Chińskie dzieci i nasze bezstresowe wychowanie

Obejrzałam dziś „Kobietę na krańcu świata” Martyny Wojciechowskiej. Dokument opowiada o chińskim wychowaniu dzieci i otworzyłam szeroko oczy, że to chyba niemożliwe jest we współczesnym, jakże innym świecie od naszego. Wklejam rekomendację, aby ktoś, kto ma ochotę na obejrzenie tego dokumentu, wiedział czego ma oczekiwać,

„O możliwość wyjazdu do Chin Martyna starała się od kilku lat. Chiny to kraj z tradycją 5 tysięcy lat, gdzie zamieszkuje miliard 300 milionów ludzi. To, co ukształtowało potęgę tego państwa to w dużej mierze surowe wychowanie. W szkole wywodzącej się z legendarnego klasztoru buddyjskiego nauki pobiera obecnie ponad 5000 uczniów. Wśród nich jest LiuYinPing – mistrzyni kung-fu, która sama odebrała surowe wychowanie, a teraz uczy w ten sposób tysiące dzieci. Uczniowie zaczynają dzień o 5:40, a już o 6:00 mają pierwszy trening kung-fu. Liu przedstawi Martynie swoje uczennice. Najmłodsze mają pięć lat. W szkole spędzają cały swój czas. Sześć dni w tygodniu ćwiczą po sześć godzin dziennie, a rodziców odwiedzają tylko raz w roku.”

A teraz ode mnie słów parę. Maryna zapytała trzy dziewczynki w wieku około 8 lat, czy tęsknią za mamą i tatą i czy lubią ćwiczyć wschodnie walki? Dziewczynki z wbitym wzrokiem w podłogę, tak jakby wstydziły się swoich uczuć, odpowiedziały, że bardzo tęskną za rodzicami i nie lubią wcale ćwiczyć! Wniosek jest z tego taki, że dzieci w Chinach to ogromna inwestycja i rodzice płacą wysokie czesne, aby ich dziecko w późniejszym życiu osiągnęło wielki sukces. Chińscy rodzice pragną, aby ich dzieci już wieku 4 lat zaczęły być przygotowywane, by na starość mieć opiekę ze strony swojego dziecka i dlatego inwestują w nie wielkie pieniądze.

Jakże inne jest postrzeganie od naszego, a mnie się tych chińskich dzieci zrobiło żal i zadałam sobie pytanie, co właściwie jest lepsze dla naszych dzieci w różnych kulturach?  Czy mocna i zdecydowana dyscyplina, kiedy dziecko ma pokerową twarz i bezwzględnie słucha się swojego mistrza i przewodnika, czy raczej bezstresowe wychowanie jakie propaguje się w naszej szerokości geograficznej?

Chińskie dzieci są wszystkie jednakowo ubrane i nie ma w ich ubiorze, żadnej dowolności, jakiś tam hello Kitty, czy koników Pony. Same dbają o siebie, a więc wszystko robią samodzielnie po przez pranie, zmywanie, sprzątanie i mieszkają w warunkach gorszych jak żołnierze w koszarach. Są niesłychanie dyscyplinowane i nie ma tam miejsca na humory i rozrabianie. Wyglądają jak klony, a na ich twarzach rzadko pojawia się uśmiech i ja miałam w szkicach taki wpis z jednego z forum i świetnie mi się spasował do dzisiejszego tematu. Wpis jest o polskich dzieciach i ich mentalności i o tym jakie rośnie nam świeże pokolenie. Nie twierdzę, że takie zachowania są nagminne, ale proszę zauważyć, że chińskie dzieci dzięki takiemu, rygorystycznemu wychowaniu są zupełnie inne od naszych dzieci i tu pada pytanie? Jakie wychowanie jest lepsze? Czy bezwzględna dyscyplina, czy luźne wychowanie w szkołach, a także w domu, bo ja nie potrafię znaleźć na to odpowiedzi i jakieś równowagi.

Wciąż świat mnie zadziwia i dziękuję Martynie za ten reportaż, bo wiele wniósł mi w postrzeganie wciąż dziwnego świata. Lubię takie rozwiązywanie dylematów, a może ktoś się też wypowie – jakie wychowanie jest lepsze  dla dziecka?

 

http://http://player.pl/programy-online/kobieta-na-krancu-swiata-odcinki,87/odcinek-1,dziewczyna-z-shaolin,S06E01,32313.html

A tu oto wpis z forum, który może przyczynić się do głębszych rozmyślań.

