„Gia” – moje kino

Angelina Jolie usunęła jajniki, żeby uniknąć nowotworu!

Znów jest głośno o Angelinie i widać z tej informacji, że bardzo boi się o swoje zdrowie i robi wszystko prewencyjnie, by nie zapaść na raka. Jest obciążona genetycznie, a lekarze stwierdzili mały guzek na jajniku i zaproponowali, aby poddała się laparoskopowej obustronnej  resekcji jajników.

Nie mnie to oceniać rzecz jasna, bo od tego są lekarze, ale ja w związku z tą informacją trafiłam na bardzo dobry film z udziałem Angeliny w roli głównej  i tematy mi się same ułożyły w podobną całość.

Film pt. „Gia” opowiada o modelce lat osiemdziesiątych a mianowicie o Gia Marie Carangi, która w wieku 17 lat zaczęła niemal natychmiast robić zawrotną karierę modelki. Gai miała taką urodę, że zabijano się o nią i wszyscy ze świata mody chcieli ją mieć tylko dla siebie. Jej olśniewająca uroda i talent do modelingu wyniósł ją na sam szczyt sławy i wielkich pieniędzy. Mogła mieć wszystko czego tylko zapragnęła. Mogła sobie wszystko kupić, bo było ją na to stać, gdyż zarabiała ogromne pieniądze.

Gia miała pieniądze, bo zarabiała miliony, ale za te pieniądze nie mogła sobie kupić jednego, a mianowicie nie mogła kupić miłości. Osamotniona i zostawiona sama sobie nie poradziła sobie i sięgnęła po narkotyki, które na początku uśmierzały skutecznie jej ból i napędzały do jeszcze większej pracy. Chroniły ją przed egoistycznymi tuzami świata  modelingu i pozwalały w tym świecie istnieć.

Niestety, ale przyszedł moment, że narkotyki zupełnie ją pokonały i w końcu brudna igła wprowadziła w jej organizm AIDS.

Umarła w wieku 26 lat.

Angelina Jolie wspaniale zagrała w tym filmie i dopiero tutaj zobaczyłam ją w różnych odsłonach i w każdej była przepiękną kobietą. Dopiero w tym filmie zauważyłam, że mimo różnych opinii na temat jej aktorskiego talentu –  ja twierdzę, że Angelina nie tylko jest piękną kobietą, ale i świetną aktorką. Napatrzyłam się na nią dzisiaj i nadziwić się nie mogłam i zaliczam ją do najpiękniejszych kobiet świata. Tak, tak ja seniorka wciąż piękno widzę. 🙂

Polecam ciekawym 🙂

8 myśli na temat “„Gia” – moje kino

  1. Zazdroszczę, że dane jej mieszkać w USA. Ja takiego szczęścia nie mam, więc lekarze na moją prośbę o wycięcie niezłośliwego guza reagowali śmiechem, ponieważ w Polsce nie ma operacji na życzenie. Co 3 miesiące trwała obserwacja aż zezłośliwiał. Podpisałam zgodę na wycięcie całej piersi, ale znów profesor zdecydował, że ma być oszczędzająca. I dopiero teraz mój los jest nie do pozazdroszczenia. Dramat trwa. Angelina ma szansę żyć. Ja już nie za bardzo. Po prostu żyję w innym kraju i innej mentalności lekarzy i ministrów.

    Polubienie

  2. Kalinaxo, cieszę się, że Angelina zmienia mentalność Polaków i także samych lekarzy do choroby i decydowania o swoim życiu. Ja w polskich szpitalach nie miałam nic do powiedzenia, nie mogłam decydować. A teraz ponoszę konsekwencje. Ta piękna aktorka może pomóc kobietom i uczulić ich na wzrost chorób nowotworowych. Dobrze, że nagłaśniana jest jej decyzja.

    Polubienie

  3. Ulto, oby nie skończyło się u nas na tym, że gadają o tym w telewizji i wypowiadają się wielcy polskiej medycyny. Jak piszesz, nie znalazłaś zrozumienia i to jest smutne, ale w telewizji czas antenowy mają zapełniony i to mnie wnerwia, że na gadaniu się kończy.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za szczerość 🙂

    Polubienie

  4. Właśnie czytam art. pt.” Ministerstwa nie obchodzi, że badania są źle robione”. Po raz pierwszy widzę ranking badań genetycznych. I przestrzegają przed naciąganiem na badania na niesprawnych lub przestarzałych urządzeniach. Niestety, niektórzy lekarze dla pieniędzy zrobią rzeczy zaprzeczające etyce. Moja rzeczowa pani onkolog wyśmiała celebryckie tzw. samobadanie piersi. Wtedy może być za późno.Po prostu trzeba zrobić mammografię na dobrym sprzęcie i najlepiej przez onkologa. A u ginekologa domagać się usg dopochwowego. Wykryje się nawet drobniutkie zmiany, a jak poczekasz na zmiany widoczne w badaniu cytologicznym, to już określisz stopień złośliwości. Zmiany wcześnie wykryte mogą być uleczalne. Jeśli jednak wykryjesz guza nawet niezłośliwego, usuń. I nie daj się zmanipulować lekarskim zapewnieniom, że nie trzeba operować. Zrobisz to dla swojego dobra. Wiem o czym piszę i dlaczego tak radzę.

    Polubienie

  5. I znowu trafiłam na Twój blog. Polecany. I słusznie, bo dobrze się czyta. A wracając do wątku podstawowego: rzeczywiście w Polsce by się tak łatwo nie dało metody Angeliny nie dało zastosować. Nie wiem zresztą, czy ja osobiście miałabym odwagę z niej skorzystać. Bo trzeba i na to mieć odwagę. A przy okazji: na początku ubiegłego wieku była metoda usuwania wszystkim dzieciom migdałków, bo ich ewentualne schorzenie było groźne. Była też metoda usuwania na wszelki wypadek wyrostka robaczywego. I już sie tego nie robi.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s