Archiwum dnia: 28 marca, 2015

Czy polskie prawo jest niewydolne?

Sobotni wiecz贸r i w ka偶d膮 sobot臋 wieczorem, bodaj偶e od trzech tygodni emitowany jest program ni to dla dzieci, ni to dla doros艂ych „Mali Giganci”. W tym programie wyst臋puj膮 dzieci utalentowane i mniej utalentowane, ale skoro rodzice s膮 przekonani, 偶e ich ukochane dziecko jest utalentowane, to przyprowadzili je do telewizji, bo ka偶dy rodzic chce dla swego dziecka jak najlepiej. Mo偶e, a n贸偶 zostanie zauwa偶one i b臋dzie robi艂o zawrotn膮 karier臋 i stanie si臋 dzieckiem celebyt膮.

Ka偶dy rodzic kocha swoje dziecko i w tym programie dumnie prezentuje swoje dziecko szerokiej publiczno艣ci i widzom telewizyjnym, bo mo偶e kto艣 zauwa偶y ich dziecko i wkr臋ci gdzie艣 tam, mo偶e do serialu i kasa b臋dzie si臋 kr臋ci艂a.

Nie chc臋 ocenia膰 tych rodzic贸w, bo skoro przysz艂y medialne czasy, 偶e wszystko jest na sprzeda偶, to oni z tego z czystym sumieniem korzystaj膮, bo niby dlaczego nie!

Dzieci p艂acz膮 i dzieci prze偶ywaj膮 ka偶d膮 pora偶k臋, ale jest zabawa, 艣wietna zabawa i TVN kasuje wielk膮 kas臋 z tego programu i reklam, a wi臋c co ich tam obchodzi, 偶e ta kasa tonie w dzieci臋cych 艂zach pora偶ki. Ma by膰 kasa i producenci nie chc膮 s艂ysze膰 odg艂os贸w oburzenia ludzi medialnych i rodzic贸w, kt贸rzy nigdy by swojego dziecka nie narazili na taki stres i 艂zy przed kamerami.

Niemniej jedne dzieciaki potrafi膮 poradzi膰 sobie z pora偶k膮 i sukcesem, a inne prze偶ywaj膮 traum臋 i 藕le znosz膮 odrzucenie przez jury.

Producenci manipuluj膮 programem i ukrywaj膮 przed widowni膮 to, co 藕le znosz膮 dzieci, bo co si臋 nie nadaje mo偶na wyci膮膰 i nikt nie zobaczy, 偶e dziecko p艂acze spazmatycznie. Ma by膰 pi臋knie, bezstresowo i kolorowo, oraz weso艂o.

Zrobi艂am taki przyd艂ugi mo偶e wst臋p, aby przej艣膰 do innego dzieci艅stwa. Dzieci艅stwa zupe艂nie dramatycznego, 聽ni偶 kolorowe wyst臋py uzdolnionych dzieci.

W Radomiu odgrywa si臋 dramat dziecka niespe艂na trzy letniego – ma艂ego i s艂odkiego ch艂opca o oryginalnym imieniu Fabian.

Ojciec i matka tego ch艂opca nie s膮 razem, a ich drogi si臋 rozesz艂y i po 艣rodku, mi臋dzy nimi jest to malutkie dziecko. Walcz膮 ze sob膮 kto ma mie膰 ca艂kowit膮 opiek臋 nad ch艂opcem i wyszarpuj膮 sobie, skazuj膮c je na cierpienie i 艂zy, kt贸re nie do ko艅ca wie co si臋 dzieje.

Ojciec nie jest anonimowy i za艂o偶y艂 sobie stron臋 na FB i tam walczy z matk膮 i systemem i prawem w Polsce o 聽dziecko. Twierdzi, 偶e 聽matka 聽bije Fabiana i za艂膮cza filmiki kr臋cone zaraz po tym jak matka oddaje dziecko pod opiek臋 ojca, a tak偶e dokumenty medyczne, 偶e matka jest chora na g艂ow臋.

