Osoby publiczne zaszczute w sieci, a policja ma związane ręce!

Na początek tej notki proszę o obejrzenie poniższego clipu, a ja polecę dalej. 😀

https://www.youtube.com/watch?v=5l0HkkcH1hI

Nowy temat na bloga spadł mi jakby z nieba. Jako mieszkanka mojego miasta, mimo, że już wyłączona zawodowo, to śledzę w sieci wiadomości dotyczące naszej małej społeczności i natrafiłam na takiego rodzynka.

Rodzynek dotyczy trzech pań z mojego miasta, które udzielają się w samorządach i innej publicznej działalności. Można by rzec, że jest to elita trzęsąca naszym miasteczkiem, która z racji wykonywanych zadań działa na rzecz naszej społeczności.

Panie zostały wybrane w wyborach, a więc społeczeństwo im zaufało i dało jakoby pałeczkę by żyło nam się tu coraz lepiej i w zasadzie tak się też żyje w dość smętnym miasteczku, ale władze robią co tylko mogą, aby związać koniec z końcem, bo pieniędzy nie staje na wszystko. Jednak młodym to może i u nas źle się żyje, gdyż brakuje pracy, ale ludzie w moim wieku mają tu świeże powietrze, dużo miejsca do spacerów, a także parków z ławeczkami, a więc władze trzeba powiedzieć, że się starają i powstały na naszym jeziorze dwa, bardzo ładne mola widokowe, utwardzone ścieżki, po których śmigają młodzi i ci starsi i choć jak wszędzie umarł przemysł, ale za to mamy świeże powietrze.

Ale wracając do meritum, to trzy panie na wysokich stanowiskach zostały obrażone w sieci, co spowodowało u nich dyskomfort psychiczny. Nie czytałam tych wpisów, gdyż staram się nie grzebać w szambie, gdyż czuję odrazę, ale w clipie jest wszystko na ten temat. Anonimy sobie pisały oszczercze komentarze, które nijak nie trzymały się prawdy, a wiem, że nie trzymały się, gdyż jako tako znam te panie i wiem, że mają swoje rodziny, są żonami, matkami i dostało im się tylko dlatego, że są więcej niż inni , bo na świeczniku.

Panie się zwarły i złożyły doniesienie na policję – jak ja!

Policja przekazała sprawę do Prokuratury – tak jak moją sprawę!

Panie zawiadomiły media więc – ja nie miałam takich szans i w zasadzie nie chciałam absolutnie tego!

Panie nie założyły sprawy w Sądzie – moja dwukrotnie do Sądu trafiła, a pomagał mi bardzo dobry prawnik.

Paniom sprawę Prokuratura umorzyła, a mnie umorzył Sąd – dwukrotnie i tu mi ręce opadły.

Panie nie wiedzą nadal, kto ich w sieci oczernia, a ja wiem:

https://www.facebook.com/ptaszki.tv.9678?fref=ts

ale i to policji i prokuratury nie zainteresowało, a więc możemy stwierdzić, że gadanie o ściganiu hejterów możemy między bajki włożyć, choć i ja jeszcze raz składam wniosek o ściganie!

Jaki z tego wniosek? Ano taki, że Prokurator Generalny ogłosił totalną walkę z hejtem, ale to nijak ma się do rzeczywistości, a ja zostałam pouczona przez sąd, co to jest hejt i nękanie w sieci i jeśli nie zagrażało mi to śmiercią, albo utratą zdrowia, to Sąd umarza sprawę i przekazuje ją do archiwum i tak się skończyła moja walka o moje dobre imię. Nie zostałam poinformowana jakie działania zostały podjęte i jakimi sposobami próbowano dotrzeć do hejtera, ponieważ nie zostały absolutnie podjęte takie działania i nie został w sprawę włączony dobry informatyk. Dochodzimy więc do konkluzji, że i tym paniom nie uda się nic, choć panie się uparły, ale chyba tylko w związku z wiarą w sprawiedliwość i przebiegłość naszych organów ścigania, a tu i im wyjdzie zonk i ja im to gwarantuję.

Ja wobec swoich psychofanek zastosowałam dwie metody, bo na Lindę z Psów i na atak terrorystyczny w Paryżu i  od trzech dni mam spokój, ale jak długo? Demony nie śpią, demony są na moim blogu i demony czuwają, a owym paniom z mojego miasteczka radzę, aby dały sobie spokój, bo państwo polskie jest za Murzynami w Afryce i tylko nad tym trzeba ubolewać, a reszta to walka z chorymi psychicznie, a ta jak wiemy bywa najczęściej porażką! Chorzy co raz trafiają na swoje oddziały, a tam są tylko chorymi i w zasadzie nikim!

Takim hienom to tylko strzelać w łeb i wiem, co piszę!

9 myśli na temat “Osoby publiczne zaszczute w sieci, a policja ma związane ręce!

  1. Mam nadzieję, że mnie to nie spotka. Na podstawie Twojego wpisu Elu można dojść do wniosku, że w zasadzie hejt nie jest karalny, aby czegoś tam nie przekroczyć, nie zabić, zdrowia nie nadszarpnąć i można dowalać do woli.

    Polubienie

  2. Czyli można powiedzieć, że hejtowi prawie wszystko wolno.
    Nikt go nie widzi, nie słyszy i może w sieci ubliżać komuś do woli.
    No cóż, takie mamy prawo.

