Archiwum dnia: 8 Maj, 2015

Ju偶 wiem wszystko – uf, jestem w domu!

Sko艅czy艂a si臋 debata z Prezydentem Komorowskim, kt贸ry dzi艣 wieczorem by艂 bardzo nerwowy i nies艂ychanie pewny siebie, tak jakby ju偶 wiedzia艂, 偶e mimo konkurencji nic mu ju偶 nie grozi, bo sonda偶e same m贸wi膮 za siebie.

Nie za bardzo mi si臋 podoba艂 ten butny j臋zyk mojego Prezydenta i my艣l臋, 偶e nie jestem nadwra偶liwa, poniewa偶 i u偶ytkownikom Twittera mowa owa si臋 nie spodoba艂a i ta pewno艣膰 siebie oraz zero pokory wobec innych kandyduj膮cych. Nie wysz艂o to zbyt elegancko. M贸j Prezydent by艂 dzi艣 nazbyt nerwowy i s膮dz臋, 偶e ta nerwowo艣膰 mu sporo zaszkodzi艂a.

Jest taka piosenka pt. ” Za starzy, za m艂odzi”, kt贸r膮 艣piewa Ryszard Rynkowski, gdzie s膮 znamienne s艂owa, bo 艣piewamy:

Nie pytam pani膮 o lata
I Pana nie pytam te偶
Zreszt膮 jakie to ma znaczenie
Ka偶dy b臋dzie mia艂 nowy wiek
Najlepsze dopiero przed nami
艢wiat dobry jak dobry sen
Wi臋c 艣pieszmy si臋 z toastami
Ten toast odm艂odzi Ci臋

Za m艂odzi na sen za starzy na grzech
Wypijmy przy stole by tu na dole 藕le nie dzia艂o si臋
Za m艂odzi na sen za starzy na grzech
Wypijmy przy stole za b艂臋dy na dole by ich by艂o mniej.

https://www.youtube.com/watch?v=4GAgYhEoEaA

a ja od siebie dopisz臋, 偶e:

Nie pytam pani膮 o lata

i pana nie pytam te偶,

ale czy p贸jdzie pan i pani na wybory,

kiedy b臋dzie pada艂 deszcz. 馃榾

Mimo deszczu p贸jd臋 na wybory i ta ostatnia debata mnie o艣wieci艂a jakim艣 cudem, ale po tygodniowych obserwacjach i przemy艣leniach, w ko艅cu dosz艂am ze sob膮 do konsensusu, uf!

Tak wi臋c pokazuj臋 czerwon膮 kartk臋 PO, dlatego w I turze nie b臋d臋 g艂osowa艂a na Bronis艂awa Komorowskiego.
Ma艂o tego, pragn臋 sobie II tury, o czym w duchu marzy艂am od d艂u偶szego czasu, poniewa偶 chc臋 da膰 po 艂apakach tak pewnej siebie PO.

Dud臋, Kukiza i inne dziwne osobniki zostawiam amatorom uwstecznienia naszego pa艅stwa. 馃槮 Je艣li ich wybior膮, to nie ma bata, ale z czasem b臋d膮 p艂akali.

Popr臋 wi臋c 聽Palikota nie dlatego, 偶eby wygra艂, bo nie jest to mo偶liwe, jako 偶e b贸j ostatni stoczy BK z Dud膮. Pragn臋, aby m贸j g艂os oddali艂 wej艣cie do polityki znanych nam oszo艂om贸w, bo cho膰 tyle zrobi膰 mog臋.

Wyobra偶am sobie Palikota jako Prezydenta?
Tak, widz臋 聽go w tej roli, poza Bronis艂awem Komorowskim, poniewa偶 聽ma z ca艂ej tej grupy ch臋tnych najwi臋ksze kompetencje, ale wi臋cej m贸g艂by 聽zdzia艂a膰, gdyby by艂 premierem, ale聽te偶 nie b臋dzie! Szkoda, ale jednak oddanie g艂osu na niego mu si臋 nale偶y z聽mojej i tylko wy艂膮cznie mojej strony.
Kochani g艂osujcie 聽sobie i 聽wspierajcie BK, albo kogo tam chcecie, ale dosz艂am do wniosku, 偶e 聽jedynie Palikot gwarantuje mi – jako ewentualnie kiedy艣 premier oczywi艣cie – przyjazne, nowoczesne i 艣wieckie pa艅stwo, o kt贸rym po cichu marz臋 i dlatego dosz艂am ze sob膮 do zgody, poniewa偶 PO wspiera usilnie przer贸偶ne 艣wi膮tynie i inne zupe艂nie zbyteczne pobo偶ne budowle, zamiast wspiera膰 inne dziedziny, cho膰by s艂u偶b臋 zdrowia i edukacj臋 oraz kultur臋.

