Może to ostatnie pokolenie kobiet z klasą?

Wiecie jak to jest, że jeśli pisze się bloga, to te tematy skądś czerpać trzeba, a więc mnie do napisania dzisiejszej notki zmusiła, ale może to złe określenie, bo miałam przyjemność wysłuchać wywiadu z niesłychanie interesującą kobietą  – Ewą Błaszczyk.

Są w telewizji takie wywiady z ciekawymi ludźmi, które zapadają w nas na długo, a może i na zawsze. Tak sobie pomyślałam, że jest to już ginący gatunek kobiet, które traktują wszystko, co robią z pełną odpowiedzialnością w dobie kiedy media zalane są plastikowymi i nic nie wartymi kobietami.

Pani Ewa w swoim wywiadzie wytrąciła mi łezkę w oku, a może i ja na starsze lata robię się bardziej wrażliwsza i odbieram wszystko zbyt emocjonalnie, ale się tego nie wstydzę ani troszeczkę.

Jeśli ktoś by miał ochotę wysłuchać tego wywiadu, to jest w linku i zapewniam, że warto bardzo choćby dlatego, że miło jest słuchać kobiety, która tak wiele w życiu przeszła, a jednak się nie poddała i wciąż jest silną, pełną determinacji kobietą, a powiedziała, że gdyby nie jej działalność w fundacji Akogo i w klinice Budzik, a także jej artystyczna praca, to w zasadzie już by jej nie było.

Córka Pani Ewy nie może się obudzić już 15 lat. Ukochany jej mąż też już ją opuścił, ale ona się nie poddaje i z determinacją pomaga innym rodzicom i dzieciom w śpiączce. Jest to wspaniała działalność i przede wszystkim Pani Ewa jest ogromnie skromną i ciepłą osobą.

Pomyślałam sobie, że nie mogę o niej nie napisać, skoro tak bardzo mnie wzruszyła i dodała jakby skrzydeł, że jako ludzie mamy z górki i pod górkę, ale nie wolno się nigdy poddawać, bo i dla nas kiedyś słońce zaświeci i kibicuję Pani Ewie w walce o swoje dziecko.

To tyle i może zbyt mało jeszcze 🙂

http://pytanienasniadanie.tvp.pl/18534723/ewa-blaszczyk-doswiadczona-przez-los

18 myśli na temat “Może to ostatnie pokolenie kobiet z klasą?

  1. Masz rację pani Ewa Błaszczyk jest wyjątkową kobietą . Człowiekiem pisanym przez duże C . Bardzo Lubiłam gdy śpiewała jest w tym doskonała . Szkoda ,że nasze media nie szanują i nie doceniają prawdziwych artystów , prawdziwych wartości … Cóż, silikonowo/botoksowe pustaki to nasz świat, to bożyszcza tłumów . Wielka szkoda 😦

    Polubienie

  2. Ferdydurko a więc warto wyłapywać w mediach tak wartościowe osoby i napawać się ich mądrością i czarem. To wszystko inne to plastik fantastik nie wart naszej uwagi. Czerpmy siłę z mądrości tych, którzy mają światu coś do powiedzenia.

    Dobrej nocy 🙂

    Polubienie

  3. Kalinaxo, z całym szacunkiem, bardzo lubię tu zaglądać, ale byłabym ostrożna z ocenianiem innych ludzi jako nic niewartych. To, że ktoś kreuje swój wizerunek medialny tak, a nie inaczej, nie oznacza, że jest nic niewart. Na ekranie może się nam wydawać płytki i plastikowy, co nie oznacza, że np. jest również np. złym rodzicem, nie czyni dobra po cichu, bez rozgłosu, czy ma inne zalety.
    Podziwiam panią Ewę Błaszczyk i bardzo ją lubię, Celebryci nie wzbudzają we mnie żadnych emocji, nic o nich nie wiem poza tym, że zaistnieli w mediach, a ile są warci jako ludzie, nie mi oceniać, bo ich nie znam od strony prywatnej. A pozory czasami bardzo mylą.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  4. Czarownico, a czy zauważyłaś, że teraz wszystko jest na sprzedaż, bo ja zauważyłam i wszystko się sprzedaje na Facebooku, na Istagramie i są zdjęcia z drogich wycieczek i hoteli, a także podaje się cenę nowego cucha, czy samochodu. Ci młodzi nie mają żadnych zahamowań aby tylko sie o nich mówiło w mediach i to mi się kłóci z tym, że może gdzieś podskórnie robią dobrą robotę, Ludzie, którzy coś robią dla dobra innych tym się nie afiszują wcale. Robią i siedzą cicho i nie widać ich na ściankach, ponieważ to są z reguły dobrzy ludzie, którzy czerpią siłę pomagając, a nie afiszując się, ale temat jest rozległy i proszę podaj mi ludzia ze ścianki, który dba o swoją prywatność i pomaga innym,

