Archiwum dnia: 7 marca, 2015

Z jednego ojca i z jednej matki, a tak r贸偶ne

Dwie siostry od samego urodzenia znacznie si臋 r贸偶ni艂y. Edytka podobna jak diabli do ojca, 偶e zdarta sk贸ra. Rodzina nad jej 艂贸偶eczkiem pochylona m贸wi艂a, 偶e to czysty ojciec i faktycznie tak by艂o. Druga Elwira wda艂a si臋 w matk臋 i rodzina rozmawia艂a, 偶e jak to po r贸wno si臋 podzieli艂o i jak偶e sprawiedliwie.

Ros艂y razem, ale ta pierwsza zawsze chadza艂a swoimi drogami, m艂odsza z racji trzech lat r贸偶nicy by艂a pod skrzyd艂ami mamy, kiedy ta pierwsza kopa艂a pi艂k臋 z ch艂opakami, bo taka z niej ch艂opczyca by艂a. Lubi艂a „skraba膰” si臋 na drzewa, gdzie dar艂a porci臋ta uszyte przez mam臋, albo gra艂a w no偶a z ch艂opcami na podw贸rku. Zdarza艂o si臋, 偶e znika艂a z oczu mamy i sz艂a zdobywa膰 艣wiat, bo taka podr贸偶niczka te偶 z niej by艂a. Mama nie raz jej szuka艂a w lesie i sprowadza艂a na ziemi臋, t艂umacz膮c, 偶e si臋 ma jej s艂ucha膰, ale jej s艂owa nie trafia艂y do dziewczynki i albo przysz艂a do domu z rozkwaszonym okiem, albo z krwawi膮cym kolanem. Bywa艂o tak, 偶e i oba kolana mia艂a w banda偶ach, bo uczy艂a si臋 jazdy na rowerze skradzionym na chwil臋 z pod bloku.

Siostra jej zupe艂nie by艂a inna, bo wola艂a swoje lalki, dla kt贸rych szy艂a w domu ubranka i ozdabia艂a pude艂ka po butach robi膮c dla niech domki, a widz膮c to mama, zrobi艂a dla niej cudowne mebelki, aby mia艂a swoje zabawki i tak tymi lalkami si臋 opiekowa艂a, przek艂ada艂a, karmi艂a i ubiera艂a.

Mija艂y lata i pierwsza posz艂a do szko艂y, a ta m艂odsza by艂a w przedszkolu i nie wiadomo kiedy, ale ich drogi zacz臋艂y si臋 rozchodzi膰 i nie mia艂y kompletnie czasu, aby poby膰 ze sob膮 razem, bo pierwsza wci膮偶 gra艂a w pi艂k臋, a m艂odsza taka spokojniejsza zajmowa艂a si臋 swoimi lalkami.

Mo偶na powiedzie膰, 偶e ich drogi zesz艂y si臋 po raz pierwszy, tak naprawd臋, kiedy jedna i druga wysz艂a za m膮偶 i nagle na 艣wiecie pojawi艂y si臋 dzieci. To by艂 moment, kiedy naprawd臋 mia艂y wreszcie wsp贸lny punkt do spotka艅 i rozm贸w, bo przedtem kompletnie ich drogi si臋 nie krzy偶owa艂y i nie mia艂y dla siebie kompletnie czasu.

I zn贸w min臋艂o par臋 lat i o co艣 tam posz艂o, 偶e chyba jedna i druga ju偶 nie pami臋taj膮 o co, 偶e zn贸w zacz臋艂y 偶y膰 w艂asnym 偶yciem i coraz mniej ze sob膮 rozmawia艂y i si臋 spotyka艂y, cho膰 ich stosunki s膮 zupe艂nie poprawne, ale 偶adna si臋 nie wcina w 偶ycie tej drugiej i tak to trwa do dzisiaj.

Nie wiadomo, co si臋 mo偶e kiedy艣 wydarzy膰, 偶e zn贸w zbli偶膮 si臋 do siebie – bardziej, a mo偶e ju偶 nigdy!

Ciekawa jestem Waszych odczu膰 zwi膮zanych z rodze艅stwem, bo czy jeste艣cie wci膮偶 blisko, czy jednak drogi 偶yciowe rozlu藕ni艂y Wasze relacje bratersko – siostrzane?