    Miłego dnia 🙂

    Polubienie

  3. Teresko, Ulu TAK można walić do woli słowami. Można pisać wyssane z palca brudy. Można niszczyć czyjeś zdrowie i czyjeś rodziny. Wolna Amerykanka, Boks, karate i wszystko razem. Ofiara jest bezbronna i tak to wygląda!

    Polubienie

  4. Też złożyłam kiedyś doniesienie na policję o stalking. Prokuratora umorzyła, tłumacząc, że za krótko mnie nękał psychofan. No, a „ktrótko” to pojęcie względne, bo mnie się wydawało, że 4 miesiące to już jest długo. Były momenty, że otwierałam komputer z drżeniem serca. Na szczęście gość w końcu się odczepił.

    Polubienie

  5. Aniu, dla nich każde wytłumaczenie swojej nieudolności jest dobre tylko jest tak, że gdyby w rządzie komuś robili przez cztery miesiące piekło z życia, to fachowcy by się znaleźli. Szarak nic nie znaczy w naszym kraju i można do woli go niszczyć przez drugiego, niedowartościowanego szaraka, który czerpie przyjemność z hejtowania. Nie ma swojego życia, to zajmuje się cudzym. Hejter to człowiek psychicznie chory!
    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  6. Jaki kraj, taka ochrona obywatela… Z drugiej strony – jako, ze jestes Elzuniu duza madra dziewczynka – potrafisz sobie z hejterami radzic. Linda, to mistrzostwo swiata!!!
    Z jednym sie nie zgodze – napisalas, ze nasza policja ma zwiazane rece – nie ma. Ale, niestety, polskie prawo jest osadzone w realiach XX wieku (ja bym optowala za polowa XX wieku), a postep swiatowy wypchnal nas w XXI wiek. W policji sa jednostki specjalne, wydzialy – kryminalne, przestepstw gospodarczych, itd. … ale nie ma wydzialu walczacego z cyberprzestepcami. Gdyby Ci na ulicy jedna z druga, przy calej masie swiadkow naublizala, to moglabys ja podac do sadu z powidztwa cywilnego za naruszenie dobr osobistych. A za wyzwiska w sieci na razie nic im nie grozi. Zgadzam sie, ze predzej czy pozniej hejterom zamarza sie ofiary z wyzszej polka I w koncu natrafia na zbyt dobrze ustawionego przeciwnika, ktory nie da sobie w kasze dmuchac I poruszy niebo I siemie (w praktyce wykona pare telefonow) I bedziemy mieli precedens – bedzie w koncu ten pierwszy skazany hejter. A po tym pierwszym juz pojdzie lawinowo!
    I pewnie sie powtarzam, ale jestem za wprowadzeniem pelnej identyfikacji uzytkownikow „sieci”, zeby bylo wiadomo kto jest kto. Bo to nie sa debilne zabawy dzieciakow, ale calkiem powazne zjawisko spoleczne, ktore sie rozwija na calym swiecie.
    Pozdrawiam serdecznie!!!
    Beata

    Polubienie

  7. Beatko, związane ręce dlatego, że absolutnie nie znają się na robocie i o ile jakoś sobie radzą na polskich serwerach, to kiedy serwer jest np. w Tajlandii to leżą i kwiczą i dlatego te związane ręce.
    Też czekam, aż przykładowo pokażą pierwszy raz twarz hejtera np. w telewizji jako przykład, że w każdej komendzie policji będzie dobry informatyk, który dotrze tam gdzie trzeba, a powinni zatrudniać takich speców i jeszcze dużo im płacić, bo zjawisko jest rozwojowe.

    Pozdrawiam Beatko 🙂

    Polubienie

    1. Twarzy nie pokaza przez idiotyczna ustawe o ochronie danych osobowych. Jedynym przypadkiem sa listy goncze za przestepcami, ale ci musza byc „duzego kalibru”, zeby za takim list gonczy wypuscic. Nie dowiadujemy sie nazwisk przestepstw, a w przypadkach ludzi znanych, to sedzia nawet zakazuje publikowania inicjalow!!! (Ostatni przypadek pijanej 50-kilku letniej dziennikarki, ktora jechala napruta jak messerszmit z wnuczkiem, a sedzia zakazal publikowania jej inicjalow, zeby ochronic jej dobra!!!). Co innego w Stanach, czy nawet w Anglii – tam nie ma ze boli – jest przestepstwo – jest publikacja – pelne dane osobowe (z data urodzenia) I pysk przestepcy oficjalnie pokazany dla spoleczenstwa. A u nas? Pedofil-morderca wychodzi z wiezienia I nie zyczy sobie, zeby jego morda byla pokazana rodakom, wiec pokazuje sie zdjecia sprzed ponad 25 lat… A co z rodzicami malych chlopcow? Wiadomo, ze pan Mariusz T. nie przeszedl resocjalizacji I istnieje wysokie ryzyko, ze bedzie kontynuowal zaspokajanie swoich potrzeb… Nawet nie mozna dzieciakom pokazac mordy faceta, ktory jest dla nich chodzacym zagrozeniem, nakazujac wrzeszczec I uciekac!
      Nie w tym kraju, niestety… No I ja sie nie dziwie, ze nasza policja nie ma wysokiej klasy specjalistow – informatycy, to taki rozchwytywany na swiecie gatunek, ze gdzies tam „na Zachodzie” dostana wielokrotnosc wyplaty oferowanej przez nasze sluzby bezpieczenstwa, wiec pojada „za chlebem”… Ej, zycie w Polsce nie jest latwe.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s