    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  5. Ja tylko mówię, że dla niektórych zgrywanie półmózga w drogich ciuchach, to sposób na życie i zarabianie pieniędzy, bo na to jest popyt. Ale to nie oznacza, że ten ktoś jest nic niewart. Skoro nic o nim tak naprawdę nie wiemy, nie oceniajmy aż tak drastycznie, bo może się mylimy. Pozory często mylą. Nie bywam na faceboku, bo nie mam tam konta, nie wiem, co to instagram, nie emocjonuję się plotkami i tym, kto i gdzie co umieścił. Ale jest popyt na plotki i sensacje, więc niektórzy zrobili sobie z tego sposób na życie i krojenie kasy – dają ludziom to, czego oni oczekują, często śmiejąc się w duchu, a prywatnie są zupełnie innymi ludźmi. Nie wierzmy we wszystko, co widzimy i czytamy w mediach, bo to opium dla mas. Ludzie się tym karmią, bo wolą żyć życiem innych, niż swoim, często marnym i nieudanym. Wiem jedno, że nigdy nie znając dokładnie człowieka nie odważyłabym się powiedzieć o nim, że jest nic niewart.
    Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Rzeczywiście czarownico, tak właśnie jest. Żeby uważać celebrytów za głupszych od nas, trzeba przede wszystkim śledzić ich losy. A ludzie robą to trochę po to, żeby sobie pomyśleć, jacy to oni są głupi i płytcy, a jacy my to mądrzy. Tymczasem celebryci w ten sposób zarabiają pieniądze. Czy to źle o nich świadczy? A czy to źle świadczy o kimś, że jest kasjerką w Biedronce? Czy z tego można wyciągnąć wniosek, że ktoś kto pracuje gdzieś tam pomaga albo nie pomaga ludziom? Raczej nie sądzę. Jak mi ktoś rzuca nazwiskiem jakiejś celebrytki, krytykuje ją i mówi, że jest głupia, a ja ze zdumieniem kolejny raz odkrywam, że nie mam pojęcia o kim ta osoba mówi to … poważnie, celebrytka robi sobie fotki na ściance i zarabia tym kasę większą niż pani w Biedronce, a ta krytykująca ją osoba tylko z tego powodu pamięta jej nazwisko i umożliwia je karierę, to w zasadzie, kto tu jest mądrzejszy?