Ojciec widzi, 偶e z dzieckiem dziej膮 si臋 z艂e rzeczy i twierdzi, 偶e jego syn jest bity przez matk臋 i tu wstawiam z b贸lem serca jeden z filmik贸w, gdzie dziecko m贸wi, 偶e mama go bije. Ojciec widzi siniaki na twarzy swojego syna i zaczyna si臋 jatka z okropn膮 matk臋, kt贸ra zn臋ca si臋 nad dzieckiem.

Kto jest o mocniejszych nerwach, niechaj otworzy za艂膮czony jeden z wielu film.

http://www.youtube.com/watch?v=Mv0RUfsfU7Y

A tutaj mo偶na prze艣ledzi膰 ca艂膮 histori臋 ojca, kt贸ry dopomina si臋 swoich praw jako ojciec i walczy o to, by odebrano dziecko matce, kt贸ra si臋 nad nim zn臋ca.

https://www.facebook.com/sebastian.nadolski.9?fref=ts

Jest zdeterminowany i w艂膮cza w swoj膮 walk臋 Internaut贸w, zreszt膮 podzielonych, bo jedni wspieraj膮 ojca i chc膮 linczu na matce, a drudzy obstaj膮 przy ojcu i bezgranicznie mu wierz膮. Osoba publiczna Dorota Zawadzka – psycholog rozwojowy na swojej osi zorganizowa艂a lincz w艣r贸d swoich wiernych czytelniczek i pozwoli艂a na to, by zlinczowa膰 ojca. Zawadzka twierdzi, 偶e zna wi臋cej szczeg贸艂贸w z 偶ycia ojca, ni偶 przeci臋tny obserwator tej walki. Twierdzi, 偶e ojciec, by艂y policjant zaanga偶owany w jakie艣 tam misje, posiadaj膮cy prawo do broni palnej nie mo偶e by膰 dobrym ojcem, bo niestety, ale Zawadzka jest przekonana, 偶e jego dorobek zawodowy 艣wietnie go nauczy艂 manipulacji dzieckiem i wszystkim zainteresowanym wstawia kit, 偶e tak niby zale偶y mu na synu.

Sprawa jest dziwna, bo ojciec kiedy odbiera dziecko z r膮k matki zawsze jest w towarzystwie kuratora i ten kurator nie widzi 偶adnej ujmy w opiece matki nad dzieckiem, co mnie niezmiernie dziwi.

Jest podstawowe pytanie dlaczego matka jest pod szczeg贸ln膮 ochron膮, 偶e nikt nie chce si臋 wychyli膰 i pr贸bowa膰 wyja艣nienia tego dramatu dziecka do ko艅ca, by przerwa膰 jego traum臋.

Pono膰 matka ma niez艂e uk艂ady w mie艣cie. Pono膰 nic nie mo偶e Rzecznik Praw Dziecka, a wi臋c postawi臋 podstawowe pytanie – co jest grane w naszym kraju, 偶e dziecko p艂acze, a doro艣li skazuj膮 dziecko na po偶arcie dwoje 聽nienawidz膮cych si臋 ludzi.

To jest chore!

Jak sponsoring uratowa艂 pewn膮 kobiet臋

To by艂 jesienny dzie艅 listopadowy kiedy to Renata bieg艂a na wywiad贸wk臋 swojego syna. Bieg艂a szybko, 偶e ma艂o nie po艂ama艂a szpilek, gdy偶 nie chcia艂a si臋 sp贸藕ni膰. Pada艂 deszcz, a wi臋c parasol zas艂ania艂 jej cz臋艣ciowo pole widzenia, ale nagle kogo艣 potr膮ci艂a na chodniku i wyr贸s艂 przed ni膮 m臋偶czyzna. Zatrzyma艂a si臋, aby przeprosi膰 i spostrzeg艂a, to, 偶e wpad艂a na swojego m臋偶a, kt贸ry wychodzi艂 z pracy i mia艂 jeszcze co艣 do za艂atwienia w mie艣cie.

