Interesowna kochanka

Jerzy mężczyzna 50 letni, dyrektor dużego przedsiębiorstwa, mąż i ojciec dwójki już dorosłych dzieci. Zawsze elegancki i pachnący najlepszą wodą kolońską. Ogolony i ostrzyżony, a do tego mimo wieku cholernie przystojny z lekką, ponętną siwizną

Jego żona Justyna dobrze zarabiająca główna księgowa, dla której praca miała wielkie znaczenie. Elegancka kobieta często udająca się do fryzjera i kosmetyczki, a lubiła o siebie dbać. Justyna była bardzo lubiana w swoim środowisku, gdyż była bardzo interesującą kobietą, która miała swoje zdanie i potrafiła się zachować, a także miała w sobie wysokie pokłady empatii. Potrafiła współczuć biedniejszym i dlatego założyła w miasteczku taką kobiecą organizację dzięki, której zbierano pomoc dla chorych dzieci. Organizowała aukcje, namawiała sponsorów do pomocy, a także dzięki występom i różnym akcjom charytatywnym nie jedno dziecko otrzymało potrzebny wózek, czy też specjalistyczną opiekę lekarską.

Całkowicie wsiąkła w tę swoją działalność i często gęsto wracała do domu skonana, ale szczęśliwa. Lubiła opowiadać Jerzemu o swojej pracy i on był z niej bardzo dumny. Szczycił się nią w towarzystwie na bankietach, gdzie prezentował swoją żonę idealnie ubraną i elokwentną. Był z niej dumny.

Mieszkali w apartamencie wysokiej klasy i nie marzyli jeszcze o domku z ogrodem, gdyż wciąż byli aktywnie zajęci. Dzieci były na najlepszych uczelniach w kraju i właściwie wszystko w ich życiu układało się idealnie, bo mieli dobrą pracę i tryskali dobrym zdrowiem.

Lubili spędzać czas w swojej sypialni, kiedy w wielkim łożu małżeńskim ona pisała w swoim laptopie opowiadania dla dzieci, a on kochał czytać wybrane dla siebie książki i tak mijały im wieczory, przerywana o czasu małżeńskim, udanym seksem.

Justyna niczego nie zauważyła, bo mąż zachowywał się bez zarzutu, choć zdarzało mu się wracać czasami trochę później do domu, ale zawsze się sensownie wytłumaczył, a więc nie drążyła, a wręcz odwrotnie, bo bardzo mu współczuła nawału pracy i odpowiedzialności za zakład pracy i jego pracowników.

Pewnego razu znalazła na swojej skrzynce mejlowej dużo zdjęć. Były to zdjęcia samochodu jej męża, który stał przy ekskluzywnym hotelu i pary udającej się do tegoż hotelu. Rozpoznała męża, ale kobiety nie rozpoznała wcale. Była to buściata, niewysoka blondynka, taka ponętna, co facetom może się spodobać. Nie wiedziała, co to za kobieta, ale w następnym mejlu życzliwy ją poinformował, że jest to nowa sekretarka jej męża, a więc była już w domu, tylko dlaczego jej nie powiedział, że zmienia sekretarkę?

Znalazła biuściatą sekretarkę na facebooku i przesłała jej zdjęcia proponując rozmowę na temat – co dalej? Nie czekała długo, bo prawie natychmiast dostała odpowiedź, że tamta kobieta chętnie się z nią spotka w restauracji takiej i takiej, o tej godzinie, a więc:

Justyna na odwagę nie wypiła kilku drinków, a zapaliła marihuanę, którą oboje palili z Jerzym przed seksem. Tak na odwagę i poszła na wyznaczoną godzinę.

Podeszła spokojnie do stolika, gdzie biuściata już czekała i zamówiła sobie mocną kawę i kieliszek wina. Rozmowa była krótka, bo Justyna spytała, czy weźmie sobie jej męża i czy będzie o niego dbała tak jak ona o niego dbała przez trzydzieści lat małżeństwa. Usłyszała z ust roześmianych, że owszem i rozkładała nogi przed jej mężem, bo i owszem spotykali się i ona dawała mu rozkosz, ale miała z tego profity, bo Jerzy spłacił jej kilka kredytów, dawał wysokie premie, kupił jej mieszkanie i samochód i sam jest sobie winien, że uwierzył w jej miłość i rozwalił swoje małżeństwo. Powiedziała, że ona się nie prosiła o romans, bo sam za nią pełzał i prosił o chwile intymne, a teraz to ona jest już ustawiona i oddaje Justynie męża i wyszła dumna z restauracji wzdrygając lekceważąco ramionami.

Justyna zdębiała, ale kiedy przyszła do domu, gdzie już był jej mąż zrzuciła z półek wszystkie ich fotografie i kazała mu się spakować, a on klęczał u jej nóg i błagał o wybaczenie.

Nie wybaczyła, ale cierpiała okrutne męki na sprawie rozwodowej i potem jeszcze długo. Oboje wyrazili zgodę na sprzedaż mieszkania i ona wyniosła się w drugi koniec miasta, zamieszkując w niewielkiej kawalerce i tyle zostało jej po długoletnim małżeństwie. Rzuciła się w wir swojej pracy i działalności, a w prasie lokalnej napisali, że organizacja pod patronatem Justyny kupiła kolejny wózek  dla niepełnosprawnego dziecka w mieście!

2 myśli na temat “Interesowna kochanka

  1. Naiwny facet. Historia jakich wiele, podobna wydarzyła się w naszym mieście z tą tylko różnicą, że interesowana kochanka wyprowadziła się do innej miejscowości. Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s