Archiwum dnia: Styczeń 19, 2015

Dobrali się jak w korcu maku.

Heniu, to był taki miejscowy dżentelmen i kiedy spacerował po uliczkach miasta, a lubił spacerować, gdyż uważał, że to jest najlepsza forma, by formę utrzymać, to żadnej kobitce nie popuścił. Był stworzony wprost do prawienia kobietom komplementów i uwielbiał całować je po rączkach niezależnie od wieku.

Kobiety go bardzo lubiły, bo która nie jest łasa na komplementy prawione w tak uroczy sposób, jak to czynił Henio.

Henio był żonaty, a jego żona Halina znosiła tę jego przypadłość i w zasadzie była dumna z męża, bo wszystkie koleżanki jej go zazdrościły, a dlatego, że potrafił się ubrać i wyglądał zawsze bardzo interesująco, a do tego taki z niego wesołek, że da się lubić jak mało kto.

Halinka była dumna z męża, bo właściwie niczego im nie brakowało, bo Heniu przynosił do domu niezłe pieniądze, a więc żyć nie umierać i Halinka pracy nie musiała szukać. Miała zawód fryzjerki, ale Henio nie kazał jej pracować, bo Halinkę bardzo rozpieszczał i obsypywał ją prezencikami bez żadnej okazji.

Kochali się na oko i kiedy on był w pracy, a wyjeżdżał często w dalekie trasy, to Halinka zajmowała się swoimi przyjemnościami i nigdy się nie nudziła, choć tęskniła za powrotem swojego mężusia.

Zbliżały się wakacje i zamówili sobie wyjazd do Włoch, aby rozkoszować się włoskim jedzeniem, spacerami i oczywiście plażowaniem do woli na włoskiej plaży. Halinka strasznie się cieszyła, że wreszcie pobędą ze sobą dłużej i oddadzą się miłosnym uniesieniom na świeżym terenie, a więc postanowiła dokupić trochę letniej garderoby i odświeżyć mężowską, a więc zaczęła ich pakować powoli. Wpadła więc w mężowską szafę i odrzucała rzeczy do ponownego powieszenia, a wyjmowała letnie koszulki złożone w szufladach, aż! Jej ręka zatrzymała się w szufladzie męża na czymś twardym i to ją zaciekawiło.

Był to rodzaj kalendarza w twardej okładce, a w nim tajemne zapiski, dużo zapisków. Usiadła na fotelu i zaczęła czytać:

– Joanna, lat 45, Warszawa, nr tel. Naprawiłem jej prysznic, który przepuszczał wodę i spędziłem z nią trzy godziny, a w nawiasie napisał – dobra w łóżku, warto to powtórzyć!

– Kasieńka, lat 37, Szczecin, nr tel.  Udawała, ze wezwała mnie by naprawić spłuczkę, ale była rozkosznie przygotowana i dopisek – taka sobie, ale miła.

– Pani Ada, lat 55, Kostrzyn, nr tel. Och jaka ona była napalona i pełna pożądania, a więc ją zaspokoiłem – może to powtórzę i tak dalej Halinka czytała z wypiekami na twarzy.

Halinka przecierała oczy ze zdziwienia i domyśliła się, że jej mąż Henio jest panem na zawołanie i czerpie z tego profity, bo z każdej takiej naprawy czerpał tysiąc złotych i to był jego stały cennik.

Halinka wpadła w popłoch i odpaliła komputer i faktycznie jej Heniu miał swoją stronę internetową i tam anonsował się jako miły pan, dżentelmen, który kocha wszystkie kobiety i jest dla niech wiele zrobić. Halinka na chwilę zamarła, ale za chwilę postanowiła założyć hasło do swojej strony internetowej, gdzie ogłaszała się jako miła i sympatyczna, która samotnemu panu rozświetli jego szare dni. 🙂

Pojechali na te wakacje do Włoch, choć Heniu niczego się nie domyślał, a Halina wiedziała o Heniu wszystko, ale i tak to były okropnie udane wakacje, a po powrocie kupili większy dom, choć dzieci nie planowali, ale skoro ich stać, to czemu nie.  

Reklamy

Siła sugestii jest jak bomba jądrowa :)

Kochani, minęły nam święta i powitaliśmy ochoczo Nowy Rok z fajerwerkami na całym świecie, a oto niespodziewanie pojawił się nam na finiszu taki wstrętny dzień i dopada nas szara rzeczywistość, bo:

„Dziś w poniedziałek 19 stycznia wypada tzw. „blue monday”. To według psychologów najbardziej depresyjny dzień w całym roku.

19 stycznia to najbardziej „nieszczęśliwy” dzień w roku. Według psychologów mamy mieć dzisiaj wszystkiego dosyć – będziemy ubolewać na brak pieniędzy, dotykające nas choroby oraz całe zło tego świata.” 

http://http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/blue-monday-najsmutniejszy-dzien-w-roku,507230.html

Zrobiono ankietę i co my tu mamy?

Czy czujesz, że ten dzień nie będzie Twoim ulubionym?

Tak, jest bardzo źle, czekam na koniec
24,73%
Raczej tak, źle się zapowiada
16,88%
Raczej nie, kiepsko jak co dzień, ale kawa i do roboty
25,4%
Nie, zaczął się świetnie i mam kilka pomysłów na to, był był wspaniały
21,55%
Nie wiem/Trudno powiedzieć
11%

 

Mamy, że siła sugestii jest siłą potężną, gdyż nie mały procent ludzi odczuwa wyjątkowy dyskomfort i po prostu czekają, aż ten dzień się wreszcie skończy.

Ja się przyznam, że wstałam w dobrym humorze, bo oprócz błękitnego nieba, nic mi dzisiaj nie potrzeba, ale mimo woli spojrzałam w okno, a tam szaro i buro i tak jakoś smutnawo. Telewizja też nie dostarcza radosnych nowin, bo chociaż kryzys z górnikami zamieciono pod dywan, to tylko na trochę i to też przeraża. Nowa kandydatka na Prezydentkę chce ratować nasz kraj, zmieniając od podstaw prawo i to też troszeczkę mnie załamało, bo jak sobie pomyślę, że wszystko od podstaw, to czarno to widzę i muszę się jakoś ratować, aby ta czarna dziura depresyjna mnie nie wchłonęła, bo kochani – szkoda każdego dnia.  Jeszcze tak nie było, aby jakoś tam nie było, a więc apeluję, abyśmy się mimo wszystko uśmiechnęli, a nic człowieka tak nie uszczęśliwia, jak własne nastawienie do otaczającego nas świata, bo nikt za nas nie przeżyje tego depresyjnego, ponoć dnia. 

 https://www.youtube.com/watch?v=xKAJcRzHyps

Jak sobie radzić?

– Nie czujesz potrzeby wchodzenia z domu – zostań  w nim.

– Włącz radosną muzykę, swoją ulubioną.

– Przejrzyj albumy ze zdjęciami, powspominaj sobie.

– Zjedz całą czekoladę, bez wyrzutów sumienia.

– Odpoczywaj, bo masz do tego prawo.

– Przeczytaj ulubiony tomik poezji i tak dalej moi drodzy.

Baj 🙂 Trzymajcie się 🙂