      Polubienie

  6. Wtrace moje „trzy grosze”… W Wielkiej Brytanii jest celebrytka o pseudonimie Jordan, nazywajaca sie Katie Price. Jako osobowosc mnie niezmiernie fascynuje – od przecietno-ladnej dziewczyny z „parciem na szklo” wypracowala sobie przez lata wartosc rynkowa (to takie okreslenia ze swiata finansow) okolo 80 milionow funtow, czyli na polskie – wartosc wypracowanych przez nia nieruchomosci, ruchomosci, firm przez nia zalozonych to okolo 400 milionow zlotych. Nie wymyslila prochu, ale sprzedala siebie – zostala celebrytka, napisala 8 ksiazek, ma 4 dzieci (w tym jedno niepelnosprawne), malzenstwo I rozwod z piosenkarzem Peterem André, kilka reality show, linie bielizny, niezliczona ilosc wywiadow I zaliczonych scianek… Mam problem z wytrwaniem do konca wywiadu z nia, bo nie moge sie niczego nauczyc nowego – jako osoba wydaje sie pusta, ale jest niesamowicie zdyscyplinowana – jak ma umowiony wywiad w porannym programie radiowym o 6 rano, to jest gotowa pod studiem o 5.30… Jest konsekwentna w kreowaniu swojego wizerunku – jest jej jedynym atutem, a kraj zyje kolejnymi wiadomosciami o jej operacjach powiekszania lub zmniejszania piersi… Zlapala wiatr w zagle stosujac amerykanska maksyme z szolbiznesu – niewazne jak (dorze czy zle), ale wazne zeby o nas duzo mowiono…
    Smiem powiedziec, ze osobiste nieszczescie, ktore dotknelo Pania Ewe Blaszczyk natchnelo ja do zorganizowania fundacji I zaangazowania sie w pomoc dzieciom bedacym w spiaczce, podobnie jak celebrytka Doda zaangazowala sie w poszukiwanie dawcy szpiku dla swojego owczesnego partnera, a dzisiaj bez rozglosu wciaz dziala aktywnie w strukturach fundacji zajmujacej sie poszukiwaniem dawcow, ale o tym nie napomyka w wywiadach… Sa miedzy name ludzie, ktorzy robia duzo dobra, ale nigdy sie o nich nie dowiemy, poniewaz nigdy nie byli slawni, wiec chocby z tego powodu Pani Ewa ma nad takimi ludzmi „przewage” – bedzie w nas wzbudzala pozytywne emocje predzej, bo ma znana twarz,a do anonimowego czlowieka podejdziemy z nieufnoscia… Czy jest dama? Damy sa w kazdym pokoleniu I ta kategoria ludzi nie wyginie, a celebrytow kreuja nie tylko same media, ale przede wszystkim odbiorcy – gdyby nie bylo ogladalnosci debilnych programow, to te program spadlyby z anteny. Francuzi zasypali protestami stacje telewizyjna, jak po latach zdjeto program popularno=naukowy. W efekcie program zostal przywrocony na antene. Moze maja inteligentniejsze spoleczenstwo? Dopuki bedzie popyt na pustakowe celebryctwo – dopoty to celebryctwo bedzie wszechobecne w mediach.

    Polubienie

  7. Nie chciałam nikogo urazić, a jeśli napisałam o kobietach nic nie wartych to miałam na myśli kobiety z kategorii Natalii Siwiec i tych wszystkich napompowanych lalach, co to trudno odróżnić, gdyż mają takie same usta i policzki i są jednakowo podrasowane, że podobne są do siebie jak krople wody. Kobiety nie mające wiele do powiedzenia, a próbujące znać się na wszystkim.
    Pisząc o kobietach z klasą miałam na myśli np. Annę Dymną i inne kobiety, które jeśli coś powiedzą, to się wspaniale je słucha.
    Jeśli kogoś uraziłam, to przepraszam.

    Polubienie

    1. Nie mysle, ze urazilas Elzuniu!!! Przykre, ze aktorka zamiast wzbudzac u nas wzruszenia swoja doskonala gra, musi stac na czele fundacji, bo jako kraj nie jestesmy w stanie zapewnic klinik dla dzieci w spiaczce. Z drugiej strony ja mam specyficzny stosunek do zawodu aktora – jego rola jest „zabawianie”. Ma odegrac napisana dla niego role tak, zeby wzbudzic zachwyt smiertelnikow, ale na tym jego rola sie konczy. Jakby nie patrzec wiekszosc aktorow, to „odtworcy” dziel napisanych przez scenarzystow I ustawionych na scenie czy na planie filmowych przez rezyserow. A poniewaz to ich widzimy w efekcie koncowym, czyli w sztuce teatralnej, czy w filmie, to wlasnie tym efektem koncowym sie zachwycamy, a latwo zapominamy, ze za ich rola (gra, ktorej sie nauczyli w szkolach aktorskich) stoi cala masa „bezimiennych”, ale jakze waznych ludzi, bez ktorych aktorzy nie mogliby zaistniec… Jako spoleczenstwo mamy tendencje do przeceniania roli aktorow, doszukiwania sie glebi w nich samych tylko dlatego, ze sa dla nas „znajomymi twarzami” ze szklanego ekranu… Ale moze to I dobrze, bo dzieki temu pozwalamy prawdziwym tworcom (artystom jak kto woli) tworzyc swoje niezapomniane dziela…

      Polubienie

  8. Beatko, a ja powiem jeszcze, że kiedy usłyszałam, że Papież Franciszek zafundował windę dzieciom niepełnosprawnym w Polsce, to ręce mi opadły, bo to jest katastrofa mojego kraju i dlatego aktorka stoi na czele fundacji, bo państwo zapomina o ludziach potrzebujących i skoro jej córka dalej jest w śpiące, to poczuła powołanie, ale wsparcie finansowe ma marne.
    Ot tak nasza rzeczywistość jest.

