Archiwum dnia: 12 kwietnia, 2015

” Dzieci s膮 jak walizka, ile w艂o偶ysz, tyle wyjmiesz”?

To by艂o niedzielne popo艂udnie w rodzinie Joasi i Krzysztofa. Zjedli obiad, a potem Krzysztof chcia艂 pobawi膰 si臋 z ich dwu letni膮 c贸rk膮 w uk艂adanie nowo kupionych klock贸w.

Joasia si臋 ucieszy艂a, 偶e ma chwil臋 spokoju i po艂o偶y艂a si臋 z ksi膮偶k膮, by poczyta膰 i si臋 odpr臋偶y膰, a Krzysztof posadzi艂 c贸reczk臋 na dywanie i zach臋ca艂, by razem z nim budowa艂a kolorowy domek z klock贸w. Sz艂o im bardzo dobrze, bo c贸rka podawa艂a mu ochoczo klocki i wydawa艂o si臋, 偶e dobrze si臋 bawi ze swoim tatusiem.

Jednak po chwili rozwali艂a klocki, zburzy艂a budowl臋, rozgarnia艂a r膮czkami klocki, a potem je zacz臋艂a kopa膰 n贸偶kami, a偶 rozlecia艂y si臋 po ca艂ym pokoju, wpadaj膮c pod meble.

Krzy艣 si臋 zdenerwowa艂 i da艂 c贸rce ma艂ego klapsa, bo bardzo mu si臋 nie spodoba艂o zachowanie jedynaczki, ale Joanna wpad艂a mi臋dzy nich i bezwzgl臋dnie trzepn臋艂a m臋偶a w kark, krzycz膮c, 偶e dzieci si臋 nie bije, bo czyta poradniki psycholog贸w, gdzie jest jasno i wyra藕nie napisane, 偶e klaps, to jest pora偶ka doros艂ego. Da艂a m臋偶owi wyk艂ad, 偶e z dzieckiem najpierw si臋 rozmawia spokojnie i t艂umaczy, 偶e tak robi膰 nie wolno, a potem ewentualnie nale偶y wystosowa膰 kar臋.

Krzysztof si臋 skuli艂 i oddali艂 od 偶ony i c贸rki, aby przemy艣le膰 swoje post臋powanie, bo mo偶e faktycznie pope艂ni艂 b艂膮d wychowawczy, cho膰 gdzie艣 w duszy s膮dzi艂, 偶e ma艂ej si臋 nale偶a艂o, bo nie wolno pozwala膰 ma艂emu dziecku na takie histerie.

C贸rka Joasi i Krzysztofa ros艂a zdrowo i przyszed艂 czas, aby odda膰 j膮 do przedszkola, bo Joasia chcia艂a wr贸ci膰 koniecznie do pracy. Jednak kiedy odbiera艂a ma艂膮 z przedszkola s艂ysza艂a cz臋sto, 偶e c贸rka bije inne dzieci i szarpie za w艂osy bez powodu. Nie s艂ucha polece艅 i nie umie bawi膰 si臋 z innymi dzie膰mi.

W takim uk艂adzie Joasia zabra艂a c贸rk臋 z przedszkola, bo uwa偶a艂a, 偶e si臋 na ni膮 wszyscy uwzi臋li i dr臋cz膮 jej c贸rk臋, bo jej po prostu nie lubi膮. Wola艂a nie pracowa膰, ni偶 jej dziecko mia艂oby by膰 musztrowane przez g艂upie baby w przedszkolu.

Pewnego dnia przy 艣niadaniu ma艂a tr膮ci艂a kubek z piciem, kt贸ry zala艂 st贸艂 i pod艂og臋. Krzy艣 widzia艂, 偶e sprawi艂o to jego c贸rce ogromn膮 przyjemno艣膰 i widzia艂, 偶e zrobi艂a to specjalnie.

Joasia poderwa艂a si臋 i szybko wytar艂a st贸艂 i pod艂og臋, a Krzysztof chcia艂 zgani膰 dziecko, ale Joasia spojrza艂a na niego tak, aby si臋 nie wa偶y艂, bo c贸rce si臋 to po prostu zdarzy艂o.

I tak by艂o zawsze, 偶e kiedy ma艂a co艣 przeskroba艂a, to Joanna bra艂a j膮 pod swoje skrzyd艂a i broni艂a z ca艂ych si艂, ale kiedy Krzysztof chcia艂 porozmawia膰 z 偶on膮, 偶e tak nie wolno, bo trzeba egzekwowa膰, to natrafi艂 na mur 偶ony. Us艂ysza艂, 偶e ona jest matk膮 i doskonale wie, 偶e c贸rka ich nie robi nic z艂ego i w tych czasach nale偶y si臋 jej bezstresowe wychowanie i niech przyjmie to do wiadomo艣ci.

Krzysztof kocha艂 偶on臋 i kocha艂 swoj膮 c贸rk臋, ale 艣wiate艂ko mu si臋 zapali艂o, kiedy wyszed艂 z c贸rk膮 do piaskownicy, a tam ona pokaza艂a ponownie, 偶e za nic ma zabaw臋 z innymi dzie膰mi i zamiast si臋 bawi膰 i robi膰 babki z piasku, to obsypa艂a wszystkie dzieci piaskiem, jakby wpad艂a w amok. 艢mia艂a si臋 z tego, 偶e inne dzieci wycieraj膮 twarze, a oczy im 艂zawi膮, a we w艂osach maj膮 go pe艂no.