Spyta艂 j膮, czy kupi艂a mu nowe koszule, kt贸re powinien mie膰 na wiecz贸r, gdy偶 czeka艂o go wa偶ne spotkanie biznesowe.

Odpowiedzia艂a, 偶e nie zd膮偶y艂a, bo mia艂a w domu du偶o pracy, jak pranie, wieszanie i prasowanie ubra艅, a do tego 偶yczy艂 sobie ka偶dego dnia 艣wie偶ego obiadu, a nie 偶adnego podgrzewanego. Bieg艂a codziennie na zakupy i ka偶dego dnia gotowa艂a mu obiad z dw贸ch da艅 i nie by艂o mowy, by mu poda艂a cokolwiek z poprzedniego dnia, bo takie mia艂 wymagania.

Twierdzi艂, 偶e skoro on tylko pracuje, to ona powinna spe艂nia膰 wszystkie jego zachcianki i cz臋sto bruka艂 j膮, 偶e jest leniwa i nie ma nic w domu do roboty. i Zasycza艂 przez z臋by, 偶e te koszule nie kupione, to jej wielki b艂膮d. Krzycza艂 na ni膮 na 艣rodku ulicy, 偶e jest leniem i ma w nosie, bo te koszule s膮 dla niego bardzo wa偶ne, a ona nie pracuje i si臋 opieprza, co go strasznie denerwuje.

Nigdy nie mog艂a sobie pozwoli膰, aby si臋 wylegiwa膰 w 艂贸偶ku d艂u偶ej, bo by艂a jak wytresowane zwierz臋, kt贸re od rana mia艂o mas臋 zada艅 do wykonania. Pierwsze, co robi艂a, to 艣niadanie dla synka i dla m臋偶a. Koniecznie musia艂o by膰 ciep艂e, a dla m臋偶a musia艂a by膰 obowi膮zkowo poranna, aromatyczna kawa z odrobin膮 mleka. Wymaga艂 tego od 聽niej i je艣li czegokolwiek zapomnia艂a, to nie omieszka艂 j膮 zbeszta膰 przy dziecku. Krzycza艂 i rzuca艂 przedmiotami i wci膮偶 powtarza艂, 偶e wybra艂 sobie za 偶on臋 kobiet臋, kt贸ra nie s艂ucha jego polece艅.

Byli 15 lat po 艣lubie i od pocz膮tku ma艂偶e艅stwa taki nie by艂, ale z czasem beszta艂 j膮 za ka偶de niedoci膮gni臋cie. Potrafi艂 te偶 j膮 uderzy膰, albo popchn膮膰 tak po m臋sku, na 艣cian臋, albo na jaki艣 mebel. 艢ciska艂 j膮 mocno za r臋k臋, albo za szyj臋 zostawiaj膮c 艣lady i siniaki.

Znosi艂a to, bo przecie偶 on na ni膮 pracowa艂 i na ich dziecko. Nie brakowa艂o im niczego, a ona je艣li tylko wspomnia艂a, 偶e chce i艣膰 do pracy, by zarabia膰 jakie艣 pieni膮dze, to wywo艂ywa艂a w nim furi臋 i pian臋 na ustach. Cz臋sto ko艅czy艂o si臋 to na strasznej awanturze. Mia艂a by膰 w domu i mia艂a si臋 bardziej przy艂o偶y膰 – wrzeszcza艂.

Codziennie odkurza艂a mieszkanie. Co tydzie艅 zmienia艂a po艣ciel i przeciera艂a okna, by b艂yszcza艂y.聽Stara艂a si臋 z ca艂ych si艂, aby po jego powrocie z pracy nie by艂o 偶adnego okruszka na blatach kuchennych, czy te偶 kurzu gdziekolwiek, a wi臋c 偶y艂a w strachu, bo wsz臋dzie zajrza艂 i zawsze si臋 do czego艣 przyczepi艂.