Nie mam nic do ko艣cio艂a, ale uwa偶am, 偶e ko艣ci贸艂 i pa艅stwo nie powinno i艣膰 jedn膮 drog膮, a wpieranie finansowe ko艣cio艂a przez pa艅stwo odbiera wielu biednym ludziom pomocy cho膰by. Wiem, 偶e to s膮 delikatne tematy, ale moje stanowisko jest takie, 偶e Ojciec Rydzyk ma w naszym kraju w艂adz臋, a tak by膰 nie powinno, a na to przyzwala PO.

Id藕cie na wybory i nie zmarnujcie swojego prawa. Od tej pory og艂aszam cisz臋 wyborcz膮 na swoim blogu, a powy偶sze, to ci臋偶ka m臋ka moja. 馃榾

Zd膮偶y膰 jeszcze przed cisz膮 wyborcz膮!

Zbli偶a si臋 cisza wyborcza i za chwil臋 o wyborach ani muru mru, a wi臋c pisz臋, aby jeszcze zd膮偶y膰 przed cisz膮. Kampania wyborcza taka sobie jest, bo troch臋 bez jajowa i kompletnie nie zaskoczy艂a mnie niczym, cho膰 zastosowano w wielu wypadkach styl ameryka艅ski, taki kolorowy i napompowany do granic absurdu.

Kandydaci na ulicach miast, na nowych autostradach i mostach nowo wybudowanych, a w ko艅cu na wielkich salach z bia艂o czerwon膮 w tle koniecznie pod艣wietlon膮, aby by艂o tak po zagranicznemu i by robi艂o wra偶enie. Ile to posz艂o pieni臋dzy na bilbordy, ulotki, przejazdy to nie wiem, ale mog臋 si臋 domy艣la膰, 偶e krocie kasy posz艂o na to, by jaki艣 pan dosta艂 si臋 do Pa艂acu Prezydenckiego z nadziej膮, 偶e b臋dzie mia艂 wp艂yw na 偶ycie ludzi w naszym kraju.

Ile偶 pad艂o obietnic i obiecanek, a tak偶e zapewnie艅, 偶e od chwili stania si臋 Prezydentem wszystko si臋 zmieni i w kraju nastanie szcz臋艣liwo艣膰. Jednak prawda jest taka, 偶e Prezydent bardzo nie wiele mo偶e, a wi臋c, o co tyle jest tego krzyku i wrzawy, 偶e a偶 boli g艂owa.

Nie mam jeszcze swojego „typa” i chyba nic si臋 nie wyklaruje do niedzieli i s膮dz臋, 偶e nawet w lokalu wyborczym mnie nie o艣wieci, cho膰 na wybory si臋 wybieram.

Zmieniam si臋 i nawet nie podejrzewa艂am siebie o tak膮 zmian臋, 偶e nagle nikomu nie wierz臋 i nie ufam, co mnie troch臋 martwi. Kiedy艣 zag艂osowa艂am na mniejsze z艂o jakim by艂 Wa艂臋sa, a potem si臋 wstydzi艂am na postawiony krzy偶yk. Powiedzia艂am sobie, 偶e nigdy ju偶 tak nie zag艂osuj臋, bo chc臋 by膰 sama ze sob膮 w zgodzie.

Jak偶e trudno jest wy艂uska膰 z tej plejady dziwnych ludzi kogo艣, kto chocia偶 godnie b臋dzie reprezentowa艂 Polsk臋 w 艣wiecie, a ja nigdy nie b臋d臋 za偶enowana, 偶e oto mamy kogo艣, kto potrafi si臋 z klas膮 zachowa膰, a jak do tej pory wszelkie wpadki Prezydenta skutecznie odstraszaj膮.

