Never, never już nigdy nie zaloguję się na żadne forum

I znów napiszę, że to było tak. Kiedy dzieci odeszły z domu, bo się zakochały w swoich mężczyznach, co oczywiście skutkowało złotym pierścionkiem i weselem, to ja jako matka kompletnie się zagubiłam. Odeszły do swojego świata, a były z nami ponad dwadzieścia lat, ale wszystko, co piękne kiedyś się kończy i wyleciały z gniazda moje jaskółki, by budować i kleić swój własny świat.

Pamiętam, że miałam w telewizji kanał HBO i tam się skupiałam na filmach, które były w naszej telewizji nie popularne. Rano posprzątałam, coś ugotowałam i brakowało mi tego jak to się mówi młodzieńczego świergotu, a więc wpadłam w ten kanał, aż do porzyganienia, bo mi się znudziło i nie wiedziałam, gdzie mogę swoją energię spożytkować.

Eureka, odpaliłam komputer i zaczęłam szukać swojego miejsca w sieci. Wszytko było dla mnie cholerną nowością, bo niby jak mam się odnaleźć w sieci? Przecież nikt mnie nie prowadził i nie wskazał, że to jest super miejsce dla Seniorki.

Wyszukiwarka i trafiłam na forum dla Seniora. Kurcze, co to jest loging i co to jest hasło, ale psim swędem udało mi się zarejestrować na tym forum dla ludzi z doświadczeniem, hurra.

Nieśmiało się przedstawiłam i na wejściu zostałam pouczona, że nie w tym dziale, ups!

Zaczęłam zapoznawać się z forum i szybko mi to poszło, a to znaczy, że byłam  bystra. Szybko nauczyłam się wklejać obrazki i nie tylko z sieci, bo i moje własne prace w postaci zdjęć na przykład znad morza.

Założyłam wątek o poezji i muzyce i dobrze się kręciło, aż pewnego razu zachciało mi się odezwać w dość kontrowersyjnym temacie, a napisałam dosłownie zdanie, że mi się nie podoba i momentalnie spłynął na mnie hejt psiapiółek. Dostawałam na priv takie teksty, że włos się na głowie jeżył. Mam je na drugim komputerze i staram się po nie nie sięgać, bo są bez dwóch zdań tak podłe, że wątpiłam, czy to pisze osoba starsza i nobliwa. Świadczą one  o małości ich nadawczyń.

Co zrobił admin tego forum? Nie zablokował tych pań, które okazały się zwykłymi chamkami z kraju i za granicy, a pozbył się problemu w mojej osobie i czytam:

„Twój adres IP został zabanowany, nie możesz z niego połączyć się z Klub Senior Cafe. Jeśli uważasz że to pomyłka, lub chcesz wyjaśnić powód zabanowania, kliknijtutaj by skontaktować się z administratorem . Prawdopodobna przyczyna zabanowania to naruszenie przez Ciebie lub kogoś innego korzystającego z tego IP Regulaminu Klub Senior Cafe, prawa lub zasad bezpieczeństwa w sieci. Koniecznie skontaktuj się z administracją, jeśli Twoim zdaniem nic takiego nie miało miejsca.”

Jestem bystra i czytam to forum przez bramki proxy i właściwie mogłabym się udzielać pod innym nickiem, ale już mi się nie chce, a wiecie dlaczego? Ponieważ momenty euforii z czasem zamieniły się w niechęć  i ubolewanie, że seniorki tam piszące o swojej codzienności niczym mnie nie porywają. Są tak monotematyczne, tak diabelnie nudne, że chce się krzyczeć, że starość jest tak strasznie płytka i bez przedmiotowa, a ja tak nie  chcę. Mimo, że zdrowie mi siada, to chcę wiedzieć więcej i więcej, niż to, jak piszą, boli je kręgosłup, że pogoda jest do kitu i taka jedna z drugą siedzi pod kocykiem cały dzień, że mąż zrobił zakupy, bo ona jest do dupy, że tyle na działce trzeba zrobić, a jej nogi odmawiają posłuszeństwa, że noc była przekichana, a kawa zaszkodziła  i tak dalej. Okej, są osoby, które mają tylko komputer i to jest ich odskocznia, ale żeby tak codziennie zdawać sprawozdanie, że się wstało, aby się położyć spać i tak bez końca, każdego dnia.

Nie ma mocy w tym forum, a ględzenie o powszednim dniu, od rana do nocy jest dla mnie kompletnym nieporozumieniem.