On lubi艂 seks, ale ona z nim ju偶 niekoniecznie, ale le偶a艂a potulnie w 艂贸偶ku i cz臋sto udawa艂a orgazm i zapewnia艂a go, 偶e jest 艣wietnym kochankiem. Po uko艅czeniu stosunku cz臋sto p艂aka艂a w poduszk臋 i mia艂a do siebie 偶al, 偶e daje si臋 tak upokarza膰 i cierpia艂a, 偶e 偶yje z facetem, kt贸remu ulega, a on ma j膮 tylko za pomoc domow膮, s艂u偶膮c膮 i kobiet臋 do seksu w nocy, a w dzie艅 traktuje j膮 jak wycierucha.

Mia艂a do艣膰 tych lat, 聽kt贸re prze偶y艂a z facetem roszczeniowym. Facetem, kt贸remu trzeba dogadza膰 tylko dlatego, 偶e on pracuje, a ona w tym zwi膮zku by艂a jak zwi臋d艂a r贸偶a. Mia艂a do艣膰, ale 聽kt贸rego艣 dnia kupi艂a sobie sukienk臋 i kosmetyki zamiast zrobi膰 zakupy na kolejny obiad.

Ubra艂a si臋 seksownie, umalowa艂a i kupi艂a wino, aby tak przywita膰 m臋偶a po pracy. Mia艂a nadziej臋, 偶e je艣li b臋dzie pi臋kna, to on zobaczy w niej w ko艅cu interesuj膮c膮 kobiet臋, a nie tylko s艂u偶膮c膮.

Wszed艂 do domu i zobaczy艂 j膮 tak膮 wystrojon膮. Chwyci艂 za w艂osy i poci膮gn膮艂 jak worek do 艂azienki i kaza艂 zmy膰 z twarzy ten makija偶, a sukienk臋 porwa艂 na niej i wyszed艂 w艣ciek艂y, 偶e wda艂a pieni膮dze na g艂upstwa, a obiadu mu nie poda艂a. Wrzeszcza艂, 偶e nie o偶eni艂 si臋 z kolorow膮 kurw膮 i 偶eby to by艂 ostatni raz.

Kt贸rego艣 poranka stan臋艂a naga przed lustrem i zobaczy艂a w nim pi臋kn膮 kobiet臋. Zgrabn膮 kobiet臋, tylko blad膮 i zaniedban膮. Nie dba艂a o w艂osy i nie dba艂a, by ka偶dego poranka na艂o偶y膰 sobie od偶ywczy krem i zrobi膰 chocia偶 lekki makija偶. Nie mia艂a zreszt膮 w swojej kosmetyczce wielkiego wyboru. Tego poranka nie chcia艂o si臋 jej nic. Nie chcia艂o si臋 jej robi膰 w domu wszystko od nowa jak ka偶dego dnia. Nie spieszy艂o si臋 jej by w艂膮czy膰 odkurzacz, aby odkurzy膰 czysty dom.

Usiad艂a w szlafroku z czarn膮 kaw膮 i otworzy艂a komputer. Wbi艂a has艂o – poszukuj臋 sponsora. Wyskoczy艂y jej dziesi膮tki stron i link贸w, gdzie kobiety og艂asza艂y si臋, by jaki艣 m臋偶czyzna p艂aci艂 im za seks.

Za艂o偶y艂a swoje konto i r贸wnie偶 opisa艂a siebie, 偶e jest zainteresowana i szuka sponsora. Napisa艂a najszczerzej, 偶e 偶ycie ma艂偶e艅skie jej jest dalekie od idea艂u i jest bardzo nieszcz臋艣liw膮 kobiet膮 i czeka 聽na pana, kt贸ry j膮 w niebiosa zabierze i nie b臋dzie ni膮 gardzi艂.

