Archiwum dnia: 5 stycznia, 2015

Wieczorny spacer w bajkowym mie艣cie :)

M臋偶u艣 w pracy, a ja wzi臋艂am aparat by uwieczni膰 moje, 艣wi膮teczne miasto. Jeszcze s膮 w nas 艣wie偶e wspomnienia ze 艣wi膮t i rodzinnych spotka艅, a tu o dziwo mamy ju偶 5 stycze艅 2015 r. Jak ten czas leci – nieprawda偶.

Nie lubi臋 takiej zimy bez 艣niegu, bo od razu brakuje tej bajkowej scenerii i wszystko wydaje si臋 takie szare i bure, ale c贸偶 – sorry taki mamy klimat. 馃檪

Pierwsze moje zdj臋cie, to ju偶 daleka przesz艂o艣膰, bo pochodzi bodaj偶e z 2010 r. Zima by艂a przepi臋kna u mnie, a drzewa oszronione jak nie wiem co. Cudnie by艂o i bardzo lubi臋 to zdj臋cie, a na FB ma sporo polubie艅, bo chyba wszyscy t臋skn膮 za bajkow膮 zim膮.聽

Tak wi臋c zapraszam na kr贸ciutki spacer mi臋dzy lampkami 艣wi膮tecznymi i jak wysz艂am to z艂apa艂 lekki mr贸z i musia艂am uwa偶a膰, aby si臋 nie po艂ama膰, bo zrobi艂a si臋 艣lizgawka.

A mo偶e jeszcze zima nas zaskoczy i drogowc贸w tak偶e jak zwykle? Jak my艣licie, bo lepiej my艣le膰 o zimie bajkowej, ni偶 o s艂u偶bie zdrowia i ba艂aganu w niej.

Postarajcie si臋 nie chorowa膰 tymczasem, bo mo偶na poca艂owa膰 klamk臋 w przychodni i podnie艣膰 sobie adrenalin臋 馃檪

 

Seks telefon zniszczy艂 ich zwi膮zek

Monika i Radek byli po 艣lubie siedem lat. Oboje 艣wietnie zarabiali, bo uko艅czone studia da艂y im ciekaw膮 prac臋 i ona spe艂nia艂a si臋 w projektowaniu mody, a on by艂 dobrym adwokatem, kt贸ry zd膮偶y艂 wypracowa膰 swoj膮 mark臋 w du偶ym mie艣cie.

Nie chcieli mie膰 dzieci przed trzydziestk膮, poniewa偶 ustalili, 偶e najpierw si臋 przyzwoicie urz膮dz膮, a wi臋c wybuduj膮 du偶y dom, aby by艂o im dobrze i luksusowo. Oboje pochodzili z rodzin, 偶e niczego im nie brakowa艂o. Postanowili sami na to wszystko zarobi膰, nie obci膮偶aj膮c rodzic贸w, kt贸rzy byli sk艂onni im pom贸c finansowo, ale oni nie chcieli.

Kochali si臋 i wiedzieli, 偶e ta mi艂o艣膰 pomo偶e im spe艂ni膰 marzenia snute po ekscytuj膮cym seksie. Najlepiej po seksie im si臋 rozmawia艂o, przy papierosie i lampce wina na dobry sen. Ona by艂a zadowolona, 偶e tak wspaniale si臋 rozumieli w 艂贸偶ku i kompletnie nie wyobra偶a艂a sobie innego faceta obok siebie. By艂a z nim szcz臋艣liwa, a on za ni膮 szala艂 i by艂a mi臋dzy nimi wielka chemia.

Wybrali dzia艂k臋, bardzo niedaleko miasta, a by szybciej dociera膰 do centrum i do pracy, ale bardzo 艂adn膮, bo po艂o偶on膮 blisko lasu z widokiem na rozleg艂e pola. Widok by艂 sielski i anielski, bo na pola cz臋sto wychodzi艂y sarny i jelenie, aby toczy膰 walk臋 o swoj膮 wybrank臋. By艂o to ekscytuj膮ce, a wi臋c wybrany architekt planowa艂 im dom, jednopoziomowy, ale koniecznie z tarasem, du偶ym tarasem z widokiem kiedy s艂o艅ce wschodzi.

