Już zagłosowałam w ten deszczowy, niedzielny dzień

Oj pogoda na zachodzie nie sprzyja dziś do wyjścia z domu, ponieważ co trochę pada deszcz i to może być przyczyna, że wielu ludzi odpuści sobie lokale wyborcze. Pozostaną w domach, a zwłaszcza ludzie starsi i schorowani.

Stałam w oknie i polowałam, aby padać przestało. W końcu wybrałam się zagłosować i nawet mały spacer zrobiłam w deszczu, bo mnie po drodze dopadło, a parasola nie wzięłam.

W lokalu wyborczym nie zauważyłam niczego, a to znaczy kogoś z ramienia PiS, który by pilnował ewentualnego fałszowania na kartach. Jedną ulicę obsługiwały trzy osoby, a dlaczego trzy? Ponieważ podzielili się numeracją, aby się specjalnie nie napracować. Trochę mnie to zdziwiło, że opłaca się aż trzy osoby, ale cóż – kasa jest.

Kiedy wróciłam, to otworzyłam komputer i na Facebooku znalazł się wpis mojej znajomej wirtualnej. Znajomej wnerwionej, bo napisała tak:

„Wróciłam właśnie z lokalu wyborczego.Szlag mnie mało nie trafił.Otóż na mojej ulicy, lokal wyborczy mieści się już drugi rok na piętrze starego budownictwa,z wysokimi stopniami,oczywiście bez windy.Na mojej ulicy znam kilka osób z problemami ruchowymi i na wózku inwalidzkim,ogólnie zdrowymi,które chętnie udałyby się same, aby spełnić obywatelski obowiązek.Dawniej mini urny jeździły do osób chorych które zgłosiły chęć oddania głosu,dziś pewnie przy teoriach spiskowych pewnie nie ma czegoś takiego.Moja mama,która zawsze szła na wybory dzisiaj nie miałaby szans.Bezmyślność urzędnicza powala w tym „praworządnym i solidnym” kraju”.

Z tego wpisu wynika, że ludzie starsi i niepełnosprawni wciąż mają kładzione kłody pod nogi, ponieważ chcą czynnie działać i oddać swój głos, ale organizatorzy wyborczy mają klapki na oczach. Myślą, że w naszym kraju mieszkają tylko sprawni ruchowo, młodzi i sprytni, a ludzi chorych i starych brak. Ile trzeba mieć w sobie tupetu, aby organizować lokal na piętrze, na które nie dotrze człowiek schorowany o kulach, czy też na wózku. 

Reasumując duży procent z tych ludzi nie zagłosuje, no bo niby jak? Oj dolo, moja dolo, – Polska to nie jest kraj dla starych i schorowanych. „Ament!”

11 myśli na temat “Już zagłosowałam w ten deszczowy, niedzielny dzień

  1. Cześć 🙂
    Ja również mam już głosowanie za sobą. Akurat na 30 minut się wypogodziło, więc wyszłam i zdążyłam przed ponownym deszczem. Mamy nie namówiłam. Źle się czuje i w taką pogodę nie chciała iść.
    No cóż.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  2. Tak, pogoda dziś wredna bardzo, ale trzeba było się wybrać, a osoby starsze to jak napisałam, że dobrze by było jakoś do nich docierać, ale jest jak jest.

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Polubienie

  3. Przykre to, że w takim miejscu organizuje się lokal wyborczy. Nadal nie wszędzie myśli się o ludziach starszych i niepełnosprawnych. Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  4. Fajne fotki, piękna wiosna tam u Ciebie.U mnie dziś pogoda ładna była, tylko paskudnie wiało, ale dało się posiać na ogrodzie trochę warzywek.Dzień był niezły, wieczór niestety w ponurym bardzo nastroju…

    Polubienie

  5. Elu u Ciebie piękniej jak w Luksemburskim. Głosowaliśmy, bo tak trzeba. Zobaczymy co będzie za dwa tygodnie. Wielkich szans panu Komorowskiemu nie daję. Nie zaufa obecnemu prezydentowi elektorat Kukiza, bo niby dlaczego miałby to zrobić?
    Pozdrawiam Elu:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s