Archiwum dnia: 10 Maj, 2015

By艂am u fryzjerki i zada艂am niewygodne pytanie

Posz艂am ja sobie do fryzjera, a mam go pod nosem, gdzie przewa偶nie nie ma kolejek i nie trzeba si臋 zapisywa膰 na termin i chcia艂am tylko podci膮膰 sobie w艂osi臋ta i wchodz臋.

– Dzie艅 dobry pani Joasiu, skr贸ci膰 mo偶na?聽

– A prosz臋, prosz臋, mam chwil臋 wolnego, a wi臋c tniemy tak jak zawsze.

Pani Joasia zmoczy艂a mi w艂osy, bo by艂y 艣wie偶o umyte i siadam na fotel przed wielkim lustrem i zaczyna swoj膮 robot臋. O czym艣 rozmawia膰 trzeba i z u艣miechem zaczynam konwersacj臋 bardzo 偶yczliwie.

– Pani Joasiu, a na kogo to pani zag艂osuje w niedziel臋.

– Ale, 偶e co? Pani Joasia zdziwiona mnie pyta. – A jakie wybory i na kogo?

– Pani Joasiu wybieramy w niedziel臋 Prezydenta Polski i emocje s膮 jak Niagara i tu na pod艂og臋 spadaj膮 moje kosmyki w艂os贸w.

– Oj pani Elu, ja to si臋 na polityce nie znam kompletnie i nie wiem o co mnie pani pyta. Mam w nosie to wszystko i wol臋 ogl膮da膰 w telewizji „Ma艂ych gigant贸w” i takie tam, a polityka mi zwisa i powiewa, bo ja musz臋 obliczy膰, czy sta膰 mnie na kupno farb do w艂os贸w i pianek, a reszta to dla mnie kosmos.

Nie ci膮gn臋艂am dalej tej rozmowy, bo stwierdzi艂am, 偶e mo偶na i tak 偶y膰, kiedy ja skrupulatnie kalkuluj臋 komu przeznaczy膰 ten m贸j g艂os, osoby starszej, ale zatroskanej o losy mojego kraju. Inni inaczej do tego podchodz膮 i nie mnie to ocenia膰.

Duda i Komorowski w II turze i znowu mam zagwozdk臋 ha ha.

Ju偶 nigdy nie zadam pani Joasi pytania na kogo b臋dzie g艂osowa艂a, bo 偶yj膮 ludzie w艣r贸d nas, 偶e kompletnie ich to nie interesuje.

 

Ju偶 zag艂osowa艂am w ten deszczowy, niedzielny dzie艅

Oj pogoda na zachodzie nie sprzyja dzi艣 do wyj艣cia z domu, poniewa偶 co troch臋 pada deszcz i to mo偶e by膰 przyczyna, 偶e wielu ludzi odpu艣ci sobie lokale wyborcze. Pozostan膮 w domach, a zw艂aszcza ludzie starsi i schorowani.

Sta艂am w oknie i polowa艂am, aby pada膰 przesta艂o. W ko艅cu wybra艂am si臋 zag艂osowa膰 i nawet ma艂y spacer zrobi艂am w deszczu, bo mnie po drodze dopad艂o, a parasola nie wzi臋艂am.

W lokalu wyborczym nie zauwa偶y艂am niczego, a to znaczy kogo艣 z ramienia PiS, kt贸ry by pilnowa艂 ewentualnego fa艂szowania na kartach. Jedn膮 ulic臋 obs艂ugiwa艂y trzy osoby, a dlaczego trzy? Poniewa偶 podzielili si臋 numeracj膮, aby si臋 specjalnie nie napracowa膰. Troch臋 mnie to zdziwi艂o, 偶e op艂aca si臋 a偶 trzy osoby, ale c贸偶 – kasa jest.

Kiedy wr贸ci艂am, to otworzy艂am komputer i na Facebooku znalaz艂 si臋 wpis mojej znajomej wirtualnej. Znajomej wnerwionej, bo napisa艂a tak:

„Wr贸ci艂am w艂a艣nie z lokalu wyborczego.Szlag mnie ma艂o nie trafi艂.Ot贸偶 na mojej ulicy, lokal wyborczy mie艣ci si臋 ju偶 drugi rok na pi臋trze starego budownictwa,z wysokimi stopniami,oczywi艣cie bez windy.Na mojej ulicy znam kilka os贸b z problemami ruchowymi i na w贸zku inwalidzkim,og贸lnie zdrowymi,kt贸re ch臋tnie uda艂yby si臋 same, aby spe艂ni膰 obywatelski obowi膮zek.Dawniej mini urny je藕dzi艂y do os贸b chorych kt贸re zg艂osi艂y ch臋膰 oddania g艂osu,dzi艣 pewnie przy teoriach spiskowych pewnie nie ma czego艣 takiego.Moja mama,kt贸ra zawsze sz艂a na wybory dzisiaj nie mia艂aby szans.Bezmy艣lno艣膰 urz臋dnicza powala w tym „praworz膮dnym i solidnym” kraju”.

Z tego wpisu wynika, 偶e ludzie starsi i niepe艂nosprawni wci膮偶 maj膮 k艂adzione k艂ody pod nogi, poniewa偶 chc膮 czynnie dzia艂a膰 i odda膰 sw贸j g艂os, ale organizatorzy wyborczy maj膮 klapki na oczach. My艣l膮, 偶e w naszym kraju mieszkaj膮 tylko sprawni ruchowo, m艂odzi i sprytni, a ludzi chorych i starych brak. Ile trzeba mie膰 w sobie tupetu, aby organizowa膰 lokal na pi臋trze, na kt贸re nie dotrze cz艂owiek schorowany o kulach, czy te偶 na w贸zku.聽

Reasumuj膮c du偶y procent z tych ludzi nie zag艂osuje, no bo niby jak? Oj dolo, moja dolo, – Polska to nie jest kraj dla starych i schorowanych. „Ament!”