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Polubienie

    1. A ja tak sobie jeszcze pomyslalam, ze jaki kraj, tacy celebryci… Media kreuja „wizerunki” ludzi popularnych – nie czytalam ksiazki, ale czytalam wywiad z autorem – bylym dziennikarzem tabloidu, ktory opisuje branze – „Wyznania hieny”… Tutaj link do wywiadu: http://tomaszczukiewski.natemat.pl/114783,wyznania-hieny-byly-dziennikarz-tabloidu-ujawia-kulisy-pracy-ci-ludzie-zyja-w-innej-rzeczywistosci
      Warto przeczytac, zeby zrozumiec dlaczego na kazdym kroku epatowani jestesmy wlasnie takim, a nie innym wizerunkiem celebrytow w mediach…

      Polubienie

  9. Kalinaxo, absolutnie mnie nie uraziłaś. Ale podajesz już konkretny przykład Natalii Siwiec jako kobiety nic niewartej. Aż tak dobrze ją znasz? Skąd wiesz, że jest nic niewarta? Media piszą o jej cyckach i sesjach fotograficznych, bo ludzie tego oczekują. A skąd wiesz, jaką jest córką, siostrą, sąsiadką, koleżanką? Ja wychodzę z założenia, że każdy ma w sobie jakieś wartości, tylko nie zawsze z nimi się afiszuje, a my nie zawsze je dostrzegamy. I tylko to miałam na myśli, pisząc moje komentarze.
    Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Witaj Czarownico – moze Elzunia sie niefortunnie wyrazila, ale ja zrozumialam jej przyklady nie jako atak na konkretne osoby, ale jako przyklady postaw, ktore sa kreowane przez media, a ktore nie sa dla nas godne nasladowania. Nie przypuszczam, ze zdroworozsadkowo myslace matki chcialyby zeby ich corki poszly droga celebrytek, ktorych jedynym wkladem w rozwoj spoleczenstwa jest dostarczanie rozrywki w postaci odslonietych biustow, czy mniej lub bardziej dyskretnych „akcji lozkowych” odgrywanych na potrzeby roznego rodzaju „reality show”. Moze jestesmy z innego pokolenia, ale Natalia Siwiec jakos nam sie nie wpisuje w pojecie „kobiety z klasa”. Prez dlugi czas dla mnie koieta z klasa I prezencja byla byla prezydentowa, pani Kwasniewska. I bylaby do dzisiaj gdyby sie nie „skompromitowala” uczestniczac, czy prowadzac program telewizyjny I udielajac oderwanych od rzeczywistosci wywiadow. Pewne panie maja klase I godnosc niezaleznie od statusu materialnego, a niektore niezaleznie od majatku (wlasnego, czy mezowskiego) pozostana mentalnie w nizszych strefach.
      I tak jak wspomnialam wczesniej – postawy reprezentowane przez pewne grono celebrytek sa dla nas trudne do przelkniecia, ale one same nie stanowia celu dla naszych atakow.

      Polubienie

  10. Czarownico kochana, a widziałaś jej autorski program, gdzie Natalka miziała się na wizji ze swoim mężem w basenie za grubą kasę na oczach całej Polski? Kobieta się nie szanuje, a więc może być dobrą córką i siostrą? Wybacz, ale dla mnie jest skreślona bo kasy u niej za grosz.

    Polubienie

    1. Elu a ja uważam tak, mają okazję to zarabiają, przecież nikogo tym nie krzywdzą. Bo ja wyznaje taką maksymę, dopóki nie robi się nikomu krzywdy, nie poniża, nie ubliża, nie poniewiera, top niech sobie zarabia. Ma piękne ciało, fajnie się ubiera, więc dlaczego mamy nie popatrzeć……., a nie ciągle na jakieś tragedie. To też jest nam potrzebne. Wyluzuj Elu i polub Natalię Siwiec 😉 .

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s