Od rana, a nawet od połowy nocy, bo spać nie mogą nuisie, srusie, polusie, alusie spowiadają się publicznie, że strzyka im w nodze, albo kręgosłupie, że dzieci nie pomagają, że są przepracowane przed świętami, że mają dość tej orki i tego sprzątania, że mąż nie pomaga, a dzieci przyjadą na gotowe i tak codziennie, publicznie i tak od rana do wieczora, a mnie się zapala czerwony lampka, że nie wszystko jest na sprzedaż. Może byłoby warto napisać coś na temat przeczytanej książki, czy obejrzanym filmie, albo zrobić kilka zdjęć ze spaceru mimo wszystko, zamiast tak gęgać, gęgać, gęgać. Nie lubię!

Dostałam nauczkę na resztę życia, że nie warto na forach się angażować. Nie warto być szczerym i prawdomównym. Nie warto zakładać wartościowych wątków mówiących o czymś, bo zawsze znajdzie się zazdrosna szajka, co podpierdzieli i spowoduje, że zamkną ci klawiaturę na zawsze z zazdrości. Szajka ma układy z adminem, a więc po co się szarpać skoro i tak się jest na straconej pozycji. To jest tak jak w państwie, kto ma kasę, ten rządzi, a ja wolę oddalić się w takim układzie na swoje pozycje, a więc na mojego bloga. Stąd nikt mnie nie wykurzy i oddycham pełną piersią – szczęśliwa i dziękuję sobie, że się otrząsnęłam i w końcu jestem sobą. Już żadne forum mnie nie porwie, bo szkoda krwi, a życie takie piękne jest.  🙂

Dobrego popołudnia  🙂

8 myśli na temat “Never, never już nigdy nie zaloguję się na żadne forum

  1. Cos mi sie nie chce wierzyc, ze sa tak bardzo przepracowane 😉 Dlaczego? Bo sama wiesz, ze jak mam czas, to gledze sobie radosnie I nie widze uplywajacego czasu, a jak go nie mam, to nawet przez kilka tygodni nie zagladam ani na fb, ani na Twojego bloga, bo jestem zaganiana. Czyli najzwyczajniej w zyciu paniusie klamia 🙂 Chyba, ze sa zaganiane na 5 minut przed przyjsciem meza do domu, albo na 3 minuty przed swietami, gdy jakas magiczna sila odklei je wreszcie od komputerow 🙂
    Pozdrawiam serdecznie,

    Beata.

    PS. Zdjecia, ktore ostatnio zrobilas sa przepiekne!!!

    Polubienie

  2. O i cieszę się, że znalazłaś wreszcie czas. Beatko każda z nas się starzeje, bo to nieuniknione, ale żeby cały dzień przed komputerem? Pisać po 30/50 postów dziennie, to trzeba mieć jednak zdrowie ha ha
    Cieszę się, że mi pomogli odkleić się od tego foruma, bo nie byłoby bloga chyba, a tak mam swoje miejsce w sieci i strasznie się cieszę, że poznałam fajnych ludzi na blogach. Czytanie blogów to też przyjemność, bo poznaje się opinie innych i można podyskutować na prawdziwe i wartościowe tematy.
    Dziękuję za ocenę moich zdjęć.

    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  3. Elu, w zupełności się z Tobą zgadzam.
    Nie po to siadamy do komputera, żeby się nad sobą użalać. Tyle jest ciekawych tematów, które można poruszyć. Ja akurat wybrałam inną formę wypowiedzi,. Satysfakcjonuje mnie ona całkowicie. I jeśli ktoś mnie czyta cieszę się bardzo. Od czasu do czasu też uprawiam prywatę( opowiadam o rodzinie). Ale myślę, że to nic złego. W ten sposób lepiej się poznajemy.
    Lubię wchodzić na blogi zaprzyjaźnionych blogowiczów. A Twój czytam z wielką przyjemnością. A forum dla Seniorów odpuszczam sobie.

    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  4. Antoneto i ja cieszę się na każdy Twój wiersz. Kiedy będą u mnie wnuczęta, to im poczytam Twoje wierszyki, a ten o stonodze to mistrzostwo. Uśmiałam się.
    Pisanie o sobie na blogu o swojej rodzinie ma ograniczonych czytaczy. Blog jest rodzajem pamiętnika, schowanym w meandrach tysięcy blogów, a forum jest publiczne, które czyta tysiące osób i to jest dopiero odkrywanie się.
    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s