ją nie obchodzą te jej dzieci, skoro odeszły od niej jako niedojrzałe nastolatki i ona mentalnie nie jest z nimi związana? Może jej to zwisa i powiewa, że synowi powinęła się noga i niech radzi sobie sam, a ona dalej będzie się świetnie bawiła na Facebooku, gdyż ewidentnie boi się stracić kontakt ze swoją resztką fanów. Tak, tak resztką fanów, ponieważ pozostali ci najbardziej lojalni, albo ślepi, a reszta dała dyla, a więc jakieś 50 tys. fanów kręci głową ze zdumienia tak jako i  ja kręcę, ale może ja się niepotrzebnie tylko czepiam. Wyjaśnię tylko jeszcze, że nie chodzi mi o to, by Zawadzka założyła worek pokutny, a chodzi mi tylko o zachowanie klasy w tej niełatwej sytuacji i tyle.

 

Mam postulat, aby jednak wszyscy śpiewali na żywo.. bo tak jak niektórzy nie mogą trafić w playback.. to żal.pl
Ostatnie minuty starego roku…

Ależ fantastyczną kurtkę z koników Pony ma Margaret…
Cudna:)
Szkoda, że nie za bardzo dziś śpiewa…

21 myśli na temat “A może ze mną jest coś nie tak, a więc o najbardziej infantylnej matce na świeczniku!

    1. Kalinaxo, a ja Tobie serdecznie dziękuję za ten tekst i za jego umieszczenie (biorąc pod uwagę ilość fanek pani Doroty wymagało to rzeczywiście odwagi:)). Podpisuję się pod nim wszystkim co mam:) Ja również psychologiem nie jestem, ale podobnie jak Ty, biorę na chłopski rozum i mój rozum nie ogarnia zachowania tej pani. Najpierw pani Dorota biega z synami do tv pokazać jak to cudownie nie wychowała. Kiedy okazuje się, że być może nie tak cudownie, to głosu nie zabiera tylko zewsząd pojawiają się usprawiedliwienia – to nie jej wina, to na pewno wina ojca, środowiska, może..kosmosu. Pani Dorota siedzi cicho i nie wiem..zamiata pod dywan, zaklina rzeczywistość że to się nie wydarzyło, liczy na przeczekanie? Fajnie jak można pochwalić się dobrym wychowaniem i tu pani Dorota potrafiła wychwalać się pod niebiosa. Gorzej jak dziecko coś zmajstruje, wtedy ciężko na klatę przyjąć i powiedzieć głośno i wyraźnie: być może gdzieś zawiodłam. No ale do tego trzeba mieć odwagę. Pani Dorota jej nie ma. Nina pewnie postraszy mnie sądem;), ale co tam..powiem to – syn podejrzany o popełnienie ciężkiego przestępstwa, no bo nie jest to kradzież bułki ze społem, a matka robi sobie foty w różowej peruce i ma czelność wypowiadać niepochlebne opinie na temat innych. Dla mnie to objaw choroby psychicznej. Pozdrawiam Cie serdecznie i odwagi w wypowiadaniu swojego zdania 🙂

      Polubienie

  1. Nie sledze Pani Superniani, wiec moge nie byc „na czasie” z jej wyskokami. Mysle jednak, ze jej aktywnosc na facebooku niekoniecznie musi byc odzwierciedleniem jej stanu jako matki. Jerst pewna granica odpowiedzialnosci I wiek, w ktorym sie odcina pepowine. Nie wiem jak ja bym reagowala gdyby moje dorosle dziecko wywinelo taki numer, ale nie sadze, ze siedzialabym pod aresztem 24 godziny na dobe I odcielabym sie od mojego zycia, bo moj potomek popelnil przestepstwo. Tak na zdrowy rozum – ile matek siedzacych w wiezieniach mlodych ludzi nie tylko zyje dalej, ale korzysta z wlasnego zycia? To, ze Superniania jest celebrytka nic nie znaczy – jest tez czlowiekiem, kobieta, ktorej syn popelnil przestepstwo, ale odmawianie jej prawa do prowadzenia wlasnego zycia, to nieco za wiele. Mam wrazenie, ze od momentu aresztowania syna Pani Zawadzkiej, zostala ona osadzona przez media I w takim samym tonie ludzie postronni ja osadzaja. A przeciez to nie ona wychowywala tego faceta – nie ona ksztaltowala jego rozumienie relacji damsko-meskich I nie ona miala wplyw na jego zachowanie. Kto wie, moze fakt, ze sostal z ojcem spowodowal taki, a nie inny stosunek do kobiet? Moze wlasnie z rodzinnego domu wzial zly przyklad, a Pani Superniania nie miala na to najmniejszego wplywu?
    To, ze Pani Zawadzka jest arogancka I nieprzyjemna, to, ze popularnosc uderzyla jej do glowy, to niezaprzeczalny fakt, ale odbieranie jej prawa do zycia wlasnym zyciem, to zejscie do jej poziomu. Daj jej, Elzuniu popelnic to „medialne samobojstwo” na wlasna reke 🙂

    Pozdrawiam jak najserdeczniej!