Odezwali si臋 panowie w wielkiej liczbie, ale spo艣r贸d nich wybra艂a 艁ukasza. Napisa艂, 偶e te偶 szuka szcz臋艣cia, a jest w toksycznym zwi膮zku, gdzie jego kobieta go zaniedbuje i nie chce da膰 mu potomstwa i zastanawia si臋 nad rozwodem. Pisa艂, 偶e p贸ki co nie chce rozwodu, ale zap艂aci za dobry seks bez zobowi膮za艅 i sta膰 go zap艂aci膰 za ka偶de spotkanie tysi膮c z艂otych.

Da艂a to og艂oszenie nie dla pieni臋dzy, cho膰 nie by艂o jej to oboj臋tne, ale dlatego, aby prze偶y膰 co艣 innego i 艣wie偶ego. Um贸wili si臋 w hotelu i ona pierwsza czeka艂a na m臋偶czyzn臋 wybranego przez siebie. Siedzia艂a na 艂贸偶ku hotelowym ze 艣ci艣ni臋tymi nogami i ba艂a si臋.

Do pokoju wszed艂 przystojny m臋偶czyzna, kt贸ry od razu j膮 swoim widokiem porazi艂. Wyskoki, przystojny z tygodniowym zarostem. Nie wiedzia艂a jak ma si臋 zachowa膰, ale to on przej膮艂 inicjatyw臋 i po dw贸ch lampkach wina zacz膮艂 j膮 delikatnie rozbiera膰, a potem u艂o偶y艂 na 艂贸偶ku i krok po kroku ca艂kowicie mu si臋 podda艂a. Nabra艂a do niego pe艂nego zaufania i odda艂a mu si臋 bez reszty. Oboje prze偶yli chwile wspania艂ej ekstazy i po wszystkim ona opad艂a na 艂贸偶ko i zacz臋艂a 艂ka膰 ze szcz臋艣cia, bo tak jej dobrze by艂o.

Spotykali si臋 na jej has艂o. Pisa艂a smsy, 偶e m膮偶 wyjecha艂 w delegacj臋 i jest gotowa na spotkanie i tak ten romans sponsorowany trwa艂 przez rok. Po ka偶dym spotkaniu ona by艂a jak w niebie, a pieni膮dze sk艂ada艂a na koncie, nie kupuj膮c sobie nic za nie, bo nie chcia艂a by m膮偶 si臋 czegokolwiek domy艣la艂.

To by艂a sobota i zn贸w pobieg艂a jak na skrzyd艂ach na spotkanie z facetem, kt贸rego zacz臋艂a kocha膰. Z facetem, kt贸ry otworzy艂 przed ni膮 bramy nieba, a tak偶e potrafi艂 s艂ucha膰, a ona s艂ucha艂a jego. Stan臋艂a w hotelu w rejestracji i chcia艂a zam贸wi膰 ten sam pok贸j, kiedy za chwil臋 do艂膮czy艂 do niej 艁ukasz. Kiedy brali klucze do swojej jaskini mi艂o艣ci, to do hotelu przyby艂a nast臋pna zakochana para i od razu oboje zauwa偶yli, 偶e to by艂 m膮偶 Renaty i 偶ona 艁ukasza, kt贸rzy tu przyszli w tym samym celu. Wszyscy stan臋li jak wryci i nie wiedzieli jak si臋 zachowa膰. Wszystko Renacie si臋 rozja艣ni艂o dlaczego m膮偶 jej nie szanowa艂, 聽a 艁ukasz tylko jej szepn膮艂, 偶e j膮 kocha z ca艂ych si艂 i ju偶 mu nie zale偶y na ma艂偶e艅stwie, a tamci 聽dwoje niech robi膮 ze swoim romansem,co chc膮!

Wyjechali z miasta i wzi臋li rozwody. Renata zabra艂a ze sob膮 syna, bo m膮偶 jej nie mia艂 na to ochoty i nawet nie walczy艂 o niego. Renata zarobione pieni膮dze ze spotka艅 z 艁ukaszem zainwestowa艂a w ich wesele.