Pamiętnik – moje kino

Proszę mi powiedzieć kto na tej naszej, wciąż pięknej ziemi nie marzy o wspaniałym uczuciu jakim jest miłość na całe życie? Kto z nas nie marzy, aby to ta pierwsza miłość nigdy nie zardzewiała? Kto z nas nie cierpi, kiedy ta nasza miłość nagle się kończy z powodów jakże różnorakich? Kto z nas nie pamięta tych pierwszych trzepotów serca, tęsknoty za tą drugą osobą, tego pierwszego pocałunku i przytulenia? Ja pamiętam, że moja pierwsza miłość bardzo mocno we mnie  uderzyła i ten pierwszy pocałunek, dość jeszcze niezdarny nastąpił na ścieżce w parku. Pamiętacie kochani ten moment jeszcze?

Dlaczego pytam? Jestem po seansie filmu pt. „Pamiętnik” i wiecie co? Ten film zapadnie we mnie na zawsze zaraz po filmie „Love Story” z lat, bodajże siedemdziesiątych.

Film „Pamiętnik” ma bardzo różne oceny w sieci i jedni uważają, że jest dość kiczowaty i przewidywalny, a ci wrażliwsi piszą, że to jest film zapadający bardzo głęboko w sercu i nie wstydzą się napisać, że wyli na filmie jak bobry, jako i ja płakałam od pierwszych kadrów i tak przez cały film ocierałam łzy. Serce chciało mi wyskoczyć i trzepotało jak głupie, aż sama się siebie wystraszyłam, bo dlaczego takie filmy na mnie tak emocjonalnie działają, a chyba dlatego, że wciąż mam w sobie tę wrażliwość i moc przeżywania, ale to dobrze i nie wstydzę się tego.

Króciutki wstęp, aby zachęcić, choć wszystkiego nie zdradzę.

Lata czterdzieste. On wypatruje piękną dziewczynę w tłumie i ją sympatycznie zarywa. Ona nie chce się z nim umówić, ale on nalega. On biedny robotnik, a ona dziewczyna z dobrej rodziny i już pod tym względem według jej rodziny kompletnie do siebie nie pasują, bo to mezalians. Jednak powstaje między nią i nim niesamowita więź i wplątują się w wakacyjny romans, a potem ona wyjeżdża, bo tak jej rodzice chcą rozbić ten dziwaczny związek.

Niby znamy już ten schemat z książek i innych filmów, ale tu fabuła się układa tak, że jesteśmy ciekawi następnej sceny. Reżyser tak buduje następne sceny, że chcemy uwierzyć, że mimo przeszkód ci dwoje spędzą ze sobą całe życie i na tym zakończę moją recenzję, gdyż dalszy ciąg jest dość zaskakujący i będziecie czekali ciągu dalszego.

Napiszę tylko, że gra aktorów dla mnie osobiście jest fenomenalna, a Ryan Gosling przystojny okropnie, że tylko łyżkami go jeść.

Sami zobaczcie czy ja cokolwiek skłamałam i szybko szukajcie w sieci tego filmu, a nie pożałujecie.

 

2 myśli na temat “Pamiętnik – moje kino

  1. Taka miłość na całe życie jest najpiękniejsza. Nie potrzebujemy zbyt wielu słów, żeby się rozumieć, ba nawet wiemy, co za chwilę usłyszymy. Pięknie jest razem się starzeć. 😀 . Pozdrawiam Elu. 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s