„Moja córka z synem budowali dzisiaj wielkiego bałwana przed blokiem. Wyszedł im całkiem ładnie, taki duży, sama im pomagałam większe kule podnieść, bo nie dawały rady. Dałam im marchewkę a syn wyciągnął z kuchni praktycznie nowy duży garnek na głowę (nie chciałam dać, ale mówił że zrobi zdjęcie i odda).
Zwołałam je na obiad, ledwo 10 min nie minęło, patrzę przez okno a tam idą dwie panny w wieku licealno-gimnazjalnym. I jak się nie rzucą na tego bałwana, nie zaczną niszczyć, kopać. Nawet jedna garnkowi nie podarowała i kopała butem na szpilce aż go podziurawiła i pogięła!!
Co z tą młodzieżą teraz, co im ten bałwan przeszkadzał?? Dzieciom teraz bardzo przykro, nie wiem czy drugiego robić czy już sobie darować, a garnka też mi szkoda. Chciałabym mieć własny dom i kawałek własnego ogródka:(„

12 myśli na temat “Chińskie dzieci i nasze bezstresowe wychowanie

  1. A mnie nie żal, pewnie, coś odbywa się kosztem czegoś, ale dzięki takiej ostrej dyscyplinie takie Chiny zdobywają świat.Popatrzcie na np.letnie igrzyska olimpijskie ile tam zawsze zdobywają medali, ile mistrzów mają, w zimowych też nie jest gorzej w niektórych dyscyplinach.Nasze dzieci mają dzieciństwo, i co z tego, jest coraz gorzej, tzw.bezstresowe wychowanie prowadzi do coraz większych patologii, współczesne małolaty mają wypasione smartfony, internet, markowe ciuchy i wszystko czego zapragną, nie mają tylko szacunku do nikogo i niczego, uważają, że wszystko im się należy, nie mają szacunku do nauczycieli, rodziców, zwierząt, nie potrafią nic poza siedzeniem na imprezkach, chlaniem,ćpaniem i k….wieniem się, wiem to może duże uogólnienie, sęk w tym, że jest tego coraz więcej, nie ma dyscypliny, nie ma wzorów do naśladowań, nie ma jakiegoś kręgosłupa, na którym mozna tę współczesną młodzież oprzeć, dlatego mnie nie żal chińskich dzieci, żal mi naszych.

    Polubienie

    1. No cóż, zgadzam się w pełni. Zapytaj małolata co to jest impreza. Odpowie bez wahania mniej więcej tak: grupowe spożywanie alkoholu do upierdolenia włącznie. Choć w słowniku stoi jak byk, że impreza może być kulturalna albo sportowa. O alkoholu ani słowa.

      Polubienie

  2. Witaj! Prowadzisz świetnego bloga! Ciekawe artykuły można u Ciebie znaleźć, potrafisz obserwować i wyciągać ciekawe wnioski a to bardzo przydatna umiejętność 🙂 Będę zaglądać! Pozdrawiam serdecznie a w wolnej chwili zapraszam do mnie 🙂

    Polubienie

  3. Dziękuję wszystkim za komentarze bardzo wnikliwe i do tego są pytania bez odpowiedzi, jak właściwie teraz powinno wychowywać się dzieci. Dlaczego teraz dzieci są takie zagubione i pełne frustracji, mimo, że nie brakuje im niczego z wyjątkami oczywiście. Gdzie leży błąd, że dziecko straszy policją rodziców i nauczycieli, bo doskonale zna swoje prawa. Gdzieś tkwi dziura wychowawcza i strach się bać.

    Dziękuję za dyskusję 🙂

    Polubienie

  4. jestem zwolenniczką poszukiwania „złotego środka” , przegięcia tak w jedną jak i w drugą stronę nie wychodzą nikomu na dobre a już dzieciom najbardziej . 🙂 Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  5. Oj, ale gdzie znaleźć ten złoty środek Ferdydurko.
    Ja pamiętam, ze swojego dzieciństwa, że to był sport na boiskach i różne dyscypliny sportowe, oraz rywalizacja z innymi szkołami. Sama biegałam ma długie dystanse, na 100, skok w dal i wzwyż. Zależało mi na czymś, a potem udział w chórze, a więc na pierdoły nie było czasu kompletnie. To były inne czasy 😦

    Polubienie

    1. mówiąc to co powyżej miałam na myśli ,że dzieci trzeba bardzo kochać ale nigdy małpią miłością . Nie może być bezstresowo , czyli wszystko wolno . I nie może też być tyranii . Natomiast wychowanie to nałożenie ram – dziecko musi wiedzieć czym ma się w życiu kierować , co jest dobre a co złe itd Mówisz ,że miałaś inne zainteresowania … cóż każde pokolenie ma swoje . Nas nie rozpieszczano , nie było pieniędzy na gadżety a i gadżetów zbyt wiele też nie było itp więc czytaliśmy książki co wychodziło nam na zdrowie , i byliśmy kreatywni w zagospodarowywaniu sobie czasu wolnego . Choćby też i dlatego ,że fajniej było uprawiać z rówieśnikami jakiś sport niż być gonionym do jakichś robót przez ojca albo matkę . 🙂 Dziś dzieciom wszystko się należy , a nie wiele się od nich wymaga . Dba się o dobra materialne a coraz mniej o rozwój duchowy młodego człowieka . Stąd młodzi są typowymi konsumentami, kategorycznie egzekwującymi swoje potrzeby … oczywiście to temat rzeka a moja wypowiedź to tylko powierzchowne liźnięcie tematu … pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s