Archiwum dnia: Maj 2, 2015

Majowy odpoczynek na łonie natury

Wróciliśmy z majówki, pełni świeżego powietrza i zadowoleni z rodzinnego spotkania. Pojechaliśmy za miasto, jakieś 20 kilometrów na świeżą rybkę, by ją spożyć, a jakże, na świeżym powietrzu. Pogoda nam wspaniale dopisała i dzieci się wyszalały pośród przyrody.

Rybkę podają w poniemieckim młynie pełnym tajemnic z historii. Obiekt prowadzi pani, która sama dba o ten interes, a od czasu do czasu przyjeżdża jej syn, by ją wspomóc. 

Jest to zaczarowane miejsce, gdzie potrzeba jeszcze wiele pracy i pieniędzy, by ten obiekt postawić na nogi, ale i tak się kręci, bo kiedy przychodzi sezon, pani ma pełne ręce roboty.

Wypoczęliśmy i naładowaliśmy akumulatory i muszę Wam napisać, że wspaniale spędziliśmy te kilka godzin razem.

Wkleiłam dużo zdjęć, abyście zobaczyli, że nie przesadzam, iż mój dzisiejszy dzień na długo zapadnie w mojej pamięci.

 

Spacer majowy z aparatem :)

Majowe spędzanie czasu z aparatem rzecz jasna. Wybraliśmy się wczoraj, wieczorem na łapanie słońca w obiektyw nad naszym jeziorem.

Było cudnie i ciepło kiedy świeciło słońce. Kiedy się skryło za chmurą, raptownie robiło się zimno, a więc wniosek z tego taki, że słońce to życie i oczywiście zachodzące, to widoki.

Zrobiłam dużo zdjęć, a na blogu zostawiam parę, aby nie zanudzać.

Miłego spędzania tego czasu. Lecę, bo wyjeżdżam na dobrą rybkę. Zdjęcia będą też, bo jedziemy tam pierwszy raz i wkleję i sobie na pamiątkę.:)