Archiwum dnia: Maj 11, 2015

„Blask ognia” – moje kino

Kochani, dość tej wstrętnej polityki, której po ciszy wyborczej jest znowu aż nadto i tego krzyku o tym, co z Polską teraz będzie. Uspokajam, że czeka nas II tura i jeszcze wszystko może się odmienić, a więc spokojnie.

Z przesytu polityką przeniosłam się do 1863 r. Obejrzałam film, moim zdaniem bardzo piękny pt. „Blask ognia” z cudowną, przepiękną i zmysłową Sophie Marceau. Choćby dla tej roli warto obejrzeć ten film i gorąco go polecam, gdyż jest to film z gatunku, jakich już prawie się nie nie kręci.

Mamy w filmie zauroczenie, tęsknotę za mężczyzną, poszarpane macierzyństwo, ból rozstania i wiele innych elementów działających na zmysły i nie da się nie wczuć w fabułę filmu, a przy tym zapomnieć o drapieżnych, współczesnych czasach.

Nie chcę opowiadać filmu, bo zachęcam do osobistego oddania się obrazom, strojom, etykiecie w tamtych czasach. 

 

Reklamy