Kobieta, która w jednej chwili straciła wszystkich

Marta wyfrunęła z domu na studia i jako jedynaczka z dobrego i bogatego domu zostawiła swoich kochających się rodziców w pełnej zgodzie i miłości.

Ojciec Marty pełnił funkcję dyrektorską w dużej fabryce i bardzo dobrze zarabiał. Lubił swoją pracę, a zarobki pozwoliły mu na wybudowanie dużego domu, kupno trzech samochodów i nie zabrakło jeszcze na zagraniczne wakacje.

Marty mama zaś prowadziła salon kosmetyczny w domu, w pokoju przerobionym na gabinet kosmetyczny i realizowała się jako dobra i wzięta profesjonalistka, a jednocześnie zajmowała się domem, choć zatrudniali panią od wszystkiego, która pomagała im utrzymać dom.

Wyjechała więc z domu pełna nadziei, że rodzice się kochają i mogła spokojnie studiować. Na trzecim roku zapoznała przystojnego Francuza i była dumna, że z takiej ilości dziewczyn na uczelni wybrał właśnie ją. Matra była wysoką blondynką o nogach do ziemi, a on był wysokim brunetem z rozwianą czupryną i pasowali do siebie, a także jako para wzbudzali spore zainteresowanie.

Zakochali się w sobie i byli nierozłączni, a więc przyszedł czas, że Marta przedstawiła swojego ukochanego rodzicom, a ten przez nich został zaakceptowany i cieszyli się szczęściem swojej jedynaczki.

Marta dużo mówiła o rodzicach swojemu ukochanemu i nie mieli przed sobą żadnych tajemnic. Bardzo kochała rodziców i nie zniosłaby aby coś złego się między nimi wydarzyło. Ukochany ją rozumiał tym bardziej, że jego rodzice się rozeszli, kiedy był jeszcze dzieckiem, co odbiło się na jego całym życiu. Brakowało mu zawsze obojga rodziców i denerwowało, że był kartą przetargową.

Zbliżała się przerwa od nauki i Marta planowała, że pojadą do domu, aby pobyć trochę z rodzicami, a potem wybiorą się na zwiedzanie Paryża, który był miastem jej ukochanego.

Tak się też stało i kiedy byli w domu Marty, ta coś dziwnego zauważyła w zachowaniu swoich rodziców. Prawie ze sobą nie rozmawiali i w domu powiało chłodem. Ojciec Marty zmienił garderobę i zaczął ubierać się jak młodzieniaszek, co od razu rzuciło się jej w oczy. Garnitury zmienił na młodzieżowe sweterki i zaczął zakładać fantazyjne szaliczki, co wprawdzie odejmowało mu lat, ale Marcie zaczęło to podpadać.

Mama Marty zaś zapisała się na fitnes, zaczęła biegać intensywnie i  zauważyła, że także jej garderoba się zmieniła, gdyż matka zaczęła upodabniać się do nastolatki, a także wprowadziła restrykcyjną dietę, aby nie przytyć ani kilograma.

Wyraźnie w domu Marty powiało chłodem i czuła, że coś się złego dzieje, ale rodzice wciąż twierdzili, że nic się nie dzieje i wszystko jest w najlepszym porządku i niech się niczym nie martwi.

Jednak Marcie nie dawało spokoju, bo nie takich rodziców zostawiła wybywając na studia. Pewnego dnia postanowiła śledzić ojca, kiedy jej ukochany siedział w komputerze by dokończyć potrzeby mu projekt.

Wsiadła w samochód i pojechała pod pracę swojego ojca i postanowiła poczekać, aż ten wyjdzie z fabryki. Kiedy minęła godzina 16, ojciec wsiadł do samochodu i pojechał, ale nie do domu.

Jechała za nim z bijącym sercem, bo ojciec wyjechał daleko z miasta i zatrzymał się w pewnym momencie, a do  samochodu wsiadła bardzo młoda kobieta ubrana w czerwoną sukienkę. Marcie wydawało się, że zna tą kobietę, bo była to jej koleżanka z piaskownicy, z którą potem straciła kontakt. Trochę się uspokoiła, bo przecież ta dziewczyna nie mogła być kochaną jej ojca i zwyczajnie ją tylko gdzieś podwozi.

Jednak nie odpuściła i jechała dalej za ojcem, aż ze zdziwieniem zauważyła, że samochód ojca zatrzymał się na ukrytej, leśnej polanie, a pasażer i pasażerka nie wychodzili długo z samochodu. Uważała bardzo, by nikt jej nie zauważył i podeszła w bezpiecznej odległości, by podejrzeć cokolwiek.

