Czy pomoc z sieci uratuje kobiet臋 przed samob贸jstwem?

Jagoda wysz艂a za m膮偶 dziesi臋膰 lat temu za Andrzeja, cho膰 czu艂a, 偶e chyba nie powinna nigdy zak艂ada膰 rodziny. Jednak sta艂o si臋, 偶e szybko zasz艂a w ci膮偶臋 i na sw贸j spos贸b pokocha艂a Andrzeja, kt贸ry by za ni膮 wskoczy艂 w ogie艅, bo tak by艂 w ni膮 zapatrzony.

Wiedzia艂a podsk贸rnie, 偶e to ma艂偶e艅stwo nie mo偶e si臋 uda膰 ze wzgl臋du na jej przesz艂o艣膰, kt贸ra do r贸偶owych nie nale偶a艂a i s艂aby charakter. Szybko jej matka rozesz艂a si臋 z m臋偶em, kt贸ry j膮 bi艂 jak mokre 偶yto, a w zwi膮zku z tym straci艂a zdolno艣膰 do utrzymania domu i wychowywania swojego dziecka. Odda艂a j膮 wi臋c na wychowanie do babci na pi臋膰 d艂ugich lat, a sama wci膮偶 szuka艂a nowego partnera na 偶ycie i zapomnia艂a o swoim dziecku.

Jagodzie nie brakowa艂o u babci niczego opr贸cz matki. Babcia by艂a bardzo surowa i du偶o od niej wymaga艂a i zapomina艂a, 偶e tak ma艂e dziecko potrzebuje du偶o czu艂o艣ci i blisko艣ci osoby starszej. Babcia da艂a je艣膰, ubra艂a, ale Jagoda t臋skni艂a za matk膮, bo matka, to matka. Niestety, ale matka ponownie wysz艂a za m膮偶 i wzi臋艂a sobie do domu nast臋pnego alkoholika, z kt贸rym zasiada艂a do sto艂u, a Jagod臋 zabiera艂a do siebie od wielkiego dzwonu, kiedy mia艂a przyp艂yw mi艂o艣ci do c贸rki.

Kiedy babcia powa偶nie zacz臋艂a chorowa膰, to nie by艂o wyj艣cia i Jagod臋 zabra艂a matka do domu i m贸wi艂a jej, 偶e stworz膮 wreszcie prawdziw膮 rodzin臋 i b臋d膮 szcz臋艣liwi. Ojczym pi艂 na um贸r i nie pracowa艂, a wi臋c matka od rana do wieczora zarabia艂a grosze, aby mie膰 na picie m臋偶a i na to by mog艂a cokolwiek do garnka w艂o偶y膰.

Jagoda z kluczem na szyi bardzo cz臋sto wola艂a siedzie膰 na podw贸rku z r贸wie艣nikami ni偶 by膰 w domu z zapijaczonym ojczymem, kt贸ry le偶a艂 w 艂贸偶ku nie nie wiedzia艂, co si臋 wok贸艂 niego dzieje. Jagoda by艂a dla niego niczym i nigdy o ni膮 nie zadba艂 i si臋 nie zainteresowa艂, bo by艂a dla niego jak powietrze. Jak偶e cz臋sto siedzia艂a g艂odna w zimnym domu, w kt贸rym dopiero napali艂a matka, kiedy wr贸ci艂a, a cz臋sto by艂o to p贸藕n膮 noc膮.

Jagoda ros艂a w takim domu bez mi艂o艣ci i dobrego s艂owa, a by艂a 艣wiadkiem, kiedy doro艣li wyklinali na siebie i szyby lecia艂y z futryn drzwiowych, a policja by艂a cz臋stym go艣ciem.

To by艂 koszmar dla Jagody i nie mia艂a dok膮d uciec, a kiedy ojczym zacz膮艂 j膮 molestowa膰, to tego by艂o ju偶 za wiele dla m艂odej dziewczyny.

Uciek艂a do r贸wie艣nik贸w, gdzie alkohol i narkotyki by艂y na porz膮dku dziennym. Bra艂a wszystko i w膮cha艂a wszystko popijaj膮c to alkoholem i by艂 to w jej 偶yciu bardzo intensywny okres. Czu艂a si臋 wolna i szcz臋艣liwa, z daleka od nieudolnej matki i molestuj膮cego ojczyma. Nikt jej nie szuka艂 i nikt nie ingerowa艂 w jej 偶ycie, a ona 膰pa艂a coraz wi臋cej i wi臋cej.

