Archiwum dnia: Maj 9, 2015

Bo za dużo jest na tym świecie łez!

Na samym początku wklejam piosenkę o tym, że świat nie wierzy łzom, bo za dużo jest na tym świecie łez, a zmierzam do tego, że diabli mnie podkusiły, że obejrzałam dokument pt. „Dzieciobójczynie” i muszę stwierdzić, że żyję już na tym świecie tyle lat, a tego nie wiedziałam. 

Nie wiedziałam i nawet mi nie przyszło takie coś do głowy, że można zabijać własne dzieci w łonie matki w szóstym, a nawet siódmym miesiącu ciąży.

Tak się dzieje kochani blisko nas, bo nie w Afryce dalekiej, ale pod naszym nosem.

Rosja odpowiada za dzieciobójstwo i jej skrzywione i prymitywne metody pozbywania się niechcianych dzieci i kobiety w tym kraju mają podane jak na tacy pozbycie się niechcianego balastu.

Młode dziewczyny w Rosji uprawiają seks w wieku 14/15 lat, a zapytane dlaczego tak szybko decydują się na współżycie, to odpowiadają jak jedna, że seks uprawiają wszyscy, a więc i one. 

Edukacji seksualnej nie ma w szkołach, a rodzice uważają ten temat za tabu, a więc te młode dziewczyny nie wiedzą jakim sposobem można począć dziecko. Wiele z nich uważa, że można zajść w ciążę przez pocałunek, albo tylko przytulenie się do chłopca. Nie są edukowane i nie mają znikąd pomocy, a jeśli się zorientują, że są w ciąży to zwykle jest za późno, by tę wczesną ciążę usunąć, a trafiają na oddział w Petersburgu, kiedy dziecko już kopie w łonie matki.

Dokonuje się brutalna ingerencja i dziecko specjalnym zastrzykiem jest uśmiercane w łonie matki, a potem wywoływany jest poród. Dziewczyny rodzą w wielkich męczarniach, a wiele z nich nie przeżywa tego, a jednak wciąż przybywa nowych, niechcianych ciąż.

Dokument jest wstrząsający i nie polecam go nikomu, ponieważ ja po jego obejrzeniu jestem w szoku.

 

Rosja zajmuje pierwsze miejsce na świecie w liczbie przeprowadzanych zabiegów aborcji. W kraju praktycznie pozbawionym edukacji seksualnej przerwanie ciąży jest powszechnie stosowanym sposobem zapobiegania niechcianemu macierzyństwu. Zwłaszcza wśród nastolatek.

Szesnastoletnia Walentyna nie zdawała sobie sprawy, że jest w ciąży, póki nie zwróciła na nią uwagi jej matka. O rok starsza Nastja – zbyt przerażona, by powiedzieć rodzicom prawdę – padła ofiarą gwałtu. Na zabieg czeka także szesnastoletnia Sasza, która nie ma pojęcia, kto ją zapłodnił, ponieważ miała ponad 20 partnerów. Wszystkie trzy dziewczęta trafią do tej samej kliniki w Petersburgu, gdzie przerywa się ciąże nawet w siódmym miesiącu. Można odnieść wrażenie, że aborcja jest w Rosji łatwiej dostępna i dalece bardziej popularna niż środki antykoncepcyjne.

Autorzy filmu „Dzieciobójczynie” towarzyszyli nastoletnim bohaterkom, przyglądając się ich codziennemu życiu. Tak powstał szokujący dokument o współczesnej rosyjskiej młodzieży, dorastającej w samym środku politycznego i ekonomicznego chaosu, zakochanej w wyidealizowanym świecie blichtru i konsumpcji.

czytaj wiecej: http://www.planeteplus.pl/dokument-dzieciobojczynie_31614#ixzz3ZeaGnRI0

Reklamy