Pisa艂am wy偶ej, 偶e kandydaci byli w miejscach, aby agitowa膰, kt贸rych si臋 nie musieli wstydzi膰, bo biedy unikali jak ognia, a ona, ta bieda jest wszechobecna.

Wczoraj zadzwoni艂a do mnie c贸rka i na wst臋pie si臋 t艂umaczy艂a, 偶e mnie nie ma czasu odwiedzi膰 w tygodniu, gdy偶 jest tak zabiegana, 偶e z ledwo艣ci膮 wyrabia na zakr臋tach.

– Mamo, przepraszam, ale dzwoni臋 by ci臋 us艂ysze膰, bo wiesz jak jest. – W szkole nie zamykaj膮 si臋 drzwi do mojego gabinetu, bo ci膮gle co艣 si臋 dzieje. – Przysz艂a do mnie uczennica ze skarg膮, 偶e w domu jest przemoc i powiedzia艂a, 偶e jak nic z tym nie zrobi臋, to ona si臋 zabije i pokaza艂a mi poci臋te r臋ce 偶yletk膮. – M贸wi臋 ci, ile dzieci wychowuje si臋 w patologicznych rodzinach, a kiedy si臋 wezwie matk臋 na rozmow臋, bo matka krzyczy na mnie, 偶e winna jest szko艂a i tu opadaj膮 r臋ce. – Trzeba to zg艂osi膰 na policj臋 i trzeba sporz膮dzi膰 mas臋 dokument贸w, a na to wszystko doba jest za kr贸tka, a przecie偶 mam rodzin臋 i cz臋sto i g臋sto bior臋 robot臋 do domu, aby wieczorem nadrobi膰 papiery.

S艂ucham uwa偶nie c贸rki i wczuwam si臋 w ten jej p臋d przez 偶ycie i sobie my艣l臋, 偶e dobrze, i偶 ma prac臋, kt贸r膮 uwielbia, ale w takim tempie, to robi mi si臋 jej bardzo 偶al. C贸偶 mog臋 na to poradzi膰, 偶e w szko艂ach teraz m艂odzie偶 ma tysi膮ce problem贸w i nauczyciele z m艂odzie偶膮. Przypominam sobie swoje lata szkole i pewnie te偶 tak by艂o, 偶e dzieci mia艂y problemy domowe, ale nikt specjalnie w tamtych czasach nie bra艂 za to odpowiedzialno艣ci, a teraz szko艂a zast臋puje dzieciakom dom w ich rozwi膮zywaniu.

C贸rka m贸wi, 偶e jako kurator musi robi膰 wywiady w rodzinach, gdzie na przyk艂ad matka jest chora na stwardnienie rozsiane, a ojciec sobie popija. Nie mo偶na wej艣膰 do mieszkania, kt贸re jest graciarni膮, w kt贸rym wszystko zwalone jest na pod艂og臋 i nie ma gdzie usi膮艣膰, aby cokolwiek napisa膰. Matka, ani nikt tego nie ogarnia, a do tego smr贸d, brud i ub贸stwo. Bywa bardzo cz臋sto w takich domach, w kt贸rych jest obecna patologia, a dzieciaki s膮 puszczone samopas i st膮d pojawiaj膮 si臋 te problemy z zachowaniem i nauk膮.

Kiedy ma si臋 naocznie obraz sporej cz臋艣ci rodzin dysfunkcyjnych, to trudno pom贸c wszystkim i niestety, ale taki jest obraz polskiego spo艂ecze艅stwa w bardzo du偶ym procencie i tu powinno si臋 zada膰 jedno pytanie. Czy kandydaci na wysokie sto艂ki o tym wiedz膮, a je艣li wiedz膮, to dlaczego w swoich kampaniach plot膮 androny, 偶e jest w naszym kraju tak pi臋knie i kolorowo i, 偶e zgoda buduje. 聽Mo偶e czas zej艣膰 z chmur i by膰 bli偶ej problem贸w spo艂ecze艅stwa i dopiero potem gada膰 o tym, co w Polsce zmieni膰 si臋 powinno. Warto by by艂o zainteresowa膰 si臋 bardziej rodzin膮 jako podstawow膮 kom贸rk膮, bo w wielu rodzinach odbywaj膮 si臋 ludzkie dramaty, ale o tym w kampanii lepiej cicho sza, bo mo偶e si臋 nie wyda!