    Beata.

    Polubienie

    1. Beato, zapominamy o jednym – tam gdzie jest matka przestępcy, jest też matka ofiary. O ile ta pierwsza może rączki umyć (bo przecież potomek już dorosły) i żyć dalej własnym życiem, to co z drugą matką? Ona już takiego wyboru praktycznie nie ma bo to jej dziecko zostało skrzywdzone i to ona musi, czy chce czy nie, tą krzywdę dźwigać.Pierwsza mama ma prawo do zabawy chociaż to jej dziecko zawiniło, podczas gdy druga cierpi, chociaż jej dziecko było bez winy.Ja się na takie umywanie rąk nie godzę i potępiam. Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  2. Beatko tylko wiesz, że w jednym wywiadzie powiedziała, że to ona wychowała swoje dzieci wzorcowo i tu mi się to wszystko gryzie i tylko tyle. Albo kłamie, albo się zgrywa, albo jest aktorką i tylko ja nie wierzę w żadną z tych ról, bo wszystko ociera się o śmieszność. Skoro wychowała idealnie, to dlaczego się to stało?

    To mi się gryzie, to są jej słowa:

    „Myślę, że jest tak, że ja jestem specjalistką od wychowania dzieci i moi synowie są moją wizytówką – wyznała w jednym z wywiadów. A to, że nie udało mi się z facetem… na miłość boską, on nie jest moim dzieckiem. Swoje dzieci wychowałam absolutnie rewelacyjnie. Uważam, że moi synowie świadczą o mnie i nie pozwolę sobie tego zabrać absolutnie.”
    Witam Cię miło po świętach 🙂

    Polubienie

  3. Człowiek jest bardzo skomplikowany i tak naprawdę nie wiemy, co teraz myśli p.Zawadzka. Podzielam pogląd Beaty i dodam, że mimo takiego jej zachowania, nie sądzę, aby to co spotkało jej dorosłego już syna, było dla niej całkiem obojętne. O dzieci „martwimy” się cały czas, cieszymy się z ich zawodowych awansów, przeżywamy ich porażki życiowe, na które nie mamy wpływu /w moim przypadku rozwód starszego/. No chyba, że gdzieś jest taka matka, że dorosłe dzieci nie obchodzą ja wcale i właśnie do takich zalicza się p.Zawadzka? Pozdrawiam Elu w Nowym juz Roku. 🙂

    Polubienie

  4. Ja tam nie jestem psychologiem i wiele spraw biorę na chłopski rozum zwyczajnie. Bez naukowych definicji i psychologicznej analizy ludzkich zachowań.
    Tak to widzę, jak napisałam, ale może faktycznie się mylę. Jest blog, jest ocena i już.

    Wiecie, że już jest 3 stycznia 2015 i znów czas nam ucieka jak szalony 🙂

    Polubienie

  5. Widocznie za krótko go wysyłała na karnego jeżyka;)Jest już trzeci stycznia i bardzo się z tego cieszę, przynajmniej jest bliżej do wiosny niż dalej i już kończy się to wariactwo świąteczno-sylwestrowe.

    Polubienie

  6. Ty jakaś chora jesteś z nienawiści do tej kobiety.
    Wiedzy też nie masz żadnej. Piszesz, że ten chłopak popełnił przestępstwo? To że jest zatrzymany to nie znaczy że winny, takie są procedury. Póki nikt winy mu nie udowodni – jest niewinny. A ty głupia jak but.
    Bzdury wypisujesz u niej na profilu od dawna. Niedawno błagałaś tam PUBLICZNIE o przebaczenie a teraz tu się wyżywasz.
    Wysłałam pani Dorocie ten tekst.
    Powinna cie do sądu podać.

    Polubienie

    1. Witaj,
      Nie zawsze zgadzam sie z autorka bloga, co oglaszam swiatu I samej zainteresowanej przez publikowanie moich wpisow w komentarzach. Moje odmienne zdanie w kwestii postrzegania Superniani I jej macierzynstwa opublikowalam wyzej. Jakby nie patrzec jest to zdanie zupelnie odmienne od zdania autorki bloga. Bez wyzwisk I „werbalnej” agresji. Mozna? Mozna… Nie musze atakowac adwersarza, zeby mu (jej) powiedziec, ze moim zdaniem nie ma racji, albo po prostu, ze z jego (jej) zdaniem sie nie zgadzam I widze pewne sprawy z innej perspektywy.
      Jezeli jestes :wyznawczynia” Pani Zawadzkiej, to swoim atakiem wcale jej nie pomagasz, a wrecz przeciwnie. Superniania, to instytucja, ktora jest postrzegana rowniez przez pryzmat swoich fanow, a jesli oni sami nie potrafia sie kontrolowac, to niestety bedzie to rzutowalo na idolke. Czy ona sama tego chce, czy nie.