Upomina艂a si臋 o ni膮 tylko szko艂a, ale ona wagarowa艂a i mia艂a w nosie nauk臋, bo narkotyki j膮 ca艂kowicie uzale偶ni艂y i wola艂a siedzie膰 z innym na melinach, aby czu膰 si臋 przez nich akceptowan膮. Pieni膮dze na narkotyki zdobywali r贸偶nymi sposobami, a i kradzie偶e te偶 by艂y, w kt贸rych i ona bra艂a udzia艂. Zdobycie dzia艂ki to by艂o dla niej najwa偶niejszym celem w 偶yciu.

Pewnego dnia przedawkowa艂a i kto艣 wezwa艂 ze strachu karetk臋 pogotowia. Zabrano j膮 do szpitala, a potem trafi艂a do Monaru, ale po tygodniu uda艂o si臋 jej uciec i wr贸ci艂a dalej do swojego 艣wiata. Kiedy zauwa偶y艂a, 偶e narkotyki to za ma艂o, zalewa艂a je denaturatem i tak szybko zn贸w trafi艂a, ale tym razem do psychiatryka, gdzie przesz艂a gruntowny detkos, kt贸ry o ma艂o jej nie zabi艂, bo potrzeba 膰pania by艂a wci膮偶 silna.

Po p贸艂 roku ju偶 zdrowa i oczyszczona wr贸ci艂a do 偶ycia, a sko艅czywszy 18 lat, znalaz艂a prac臋 w szkole jako sprz膮taczka i postanowi艂a, 偶e sko艅czy szko艂臋, bo pragn臋艂a 偶y膰 inaczej, lepiej i uczciwiej ni偶 jej matka.

Wynaj臋艂a niewielk膮, skromn膮 kawalerk臋, ale czu艂a si臋 bardzo samotna. Nie raz chcia艂a wr贸ci膰 do dawnego towarzystwa i za膰pa膰 si臋 ponownie, ale w tym czasie pozna艂a Andrzeja, kt贸ry wiedzia艂 o jej dzieci艅stwie i dylematach z narkotykami.

Andrzej obieca艂, 偶e nigdy jej nie opu艣ci i b臋dzie z ni膮 i 聽pomo偶e upora膰 si臋 z demonami. Urodzi艂a si臋 c贸reczka, a za dwa lata kolejne dziecko i tak stali si臋 rodzin膮, kt贸ra walczy艂a z bied膮 i niedogodno艣ciami lokalowymi, ale byli szcz臋艣liwi, bo byli razem.

Postanowili, 偶e Andrzej pojedzie za granic臋, by zarobi膰 wi臋cej pieni臋dzy na lepszy dom i lepsz膮 przysz艂o艣膰. Jagoda si臋 na to zgodzi艂a, bo te偶 pragn臋艂a wygodniejszego 偶ycia z my艣l膮 o swoich kochanych dzieciach.

Pojecha艂, a ona boryka艂a si臋 sama ze wszystkim. Choroby dzieci, pierwsze kroki i z膮bkowania, to wszytko by艂o bez udzia艂u Andrzeja. Przysy艂a艂 niez艂e pieni膮dze i niczego Jagodzie nie brakowa艂o, opr贸cz mi艂o艣ci m臋偶czyzny i wsparcia. By艂o jej ci臋偶ko strasznie i nie wiedzia艂a jak dalej sobie z tym wszystkim poradzi. Zasypia艂a sama i budzi艂a si臋 sama i zacz臋艂o j膮 ci膮gn膮膰 do 膰pania, ale przecie偶 nie mog艂a, bo kocha艂a swoje dzieci.

Aby zniwelowa膰 poczucie pustki i samotno艣ci ka偶dego wieczora pi艂a butelk臋 w贸dki, a wi臋c k艂ad艂a si臋 pijana i wstawa艂a na kacu i tak przelecia艂 jej rok bez m臋偶a, ale w towarzystwie flaszki. Trze藕wia艂a kiedy Andrzej przyje偶d偶a艂 do domu i jako艣 zdo艂a艂a to ukry膰.