Krzysztof zauwa偶y艂, 偶e w jego c贸rce jakby zago艣ci艂 z艂o艣liwy chochlik, albo zamieszka艂 z艂y diabe艂, ale Joasia po opowie艣ci Krzysia w domu, o tym jak c贸rka si臋 zachowa艂a, stwierdzi艂a, 偶e takie rzeczy si臋 zdarzaj膮 mi臋dzy dzie膰mi i niech m膮偶 nie robi z tego powodu rabanu.

Zawsze Joanna broni艂a c贸rki. Broni艂a j膮, kiedy ma艂a posz艂a do szko艂y i by艂y monity, 偶e c贸rka jest aspo艂eczna i nie potrafi si臋 z nikim zaprzyja藕ni膰, a na lekcjach przeszkadza i nie wykonuje polece艅 nauczyciela. I zn贸w Joasia os膮dzi艂a nauczycieli, 偶e nie lubi膮 jej dziecka, bo jest zbyt inteligentne i ona to wie.

C贸rka nie uczy艂a si臋 藕le, bo faktycznie by艂a inteligentna, ale za to by艂a bardzo wp艂ywowa i zada艂a si臋 w szkole z m艂odzie偶膮, kt贸ra 聽mia艂a okres buntu. Ucieka艂a z nimi z lekcji. By艂y papierosy i alkohol, ale i to Joanna t艂umaczy艂a okresem wzrastania i to minie.

Zacz臋艂y si臋 p贸藕ne powroty do domu, cz臋sto pod wp艂ywem alkoholu i kiedy Krzysztof chcia艂 cokolwiek przeciwdzia艂a膰 i planowa艂 wizyt臋 u psychologa, to Joasia si臋 dar艂a, 偶e jej c贸rka nie jest psychiczna jaka艣, aby si臋 w艂贸czy膰 po lekarzach, twierdz膮c, 偶e c贸rka z tego wyro艣nie i bo ka偶dy przechodzi艂 w m艂odo艣ci taki bunt,

Krzysztof ucieka艂 w prac臋. Nie chcia艂 ju偶 by膰 艣wiadkiem tego, 偶e c贸rka robi co chce, a Joanna nie widzi w tym nic z艂ego i za ka偶dym jej wybrykiem trzyma艂a c贸rk臋 pod kloszem, odsuwaj膮c go od siebie. Kocha艂a swoj膮 c贸rk臋 i robi艂a za ni膮 niemal wszystko. Sprz膮ta艂a jej pok贸j, my艂a po niej naczynia, pra艂a i prasowa艂a i nie wymaga艂a dos艂ownie niczego. C贸rka nie wiedzia艂a jak si臋 w艂膮cza pralk臋 i nie wiedzia艂a gdzie wynosi si臋 艣mieci. To wszystko robi艂a za ni膮 matka, a ona mia艂a za zadanie tylko si臋 uczy膰.

Joanna nigdy nie wr贸ci艂a do pracy i pieni膮dze Krzysztofa nie by艂y zbyt wielkie, ale je艣li tylko c贸rka mia艂a pragnienie na nowy laptop, telefon, czy te偶 markowe cuchy, to Joanna sobie odj臋艂a, a c贸rce kupi艂a, bo dla niej mia艂o by膰 wszystko, co najlepsze.

Zbli偶a艂 si臋 koniec roku i c贸rka Krzysia i Joanny ko艅czy艂a ostatni膮 klas臋 gimnazjum. To mia艂 by膰 wielki dzie艅 i Joanna upiek艂a na t膮 okoliczno艣膰 tort i kupi艂a szampana. Cieszy艂a si臋, 偶e c贸rka p贸jdzie dalej i b臋dzie si臋 uczy艂a mo偶e na lekarza, a mo偶e prawnika. Mia艂a wobec c贸rki swoje oczekiwania jak ka偶dy rodzic.

C贸rka Joanny wpad艂a do domu i od progu poprosi艂a o pieni膮dze na wyjazd wakacyjny do Hiszpanii, bo jej paczka wyje偶d偶a i ona koniecznie musi wyjecha膰 z nimi i tak bardzo si臋 cieszy na te wakacje. Oznajmi艂a, 偶e b臋dzie jej potrzebne pi臋膰 tysi臋cy z艂otych, bo podr贸偶, a potem same przyjemno艣ci.

Joanna zastyg艂a i powiedzia艂a, 偶e nie ma takich pieni臋dzy i pierwszy raz postawi艂a si臋 c贸rce, a ta wpad艂a we w艣ciek艂o艣膰. Chwyci艂a n贸偶 kuchenny i zacz臋艂a matk臋 d藕ga膰 聽i zadawa艂a ciosy tak d艂ugo, a偶 Joanna straci艂a przytomno艣膰. Kiedy Krzysztof przeszed艂 z pracy, c贸rki w domu nie by艂o i pieni臋dzy te偶. Joanna le偶a艂a ca艂a we krwi. Wezwa艂 karetk臋 i policj臋. 聽 C贸rka we w艣ciek艂o艣ci trafi艂a no偶em prosto w serce i tak sko艅czy艂o si臋 dla Joanny 聽bezstresowe wychowanie swojej c贸rki.

C贸rka Joanny i Krzysztofa siedzi w wi臋zieniu i pisze bloga, w kt贸rym jest nareszcie jej skrucha.