Wyjęła komórkę i trzęsącymi się rękoma nagrała swawolne igraszki swojego ojca z jej koleżanką z dziecięcych lat. Nie mogła uwierzyć, że jej ojciec mógł się posunąć do takiego stopnia, ale nie chciała ich płoszyć i czym prędzej wsiadła do samochodu, by pokazać owe nagranie swojej matce niczemu nie wiedzącej.

Płakała całą drogę i w pewnym momencie musiała się zatrzymać, bo łkanie nie pozwoliło jej prowadzić samochodu i tak stała na poboczu, aż się trochę uspokoiła, choć emocje rozszarpywały jej serce. Tłukła pięściami kierownicę z żalu i nie potrafiła sobie wytłumaczyć – dlaczego?

Do domu dotarła i nie wiedziała która jest godzina. Wysiadła z samochodu mocno zatrzaskując drzwi i czym prędzej chciała porozmawiać ze swoją matką. Tak bardzo im ufała i tak bardzo jej zależało na ratowaniu małżeństwa swoich rodziców, ale tego faktu nie mogła i nie chciała przemilczeć. Miała nadzieję, że jeszcze wszystko da się naprawić. Niech tylko ze sobą porozmawiają szczerze i niech się ogarną.

Kiedy weszła do domu, to było w nim cicho jak makiem zasiał i nie zastała matki w swoim gabinecie. Poszła do ogrodu, ale i tam nikogo nie było. Zaczęła obchodzić dom i kiedy otworzyła sypialnię rodziców, to widok zastany ją natychmiast zmroził i nogi się pod nią ugięły.

W łóżku zastała swoją matkę ze swoim chłopakiem Francuzem, którzy nawet nie zauważyli  będąc w miłosnych uściskach, że ona ich nakryła i klęczy w progu sypialni zalana łzami, nie mogąca uwierzyć, że to się dzieje naprawdę!

Nagle się poderwała jak w amoku. Pobiegła do salonu i włączyła muzykę tak, że zatrzęsły się ściany. Na ten koncert wrócił ojciec, a matka z jej chłopakiem zbiegli wystraszeni z góry i wszyscy się spotkali oko w oko.  Marta zaczęła się histerycznie śmiać, jakby postradała rozum. Nie mogła uwierzyć, że zdradziły ją wszystkie osoby, które tak bardzo kochała i tylko wrzeszczała na całe gardło, że to jest wszystko chore!

Krzyczała, że nie godzi się na taką patologię, kiedy oni wszyscy stali jak wryci, a ona szalała jak poparzona, że oto w jednej chwili straciła szacunek do ojca, który posuwa małolatę, do matki, która sypia z jej chłopakiem i do tego, któremu oddała swoje serce.

Kiedy się trochę uspokoiła, to zażądała od ojca, by na sam koniec kupił jej mieszkanie i to będzie ostatnia przysługa jaką może jej sprawić. Nie chce ich wszystkich więcej widzieć i nie chce mieć do czynienia z tak wyuzdanymi ludźmi i niech się nie nazywają jej rodzicami. Chłopaka spakowała i wywaliła jego rzeczy za drzwi bez mrugnięcia okiem.

Długo nie mogła się pozbierać i długo nikogo nie szukała  do życia. Nie potrafiła się zaangażować i uciekła całkowicie w swój świat i pracę. Nigdy więcej nie chciała spotkać się z rodzicami, którzy próbowali jej się tłumaczyć, że oboje zgadzali się na swoje zdrady, tylko Marta nie mogła zrozumieć dlaczego odbyło się to jej kosztem!

5 myśli na temat “Kobieta, która w jednej chwili straciła wszystkich

  1. Nie rozumiem Marty, dlaczego ją zdradzili? Zdradzili siebie na wzajem, a Marta nadal pozostała ich ukochaną córką. Tak uważam, ale może nie mam racji? Pozdrawiam Elu. 🙂

    Polubienie

  2. Fakt. W kochającej się, normalnej rodzinie matka nie zostaje kochanką chłopaka córki. Patologia – jak widać -nie dotyczy tylko nizin. Ale w życiu, jak to w życiu wszystko możliwe. Czarny scenariusz zawsze otwarty na człowieka, jak w głowach niepoukładane. Pozdrawiam.

    Polubienie

  3. Ze swoim chłopakiem to inna sprawa. Jak ja czytałam rano. 😦 Pewnie jeszcze spałam. Może matka była zazdrosna o córkę, bo podobno tak też się zdarza.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s