Alkohol sprawi艂, 偶e wpad艂a w depresj臋 i posz艂a do psychiatry, ale nie zdradzi艂a, 偶e pije i tak od tej pory miesza艂a tabletki z alkoholem, co skutkowa艂o mieszank膮 wybuchow膮. Czu艂a si臋 coraz bardziej 藕le, ale nie chcia艂a by odczu艂y to jej kochane dzieci. Na ile mog艂a, to o nie dba艂a i niczego im nie brakowa艂o – w zasadzie i tak uspokaja艂a swoje poczucie z艂ej matki, kt贸ra nadu偶ywa alkoholu.

Jagoda szuka wsparcia na forach i pyta anonimowych ludzi, jak ma dalej 偶y膰, bo codziennie my艣li o samob贸jstwie, bo ju偶 nie wyrabia, a depresja j膮 zabija. Budzi si臋 zlana potem, bo widzi siebie 聽powieszon膮 na linie w piwnicy.

Jak my艣licie, czy anonimowi ludzie dadz膮 jej wsparcie? Czy to rozs膮dne szuka膰 pomocy w sieci, zamiast szuka膰 jej u lekarzy i psychoterapeut贸w? Oby nie by艂o za p贸藕no!

4 my艣li na temat “Czy pomoc z sieci uratuje kobiet臋 przed samob贸jstwem?

  1. Od tego trzeba zacz膮膰, 偶e nigdy nie powinna by艂a zgodzi膰 si臋 na samotny wyjazd m臋偶a za granic臋. Albo wyje偶d偶a ca艂a rodzina, albo nikt. Takie jest moje zdanie.
    A pomoc z sieci? Nie wierze w ni膮. Powr贸t m臋偶a i psychoterapeuta jedynie mog膮 ja uratowa膰.

    Spokojnej nocy 馃檪

    Polubienie

  2. Wsp贸艂czuj臋 dziewczynie, bo nie ma wsparcia wok贸艂. Taki wpis u艣wiadamia jak bardzo jeste艣my, mimo wszystko zale偶ni od innych ludzi. Jak bardzo potrzebujemy kogo艣 kto by w nas uwierzy艂… My艣l臋 偶e i psychoterapeuta, taki z empati膮 i ludzie jej 偶yczliwi zrobiliby cuda. Czego jej bardzo, bardzo 偶ycz臋 …

    Polubienie

  3. Niew膮tpliwy dramat … ta kobieta nie przepracowa艂a z terapeut膮 swojej przesz艂o艣ci i ta przesz艂o艣膰 upomina si臋 teraz o ni膮 . Od partnera nie mo偶na wymaga膰 ,偶e b臋dzie za ni膮 偶y艂 , b臋dzie jej psychologiem i terapeut膮 , matka ,ojcem i B贸g wie kim jeszcze w jednym. Ona oszukuje sam膮 siebie i manipuluje innymi strasz膮c samob贸jstwem, przyjmuj膮c postaw臋 ofiary. W ten spos贸b za艂atwia sobie wsp贸艂czucie i jednocze艣nie ma mniejsze poczucie winy /bo wszyscy jej m贸wi膮 jaka jest biedna i to rodzice, a teraz to i m膮偶 – s艂owem wszyscy s膮 winni tylko nie ona / . A ona nie robi nic , nie szuka fachowej pomocy tylko u偶ala si臋 w internecie . Ma przecie偶 dzieci . A to dla kobiety/matki najwi臋ksza 偶yciowa motywacja . Je艣li wi臋c mimo to nie robi nic by zapobiec nieszcz臋艣ciu – to ja te偶 nie bardzo wierz臋 w jej powr贸t do normalno艣ci . W internecie mo偶e znale藕膰 zrozumienie , odrobin臋 wsparcia, ale tu jest potrzebna intensywna terapia nie tylko z powodu uzale偶nienia . Nie rozwi膮zane problemy si臋 nawarstwi艂y… potrzeba naprawd臋 dobrych specjalist贸w i du偶o czasu by jej pom贸c. Pytanie tylko czy ta kobieta naprawd臋 tego chce .

    Polubienie

Skomentuj

Wprowad藕 swoje dane lub kliknij jedn膮 z tych ikon, aby si臋 zalogowa膰:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystaj膮c z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmie艅 )

Zdj臋cie na Google

Komentujesz korzystaj膮c z konta Google. Wyloguj /  Zmie艅 )

Zdj臋cie z Twittera

Komentujesz korzystaj膮c z konta Twitter. Wyloguj /  Zmie艅 )

Zdj臋cie na Facebooku

Komentujesz korzystaj膮c z konta Facebook. Wyloguj /  Zmie艅 )

Po艂膮czenie z %s