Byli wniebowzi臋ci, 偶e tak im si臋 wspaniale uk艂ada, ale pewnego dnia m膮偶 Moniki o艣wiadczy艂, 偶e ma propozycj臋 wyjazdu do kancelarii prawnej w Pary偶u, gdzie pieni膮dze s膮 o niebo wi臋ksze, a pieni膮dze b臋d膮 im bardzo potrzebne przecie偶.

Monika si臋 z wielkim b贸lem zgodzi艂a, bo zdawa艂a sobie spraw臋, 偶e ich marznie o luksusie poch艂onie mas臋 pieni臋dzy i uzgodnili, 偶e ona zajmie si臋 budow膮, a on b臋dzie zarabia艂 pieni膮dze.

Przylatywa艂 do domu raz na miesi膮c, ale jakby to by艂 inny cz艂owiek. Coraz cz臋艣ciej jego instrument nie dzia艂a艂 i t艂umaczy艂 to wielkim stresem w pracy. Monika by艂a wyrozumia艂a i taktowa, ale pewnego dnia nakry艂a m臋偶a ma dziwnej rozmowie przez telefon, kt贸r膮 natychmiast przerwa艂, kiedy si臋 zorientowa艂, 偶e nie jest sam. Dla niej to by艂o co艣 podejrzanego i wyobra偶a艂a sobie, 偶e jej ukochany m膮偶 j膮 zdradza i umawia si臋 z kochank膮.

Zajrza艂a na ich wsp贸lne konto bankowe i stwierdzi艂a, 偶e tam wcale nie ma wi臋cej pieni臋dzy, a wr臋cz du偶o mniej, kt贸re up艂ynnia艂y si臋 kompletnie nie na budow臋 ich wymarzonego domu. Nie zamierza艂a tak tego zostawi膰 i poprosi艂a zaufanego koleg臋 o za艂o偶enie pods艂uchu na telefon m臋偶a. Mia艂a wyrzuty sumienia, 偶e przesta艂a mu ufa膰, ale co艣 jej w tym wszystkim nie pasowa艂o.

Zacz臋艂a pods艂uchiwa膰 jego rozmowy i us艂ysza艂a, 偶e m膮偶 pyta jak膮艣 kobiet臋 w co jest teraz ubrana, a ona odpowiada艂a, 偶e w haleczk臋, ale majteczek nie za艂o偶y艂a, a on dr膮偶y艂 z ni膮 temat, a偶 do telefonicznego sapania i orgazmu. Monika ju偶 wiedzia艂a, 偶e jej m膮偶 zu偶ywa si臋 na seks telefonach i jest od nich uzale偶niony, bo tak偶e przejrza艂a jego bilingi, z kt贸rych wynika艂o, 偶e ich zarobione pieni膮dze na dom id膮 na jego szale艅cze uzale偶nienie od kobiet 艣wiadcz膮cych us艂ugi pod numerem 700 –

Przeprowadzi艂a z nim kategoryczn膮 rozmow臋, a on jej si臋 przyzna艂, 偶e od pocz膮tku ich ma艂偶e艅stwa korzysta艂 z tego rodzaju us艂ug, bo jest chorobliwie uzale偶niony od tego i nie wie, jak sobie z tym poradzi膰. Przyzna艂, 偶e to jest jego ucieczka od codzienno艣ci i chyba przeholowa艂, bo ona przesta艂a go ju偶 podnieca膰 i dlatego maj膮 k艂opoty w 艂贸偶ku.P艂aka艂 i prosi艂 o wybaczenie, ale przyzna艂, 偶e zapisa艂 si臋 na terapi臋, kt贸ra nic mu nie dawa艂a, a wi臋c jest przypadkiem beznadziejnym,bo b臋dzie to robi艂 zawsze.

Nie wierzy艂a, ale postanowi艂a si臋 zem艣ci膰, a raczej pokaza膰 mu jak to boli i posz艂a do klubu swingers贸w i tam kocha艂a si臋 z kilkoma m臋偶czyznami naraz. Zleci艂a owe rozpustne sceny do nagrania i przes艂a艂a je na komputer m臋偶a z pytaniem – jak mu si臋 to podoba?

Nie odezwa艂 si臋 do niej ani s艂owem i po kilku miesi膮cach spotkali si臋 w s膮dzie. Otrzymali rozw贸d na zasadzie nie zgodno艣ci charakter贸w!