Archiwum dnia: 14 lutego, 2015

To by艂 wspania艂y dzie艅 :)

Pomy艣la艂am sobie, 偶e skoro s膮 Walentynki to zrobi臋 smaczn膮 sa艂atk臋 dla dwojga i tak:

Mia艂am w lod贸wce w臋dzonego 艂ososia, sa艂at臋 lodow膮, seler w艂oski, rzep臋 i tak sobie wykombinowa艂am, 偶e co艣 z tego wyjdzie.

Pokroi艂am 艂ososia, ugotowa艂am na twardo cztery jajka, seler w艂oski posieka艂am drobno i podda艂am go obr贸bce termicznej na niewielkiej ilo艣ci oleju, a偶 zmi臋knie. Rzep臋 star艂am na tarce i to wymiesza艂am z sa艂at膮 lodow膮, Oczywi艣cie s贸l i pieprz do tego, a dresing zrobi艂am z p贸艂 szklanki oleju, odrobiny octu jab艂kowego i wcisn臋艂am trzy z膮bki czosnku i to wszystko ponownie wymiesza艂am i wysz艂o pysznie.

M膮偶 mnie zabra艂 nad wielkie jezioro Miedwie, ale nie zapomnia艂 o walentynkowym serduszku. Pojechali艣my do miejscowo艣ci oddalonej o 40 km. S艂o艅ce 艣wieci艂o jak zwariowane i na spacerze spotkali艣my mas臋 ludzi spragnionych tak du偶ej dawki s艂o艅ca. Zrobi艂am kilka fotek, jak to ja, bo ju偶 wiecie, 偶e nie ruszam si臋 z domu bez aparatu i wysz艂a mi taka pami膮tka walentynkowa.

To by艂 cudowny dzie艅, bo gdy wracali艣my, wpadli艣my jeszcze na placek w臋gierski, ale 偶a艂uj臋, bo mi fotka wysz艂a zamazana, a wi臋c jej nie wklei艂am.

Ciesz臋 si臋 z tego dnia i wszystkim 偶ycz臋 dobrego wieczoru, bo si臋 ju偶 u mnie 艣ciemni艂o.

Walentynki na moim blogu dla moich czytelnik贸w :)

Uf, napracowa艂am si臋, aby poszuka膰 pi臋knych piosenek o mi艂o艣ci dla moich czytelnik贸w. Skoro ten dzie艅 mi艂o艣ci si臋 przyj膮艂 w Polsce, to ja ju偶 starsza pani postanowi艂am go zaakceptowa膰. Skoro ten dzie艅 niesie ludziom rado艣膰 i wyznaj膮 sobie w tym dniu szczeg贸lnym mi艂o艣膰, to jest to wspania艂a sprawa. Ja wiem, 偶e komercja, 偶e kto艣 na tym zarabia, ale tak ten 艣wiat jest u艂o偶ony, czyli pod k膮tem wielkich pieni臋dzy i zysku. Mnie cieszy, 偶e z m臋偶em jedziemy na walentynkow膮 wycieczk臋, bo u mnie jest przepi臋kna pogoda, taka jak by wiosna te偶 si臋 ucieszy艂a, 偶e dzi艣 jest 艣wi臋to zakochanych, a wi臋c?

Zostawiam Was z mi艂osnymi piosenkami i niech ten dzie艅 b臋dzie dla Was taki jak go sami chcecie prze偶ywa膰 馃檪

 

Roz艣wietla艂y burz rozb艂yski
Mi艂o艣膰 nasz膮 ile艣 lat
Raz ty bra艂a艣 swe walizki
To zn贸w ja rusza艂em w 艣wiat
Lecz pok贸j, gdzie ko艂yski brak
Pami臋ta echa dawnych burz
I s艂贸w nami臋tnych do szale艅stwa
Wi臋c cho膰 pora偶ki pierwszej smak
Z twych warg ulecia艂 dawno ju偶
A z mych pierwszego smak zwyci臋stwa

Czy ty wiesz
Jedyna, czu艂a i najmilsza ma
呕e ja od wschodu, a偶 do zmierzchu dnia
Wci膮偶 bardziej ci臋 kocham

K艂贸tnie schadzki przeprowadzki
Znali艣my si臋 do cna
Wpadali艣my w swe zasadzki
Zastawione, gdzie si臋 da
Ty mia艂a艣 kogo艣, dobrze wiem
I jam te偶 nie bez grzechu by艂
Lecz zawsze 偶yli艣my nadziej膮
呕e z po偶egnania pierwszym dniem
Oboje do艂o偶ymy si艂
By starze膰 si臋, nie doro艣lej膮c

Czy ty wiesz
Jedyna, czu艂a i najmilsza ma
呕e ja od wschodu, a偶 do zmierzchu dnia
Wci膮偶 bardziej ci臋 kocham

A czas goni, a czas goni
Straszy, 偶e 藕le z nami jest
I 偶e zawieszenie broni
To mi艂o艣ci naszej kres
Strudzeni troch臋, b膮d藕 co b膮d藕
Pos艂usznie wyruszamy wi臋c
Na pole bitwy wyruszamy
呕eby, jak co dzie艅, udzia艂 wzi膮膰
W potyczce czu艂ej dwojga serc
W serdecznej wojnie zakochanych
Czy ty wiesz…

Wojciech M艂ynarski