Archiwum dnia: 17 marca, 2015

Polonia przy urnach

Zbli偶aj膮 si臋 Wybory na Prezydenta Polski, a potem czekaj膮 nas Wybory Parlamentarne, a wi臋c Polacy rusz膮 do urn, ale nie napisz臋, 偶e hurtowo jak jeden m膮偶. Zwykle frekwencja w Polsce jest stosunkowo niska i podejrzewam, 偶e 聽tak b臋dzie i tym razem.

Analitycy doszukuj膮 si臋 przyczyn, 偶e dlaczego Polacy nie chc膮 uczestniczy膰 w wyborach i t艂umacz膮 to r贸偶nie. Mo偶e to by膰 og贸lne zniech臋cenie i utrata wiary, 偶e cokolwiek si臋 w kraju zmieni, a tak偶e bior膮 pod uwag臋 nawet pogod臋. Je艣li leje deszcz, albo wieje, to ju偶 jest pow贸d, by nie ruszy膰 si臋 z domu i postawi膰 tam jaki艣 krzy偶yk. Leniwi jeste艣my, to fakt, a tak偶e ju偶 lekko zm臋czeni i zawiedzeni i dlatego nie korzystamy w 100% z danego nam prawa i mamy w nosie ten obowi膮zek.

Kto idzie g艂osowa膰, to ma wiar臋 w to, 偶e ma na cokolwiek wp艂yw, a kto nie idzie, bo mu to zwisa i powiewa i te偶 ma do tego prawo. Ja p贸jd臋, bo jeszcze mog臋 jako Seniorka, a m贸j g艂os to temat tabu, nawet w rodzinie. 馃榾

Politycy licz膮 te偶 na Poloni臋, skoro rodacy maj膮 stosunek do wybor贸w delikatnie pisz膮c 聽– olewaj膮cy. Poszczeg贸lne partie licz膮 na g艂osy Polonii, bo jest ona ca艂kiem du偶a, a wi臋c skoro Polonia ma prawo g艂osowa膰 zgodnie z polsk膮 Konstytucj膮, to z tego korzysta w wi臋kszym, lub mniejszym wymiarze, bo te偶 chce mie膰 wp艂yw na losy kraju obserwowanego z oddali.

Przeczyta艂am w sieci na temat, czy Polonia ma prawo moralne do uk艂adania nam 偶ycia w kraju, nad Wis艂膮 i w wielu miejscach czyta艂am, 偶e Polonia nie powinna wtr膮ca膰 si臋 w nasze sprawy, a zw艂aszcza ci, kt贸rych w kraju nie ma po 30, czy te偶 20 lat. Nie p艂ac膮 u nas podatk贸w, a wi臋c niech spadaj膮 skoro im na obczy藕nie jest lepiej, a cz臋sto ju偶 nie w艂adaj膮 poprawnie j臋zykiem polskim. Czyta艂am, 偶e je艣li w Ameryce wymarli ju偶 dziadowie, a wnucz臋ta nie wiedz膮 gdzie szuka膰 na mapie naszego kraju, to ten g艂os powinien by膰 im zabrany.

艁agodniej Internauci odnosz膮 si臋 do m艂odych ludzi, kt贸rzy wyjechali do Unii Europejskiej za lepszym chlebem, za prac膮, za lepsz膮 ochron膮 socjaln膮. Twierdz膮 Internauci, 偶e zmusi艂a ich do wyjazdu niekorzystny rynek pracy w kraju i je艣li tylko si臋 dorobi膮, to z pewno艣ci膮 zat臋skni膮 i wr贸c膮 z czasem do kraju na stare lata.

Zdania s膮 podzielone wi臋c i dlatego ja si臋 pytam, czy Polonia, ta starsza ma wystarczaj膮ca wiedz臋 na temat polskiej polityki, czy tylko czerpi膮 j膮 ze szcz膮tkowych informacji z prasy i telewizji lokalnej, bo przecie偶 nie z praktyki. Skoro tu nie przyje偶d偶aj膮 i nie wiedz膮 jak nasz kraj w ci膮gu 25 lat si臋 zmieni艂 (na lepsze). Jak powstaj膮 ca艂kiem dobre drogi, a wsie i miasta z roku na rok pi臋kniej膮, a wi臋c nie mog膮 wiedzie膰 czyja to zas艂uga, jakiej partii i czy faktycznie Polska si臋 zmienia, bo jej nie znaj膮. Mo偶e tylko z fotografii zamieszczonych w sieci.

