Archiwum dnia: 20 lutego, 2015

Teraz sprz膮tanie to bu艂ka z mas艂em – wspomnie艅 wcale nie czar

Uciekaj膮 lata, uciekaj膮 dni, a wi臋c od czasu do czasu w艂膮cza mi si臋 w g艂owie taki guzik, 偶e kiedy si臋 narodzi艂am i moja siostra, to naszej Mamie nie by艂o 艂atwo ogarn膮膰 w tamtych czasach nas i nasz dom, w kt贸rym wzrasta艂y艣my.

Z pami臋ci wygrzebuj臋 tamte obrazy, kiedy mia艂am jakie艣 cztery, pi臋膰 lat i moj膮 Mam臋 – si艂aczk臋, kt贸ra by艂a niesamowitym czy艣cioszkiem. Pami臋tam jak musia艂a na kolanach wi贸rowa膰 pod艂ogi, kt贸re zwa艂y si臋 parkietem. Na kolanach szorowa艂a desk臋 po desce, aby si臋 pi臋knie pod艂oga b艂yszcza艂a, kt贸r膮 nast臋pnie pokrywa艂a nab艂yszczaj膮c膮 past膮 z woskiem chyba, a zapach w domu roznosi艂 si臋 od tej pasty, kt贸ry pami臋tam do dzi艣.

Jak wygl膮da艂o w latach pi臋膰dziesi膮tych pranie? Nie by艂o pralek przecie偶, a wi臋c po艣ciel i ubrania pra艂a na tarze w ocynkowanej wannie, a nast臋pnie znosi艂a to do pralni, gdzie trzeba by艂o rozpali膰 pod kot艂em, by woda si臋 zagotowa艂a i tam gotowa艂a bia艂膮 po艣ciel, kt贸r膮 potem rozwiesza艂a na strychu. To by艂a mozolna i ci臋偶ka praca. Pami臋tam, 偶e wszystko, co by艂o bia艂e, takie by艂o po praniu, a nast臋pnie to wszystko jeszcze krochmali艂a i oczywi艣cie prasowa艂a.

Tak wygl膮da艂y pralnie, gdzie kobiety sp臋dza艂y na zmian臋 du偶o czasu, aby zrobi膰 pranie, 聽kt贸re by艂o zawsze 艣nie偶no bia艂e.

Nie pami臋tam, kiedy w domu pojawi艂a si臋 pierwsza pralka, kt贸ra znacznie u艂atwi艂a domowe pranie, ale chyba w latach sze艣膰dziesi膮tych. Jednak i tak gotowa艂a pranie w kotle, z kt贸rego pewnego razu chlusn膮艂 jej wrz膮tek na r臋k臋 i pami臋tam, 偶e 聽bardzo cierpia艂a.

Teraz z perspektywy wspomnie艅, to strasznie podziwiam moj膮 Mam臋, 偶e tak bardzo ci臋偶ko pracowa艂a dla nas dzieci i dla rodziny, a teraz?

Teraz kobiety m贸wi膮, 偶e jest im ci臋偶ko ogarn膮膰 dom, cho膰 prawie w ka偶dym domu stoi automat, a w艂膮czenie pralki nazywaj膮, 偶e zrobi艂y pranie – akurat! 馃榾

Pod艂og臋 wystarczy odkurzy膰 rach ciach i zmy膰 mopem i ju偶 jest czy艣ciutko. Ubrania i po艣ciel s膮 obecnie z takich tkanin, 偶e nie wszystko prosi si臋 o 偶elazko. Reasumuj膮c, kobiety maj膮 teraz jak u Pana Boga za piecem i nie chcia艂yby si臋 nigdy ju偶 zamieni膰 z tamtymi kobietami, a wi臋c mo偶e i ja nie b臋d臋 ju偶 tak narzeka艂a, 偶e jest mi ci臋偶ko ogarn膮膰 mieszkanie. Teraz to jest bu艂ka z mas艂em, cho膰 z roku na rok, mnie seniorce jest coraz trudniej, ale takie jest 偶ycie. Nikt nam m艂odo艣ci nie podarowa艂 na zawsze.

Ciekawe, czy pojawi膮 si臋 wspomnienia innych pa艅, tu do mnie zagl膮daj膮cych i Pan贸w te偶. 馃檪