Archiwum dnia: 26 lutego, 2015

Alkohol nie rozr贸偶nia wykszta艂cenia!

W ma艂ych miasteczkach te偶 ludzie prze偶ywaj膮 swoje, jak偶e wielkie dramaty. Ma艂e miasteczka tylko z pozoru s膮 spokojne i toczy si臋 w nich leniwe 偶ycie, ale to tylko pozory, a wi臋c do rzeczy 聽i od pocz膮tku.

Jakie艣 30 lat temu do ma艂ego miasteczka, r贸wnolegle przyby艂y dwa m艂ode ma艂偶e艅stwa lekarzy. Jedno ma艂偶e艅stwo to pulmonolodzy od ratowania ludzkich p艂uc, a drugie to – on lekarz ginekolog, a ona lekarz pediatra.

Oczywi艣cie, 偶e fama szybko si臋 roznios艂a, 偶e szpital dorobi艂 si臋 nowych lekarzy, lepiej z pewno艣ci膮 wykszta艂conych, prosto po studiach. Nie da艂o si臋 nie zauwa偶y膰 w ma艂ym miasteczku nowych twarzy i ka偶dy by艂 ciekawy tej nowo艣ci i szeptano, 偶e s膮 tacy 艂adni, bo kiedy ma艂偶e艅stwo pulmonolog贸w przechadza艂o si臋 ulic膮 g艂贸wn膮, to wszyscy patrzyli, 偶e on jest tak strasznie przystojnym m臋偶czyzn膮, a ona wysok膮 i 艂adn膮 blondynk膮. Bardzo do siebie pasowali.

Lekarz ginekolog te偶 niczego sobie, a obok zawsze pod r臋k臋 sz艂a jego m艂oda 偶ona i wida膰 by艂o, 偶e s膮 w sobie bardzo zakochani.

Kiedy moje dzieci by艂y ma艂e i potrzebowa艂y lekarskiej pomocy, to cz臋sto bywa艂am z nimi u pani pediatry, kt贸ra wydawa艂a si臋 siln膮 i stanowcz膮 kobiet膮. Kiedy potrzebowa艂am pomocy ginekologa zetkn臋艂am si臋 z nowym lekarzem, ale musz臋 po latach si臋 przyzna膰, 偶e nie za bardzo przypad艂 mi do gustu, bo czu艂am, 偶e za bardzo ma rozbiegane oczy, niczym Renata Beger, 聽co oczywi艣cie mnie kr臋powa艂o. Niby mi艂y, niby solidny, ale co艣 mi w nim nie pasowa艂o i dlatego w p贸藕niejszych czasach omija艂am go szerokim 艂ukiem i teraz mog臋 stwierdzi膰, 偶e intuicja mnie nie zawiod艂a.

Po mie艣cie rozesz艂a si臋 plotka, 偶e nad ma艂偶e艅stwem pulmonolog贸w zawis艂a zdrada, poniewa偶 pan m膮偶 zosta艂 przy艂apany na owej zdradzie w szpitalnej piwnicy z inn膮 cycat膮 lekark膮. Mog艂a si臋 ona mu spodoba膰, bo by艂a ca艂kiem seksi i zupe艂nie r贸偶ni艂a si臋 od 偶ony pulmonologa. Miasto widzia艂o za艂aman膮 pani膮 doktor, gdy偶 przemyka艂a niczym cie艅 ulicami miasta i wida膰 by艂o, 偶e cierpi. Mieli jedno dziecko, ale z czasem si臋 pogodzili i miasto ucich艂o, bo nikt ju偶 wi臋cej nie us艂ysza艂, 偶e pan m膮偶 ponownie dopu艣ci艂 si臋 zdrady.

Inaczej 偶ycie wiod艂o ma艂偶e艅stwo ginekologa i pani pediatry. Rodzi艂y im si臋 dzieci i zdaje si臋, 偶e dorobili si臋 czw贸rki, ale pani pediatra 艣wietnie 艂膮czy艂a macierzy艅stwo z prac膮 lekarza. Zawsze by艂a w pracy na czas i uwa偶ano j膮 naprawd臋 za dobrego lekarza.

Podobno j膮 zdradza艂, ale ona robi艂a tak, aby ucina膰 wszelkie plotki i zawsze id膮c razem prowadzili si臋 pod r臋k臋 i nie by艂o na jej twarzy 艣ladu jakiejkolwiek troski.

Podobno j膮 zdradza艂 i kiedy w wypadku samochodowym stracili jedno ze swoich dzieci, to zacz膮艂 dodatkowo zapija膰 rozterk臋 alkoholem. W szpitalu szeptano, 偶e nie raz na dy偶urze by艂 pod wp艂ywem, ale maskowano skutecznie fakt, 偶e lekarz lubi艂 si臋 napi膰.

Mija艂y lata, a 艣rodowisko lekarskie wci膮偶 kry艂o lekarza alkoholika, ale kiedy podobno przez zaniedbanie tego lekarza jedna z matek straci艂a dziecko, wkroczy艂a komisja i lekarza zwolniono ze szpitala nie zakazuj膮c mu prywatnej praktyki.

Jednak lekarz nie wywnioskowa艂 z tego nic i przyjmowa艂 pacjentki w prywatnym gabinecie i pewnego razu jedna z jego pacjentek zg艂osi艂a na policj臋, 偶e dopu艣ci艂 si臋 wobec niej pr贸by gwa艂tu.

S膮d i takie tam i skierowano lekarza na przymusowe leczenie dla alkoholik贸w, a偶 nagle posz艂a plotka i przecieki w mie艣cie, 偶e ten lekarz powiesi艂 si臋 w tym o艣rodku, ale ile jest w tym prawdy to nie wiem. Wiem jedno, 偶e alkohol niszczy ludzkie 偶ycie i niszczy rodziny bez wzgl臋du na wykonywany zaw贸d.

Ja wiem jedno, a nawet jestem pewna, 偶e jego 偶ona zn贸w podniesie si臋 z kolejnej traumy i jako lekarz po sze艣膰dziesi膮tce powr贸ci do pracy, bo to jest lekarz, kt贸ry kocha swoj膮 prac臋 od zawsze i wbrew wszystkiemu wyjdzie z twarz膮 do ludzi. Takich lekarzy szanuj臋 i stwierdzam, 偶e alkohol jest najgorszym wrogiem cz艂owieka, lekarza, s臋dziego, piekarza, stra偶aka, policjanta, wielu kobiet i wszystkich innych zawod贸w 艣wiata. Trzeba osi膮gn膮膰 dno, by si臋 od niego odbi膰, ale nie wszystkim si臋 to udaje.聽