Myślał, że ożenił się z aniołem!

Andrzej zawsze po pracy biegł do domu jak szalony, aby przytulić swoją piękną żonę. Ada zawsze była pierwsza w domu i szykowała dla nich obiad, bo nie chcieli  się stołować  w mieście. Ada dbała o dietę, a więc też dietetycznie dla nich gotowała oraz strzegła, by ich wspólny posiłek był każdego dnia chwilą wyjątkową, tak jakby rytuał i za to Andrzej ją kochał z całych sił.

Ada była piękną brunetką, zawsze gustownie ubraną i umalowaną, a dbała o siebie dla niego, bo też widziała w nim mężczyznę przystojnego, schludnego, dla którego warto było się starać. Stanowili niezwykle udaną parę i kiedy wychodzili na spacer wzbudzali w przypadkowych przechodniach wiele sympatii i zainteresowania, bo tak wspaniale się dobrali i byli  niezłączną całością.

Nie mieli dzieci, choć wciąż się starali, ale jakoś im nie wychodziło. Andrzej po każdym teście uspokajał żonę i twierdził, że gdyby nie dane im będzie mieć dzieci, to jego uczucie będzie nie zmienne i dozgonne. Ada w takich chwilach przytulała się do niego i była bardzo milcząca.

Oboje mieli rodziców, których kochali, ale Ada częściej wyjeżdżała do swojej chorej matki, która wymagała jej opieki ze względu na fakt, że poruszała się o kulach. Ada od czasu do czasu sprzątała gruntownie jej mieszkanie i robiła większe zakupy. Mama Ady nie chciała, aby się tak dla niej poświęcała, bo miała pomoc społeczną, ale Ada nie mogła sobie odmówić, by z matką być nadal blisko, gdyż bardzo ją kochała. Po odejściu ojca do drugiej kobiety, matka wychowała ją sama i była jej za to wdzięczna.

Mijały lata, a dziecka jak nie było tak nie było i Andrzej pogodził się już z tym, a Ada mówiła, że wciąż się leczy i lekarz wciąż każe im próbować. Dobiegali oboje już do czterdziestki, ale wciąż się mocno kochali wspierając we wszystkim. Andrzej uważał, że znają się od zawsze jak łyse konie i mogą sobie w każdej kwestii ufać. Ada opowiedziała mu o swojej pierwszej miłości, którą był Robert, ale ten po dwóch latach znajomości ją zdradził i wybrał jej koleżankę jako partnerkę do życia. Andrzej miał dwie miłości, ale żadna nie przetrwała próby czasu i dlatego tak bardzo celebrował  miłość swoją do Ady.

Wyjechali na wakacje do Hiszpanii, bo zawsze tak robili, kiedy mieli urlop. Ada kochała słońce i godzinami potrafiła czytać na pięknej plaży, opalając się jednocześnie.  Andrzej biegał brzegiem morza i robił dużo wspólnych zdjęć. Odpoczywali i kochali się namiętnie, aż pewnego razu zadzwonił telefon i usłyszeli mrożącą w żyłach krew wiadomość, że matka Ady umarła w szpitalu z powodu zapalenia płuc.

Spakowali się i czym prędzej pojechali organizować pogrzeb, na który zjawiła się ich niewielka rodzina, a potem szykowali mieszkanie mamy do sprzedaży, gdyż nie mieli zamiaru go zatrzymać dla siebie. Mieli swój apartament, a więc sprawa była pilna. Postanowili sprzedać mieszkanie z meblami, a co nie potrzebne chcieli  uprzątnąć. Ada zajęła się dwoma, dużymi pokojami, a Andrzej zobowiązał się do uprzątnięcia piwnicy, a tam znalazł kilka, dużych kartonów, gdzie złożone były niepotrzebne książki i biuletyny.

Zaczął to wszystko przeglądać, aż natchnął się na pewien stary pamiętnik, zapisany charakterem pisma  jego żony. Im bardziej wgłębiał się w zapisane treści, tym bardziej kulił się ze zdumienia i czytał:

– Dawid to mój pierwszy kochanek. Straciłam z nim cnotę na wycieczce szkolnej. Było tak sobie.

– Kamil był moim kochankiem i kochaliśmy się na sianie. Nie wspominam tego dobrze, bo byliśmy kompletnie pijani.

– Z Jerzym zaszłam w ciążę, ale on nie chciał tego dziecka – (usunęłam i lekarza powiedział, że już nigdy nie zajdę w ciążę)

Andrzej zdębiał, bo czytając policzył, że jego żona przed ślubem przespała się z pięćdziesięcioma chłopcami, spotkanymi w różnych sytuacjach. Nie znał jej z tej strony, bo wiedział z opowiadań tylko o jednej nieudanej miłości i myślał, że jego żona jest kobietą aniołem.

Minęło kilka tygodni, a Andrzej nie mógł się pogodzić z tym czego się dowiedział o swojej, jak dotąd nieskazitelnej żonie, a kiedy go dotykała, kulił się z wstrętem i nie mógł się przełamać. Pewnego dnia, o poranku położył na stole, tuż przy porannej kawie zrobionej dla Ady, znaleziony pamiętnik i wyprowadził się z domu na zawsze!

3 myśli na temat “Myślał, że ożenił się z aniołem!

  1. Cóż, wynika z tego, że kobiety jak i facety to zdziry, nie wiadomo kto gorszy,,dzielić po równo chyba trzeba, choć ostatnimi czasy wydaje mi się, że baby gorsze.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s