Co o tym sadzicie, bo ja zaznaczam, 偶e ceni臋 Poloni臋 w ka偶dym zak膮tku okr膮g艂ego 艣wiata, ale s膮 pewne niuanse, 偶e Polonia nie zna tak naprawd臋 naszego kraju i jest oderwana od polskiej, dziwnej dla nich rzeczywisto艣ci.

Dzi艣 b臋dzie wpis typowo lifestylowy, czyli danie pokoleniowe

Mo偶e b臋dziecie si臋 u艣miecha膰 pod nosem na ten m贸j dzisiejszy wpis, ale co艣 mi si臋 przypomnia艂o z przed lat i od nowa z m臋偶em wprowadzamy to w czyn.

Pami臋tam, 偶e kiedy dzieci by艂y ma艂e, a na rynku wci膮偶 wszystkiego brakowa艂o, to czasami ratowali艣my si臋 zup膮 zwan膮 wodziank膮 chlebow膮, a my nazywamy j膮 „ciuty”

Nikt nie wie dlaczego tak si臋 nazywa ta zupa i wpisa艂am w przegl膮dark臋 „ciuty”, a tam nie ma takiej nazwy, a wi臋c wpisa艂am wodzianka i jest!

Zup臋 tak膮 przekaza艂 na nast臋pne pokolenia m贸j te艣膰, kt贸ry wychowywa艂 si臋 w klasztorze pod Warszaw膮 i tak zago艣ci艂a w naszym rodzinnym menu.

Dowiedzia艂am si臋, 偶e jest to danie pochodz膮ce ze 艢l膮ska i tam cz臋sto nazywano j膮 zup膮 biedy i wiem ju偶, 偶e:

„W wielu 艣l膮skich domach wodzianka by艂a zup膮 na beztydzie艅 – dzie艅 powszedni. W niekt贸rych domach spo偶ywano j膮 na 艣niadania a w innych cz臋sto by艂a posi艂kiem spo偶ywanym przez ca艂y dzie艅. Niekiedy dla urozmaicenia podawano j膮 z bratkartoflami. Ta proste i postne danie, kt贸re kiedy艣 by艂o synonimem 艣l膮skiej biedy dzi艣 jest wizyt贸wk膮 艣l膮skiej kuchni a tak偶e tematem piosenek i fraszek, kt贸rych autorzy przekonuj膮, 偶e wodzionka to „najlepsza z wszystkich 艣l膮skich zup i 贸smy 艣wiata cud”.

Jak dobrze mie膰 internet i w ko艅cu dowiedzie膰 si臋 sk膮d i dlaczego ludzie wymy艣lili tak proste danie, a ja musz臋 przyzna膰 , 偶e bardzo smaczne, na kt贸re od czasu do czasu mamy z m臋偶em ch臋膰 i my gotujemy j膮 tak:

– z m膮ki i jajka trzeba zrobi膰 艣cis艂e ciasto, lekko posoli膰.

– zagotowa膰 wod臋, my oczywi艣cie ju偶 tylko na dwie osoby i wrzuca膰 na wrz膮tek takie rwane kluseczki, a jak ciasto jest rzadsze, to te偶 mo偶e by膰.

– na patelni z kie艂basy, albo boczku zrobi膰 skwarki i wla膰, kiedy ju偶 kluski b臋d膮 gotowe.

– doda膰 sporo czosnku, posoli膰, doda膰 troch臋 pieprzu i tak膮 zup臋 ju偶 na talerzu, czy miseczce posypa膰 pokrojonym w kostk臋 chlebem. Mo偶e by膰 czerstwy.

W sieci s膮 r贸偶ne przepisy, ale nasza jest zmodyfikowana po naszemu i zapewniam, 偶e jest doskona艂a w smaku. Najbardziej smakuje w d艂ugie zimowe wieczory. Dodaje energii i mocno rozgrzewa, 聽a czosnek sprawia, 偶e wirusy nie maj膮 prawa bytu. 馃檪

Ciekawa jestem, czy jeste艣cie w posiadaniu takich przepis贸w przekazywanych z pokolenia na pokolenie, kt贸re na sta艂e zadomowi艂y si臋 w Waszej kuchni?