      Polubienie

      1. Beato można dyskutować z rozumem, a tu mamy atak werbalny od drzwi i z buta.
        Czy ja się gniewam, że ktoś ma inne zdanie? Nie gniewam się i szanuję, ale nie szanuję takich ludzi, którzy zastraszają i mam tu kilka takich osób, którym nie w smak są moje przemyślenia. Takie życie blogera ha ha.

        Pozdrawiam Beato i nie wiem czemu czasami i swoje posty muszę zatwierdzać, Nie mam pojęcia jak to działa 🙂

        Polubienie

      2. Jak siegne pamiecia, to nie zawsze Ci przyklaskiwalam I nie zawsze zgadzalam sie z Twoja opinia. Samo zycie, prawda? Z dziubkow sobie nie jadamy, ale mozemy podyskutowac kulturalnie, jak ludzie. Nic mi nie da jak wyjade z wyzwiskami, bo nie o to w zyciu chodzi, zeby kogos „anonimowo” mieszac z blotem.
        Zupelnie mi nie przeszkadza, ze musisz zatwierdzac moje komentarze. Pojawia sie wczesniej, czy pozniej – nie mamy na to wplywu. Moze to byc zwiazane z iloscia slow? Bo jak napisze cos krotkiego, to zawsze wskakuje, a epistoly na pol strony czekaja na zatwierdzenie… Kto wie?
        Zastanawialam sie nad pisaniem bloga juz wiele razy, ale odpycha mnie brak kultury w sieci. Nie chce narazac sie na niewybredne epitety ludzi, ktorzy maja odmienne zdanie, czy doswiadczenia niz ja…
        Pozdrawiam Cie serdecznie,
        Beata.

        Polubienie

      3. Beatko, może masz rację, że rozmiar komentarza ma na to wpływ, ale czasami ja odpisuję krótko i sama siebie muszę zatwierdzać.

        Beatko, pisząc bloga musisz mieć grubą skórę jak słoń, bo nie wiadomo kto trafi na bloga i kiedy ma zły dzień, to się wyżyje. Ja tam blokuję niegrzecznych i na jakiś czas jest spokój. aż do następnej sytuacji.Ale pisanie ma i dobre strony, bo sama wiem po sobie, że mam kilka fajnych blogów do poczytania i jest super. Ja wiem, że Twój blog, byłby ciekawy strasznie, bo masz o czym pisać i robisz to świetnie.Tak więc przemyśl to 🙂

        A co do komentarzy i dyskusji, to sama oddaję dziennie wiele komentarzy i nigdy nie zwyzywałam nikogo. jak mi się nie podoba, to zmykam po angielsku i już. 1.5 roku mojego blogowania już mi dało wiele do myślenia i raczej dobrze się czuje w blogosferze.

        Pozdrawiam 🙂

        Polubienie

    2. Winny czy niewinny tego jeszcze nie wiadomo. Ale wiadomo, że podejrzany o popełnienie przestępstwa. Żadna zdrowa psychicznie matka nie uciekałaby od problemu. Słowo „infantylna”, które autorka użyła we wpisie to dla mnie delikatne określenie.

      Polubienie

  7. Nina, a coś ty taka nerwowa. Nie siedzę non stop na blogu, a ciebie się nie boję wiesz. Nikogo nie obraziłam i sądem mi nie wymachuj. To jest mój blog i tutaj są moje przemyślenia, a na dokładkę czytaj mnie ze zrozumieniem.
    Jesteś adwokatem tej pani? To sama napisz pozew do sądu.
    Blog ma nazwę Lustro codzienności i sobie codziennie piszę tak jak dane sprawy ja widzę.
    Czekam na pozew, ale może jeszcze pozwij z D.Z Fakt, Pudelka,, Super Ekspres, Plotek, No co ty i tak dalej i tych wszystkich pod artykułami komentatorów, a jest ich setki. Bay 🙂

    Polubienie

  8. Nie wiem, czy pobicie i próbę gwałtu można nazwać „powinięciem się nogi”. To ciężkie przestępstwo popełnione przez dorosłego człowieka i trudno, żeby matka siedziała pod aresztem i jęczała, że jej biedne dziecko jest niewinne i dziewczyna z całą pewnością zrobiła sobie siniaki sama, żeby pogrążyć biedaka (tak są tacy rodzice – nie tylko matki). Jako osobie publicznej zajmującej się zawodowo pedagogiką wypadałoby jej potępić zachowanie syna (tym samym przyznając się do osobistej porażki wychowawczej). Jedynym sposobem na wybrnięcie z tej sytuacji z jakim takim honorem jest oddzielić życie prywatne od publicznego i to właśnie p. Zawadzka robi – zajmowanie się pierdołami np. tym, czy ktoś śpiewa „na karpia” czy nie jest jakąś odskocznią od problemów. Mam nadzieję, że pokrzywdzona dziewczyna otrzymała od rodziny Zawadzkich jakieś odszkodowanie albo inną formę pomocy, bo to jest najważniejsze, a winowajca po postu musi odsiedzieć swoje i tyle – oby po tym zmądrzał i wrócił do normalnego życia.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s