Archiwum dnia: 20 Maj, 2015

Romans w pracy – to si臋 nie uda!

Dziwnym trafem na moj膮 skrzynk臋 mejlow膮 otrzyma艂am list i si臋 po jego przeczytaniu zapowietrzy艂am, 偶e ten list trafi艂 do mnie. Pomy艣la艂am sobie, 偶e osoba to pisz膮ca si臋 po prostu pomyli艂a i przez niefrasobliwo艣膰 wys艂a艂a go do mnie. Jednak zaznaczy艂a, 偶e czyta bloga, ale nie napisa艂a, 偶e mojego, a wi臋c by艂am i jestem ca艂kowicie sko艂owana.

List dla mnie jest bulwersuj膮cy i oczywi艣cie nie odpowiedzia艂am na niego od razu, ale jego tre艣膰 sobie zachowa艂am, cho膰by na potrzeby mojego bloga. Takie niespodzianki na skrzynce nie zdarzaj膮 si臋 cz臋sto, gdy偶 wi臋cej jest reklam i spamu, a nie ludzkich dramat贸w i spraw, a wi臋c czytam sobie.

„Nie wiem co zrobi膰, dlatego do ciebie pisz臋. Ponad miesi膮c temu zatrudniono w miejsce innego pracownika m臋偶a mojej, dobrej kole偶anki. Pracuj臋 z nim razem i jeste艣my w jednym pokoju. Kole偶anka pracuje w innym dziale. Naturalnie, zna艂am go ju偶 wcze艣niej, ale nigdy wcze艣niej nie mia艂am okazji by膰 z nim w tak bezpo艣rednich kontaktach. Od razu prze艂amali艣my wszelkie lody i w艂a艣ciwie ka偶dego dnia od rana do ko艅ca pracy 艣miejemy si臋, a tematy nam si臋 nie ko艅cz膮. Jest wr臋cz cudownie i fantastycznie! Dzi臋ki niemu mam znowu po co chodzi膰 do pracy, a po ka偶dym wyj艣ciu nie mog臋 si臋 doczeka膰 powrotu do biura. Wiem od niego, od niej po cz臋艣ci te偶, 偶e im tak sobie si臋 uk艂ada. Wracaj膮 do domu i nie maj膮 o czym rozmawia膰, 偶e wieje nud膮, a ona jest ci膮gle zm臋czona i nic si臋 jej nie chce. Nie wiem, gdybym ja mia艂a takiego faceta, a jestem sama, to bym by艂a mega szcz臋艣liwa. Nie rozumiem jak ona mo偶e tego nie dostrzega膰? A mo偶e oni nie pasuj膮 do siebie? Nam razem jest 艣wietnie, rozumiemy si臋 bez s艂贸w, chyba stanowimy najlepsz膮, tak zgran膮 teraz par臋 w pracy. Ostatnio nawet klient pomy艣la艂, 偶e jeste艣my ma艂偶e艅stwem – uzna艂 wida膰 po tym jak ze sob膮 rozmawiamy i si臋 dogadujemy. 馃榾

Co powinnam zrobi膰, czy dr膮偶y膰 dalej t膮 ska艂臋, bo to facet pisany dla mnie i inny taki ju偶 mi si臋 w 偶yciu nie trafi, czy zosta膰 star膮, sam膮 do ko艅ca 偶ycia bez sensownego faceta?

Prosz臋 dorad藕 mi, bo ja codziennie usycham z t臋sknoty za nim i nie 艣pi臋, bo si臋 zakocha艂am i jestem zdolna do odbicia go mojej kole偶ance, bo nie widz臋 艣wiata bez niego. Wyobra偶am sobie jak si臋 kochamy i on zasypia przy mnie i przy mnie si臋 budzi, cho膰 on o rozwodzie jeszcze nigdy nie wspomnia艂”.

Pu艣ci艂am list do kosza, ale kilka dni nie dawa艂 mi on spokoju. Chodzi艂 mi po g艂owie i dr膮偶y艂 jak kropla ska艂臋 i postanowi艂am anonimowej desperatce odpowiedzie膰:

„Droga, m艂oda damo. Otrzyma艂am list na mojej skrzynce i s膮dz臋, 偶e zasz艂a wielka pomy艂ka, bo nie do mnie chyba jest on adresowany. Mam swojego bloga, to fakt, ale niby dlaczego jako Seniorka mam prowadzi膰 Ci臋 przez 偶ycie, skoro dzieli nas pokoleniowa przepa艣膰, a jednak przeczytaj, co mam Ci do powiedzenia:

Chcesz rozwali膰 cudze ma艂偶e艅stwo, a zw艂aszcza ma艂偶e艅stwo bliskiej kole偶anki, to rozwalaj. Masz 艣wietn膮 okazj臋, by nawi膮za膰 doskona艂y romans z jej m臋偶em. Przecie偶 siedzicie w jednym biurze, a wiec wystarczy Twoja dobra wola, 偶e facet si臋 skusi i pokusi, bo w naszej tradycji najlepiej by by艂o, aby ka偶dy m臋偶czyzna mia艂 mo偶liwo艣膰 mie膰 co najmniej dwie kobiety – legalnie. Gdyby tak by艂o wolno, zdrady by posz艂y w zapomnienie i wszyscy byli by szcz臋艣liwi, a s膮dy nie mia艂by nic do roboty.

Sku艣 go i zacznijcie si臋 umawia膰 w hotelach na seks, a potem on b臋dzie wraca艂 z podkulonym ogonem do 偶ony, bo przecie偶 nie m贸wi艂 nigdy, 偶e chce si臋 rozwie艣膰. S艂yszysz od niego to, co chcesz s艂ysze膰, 偶e wcale ze sob膮 nie 艣pi膮 i takie tam. Wierzysz w to, bo chcesz wierzy膰 i nie bierzesz pod uwag臋 tego, 偶e facet koloryzuje z lekka, aby si臋 przypodoba膰, a w rzeczywisto艣ci, to 偶ona najlepiej dla niego gotuje i jest im 艣wietnie w 艂贸偶ku.

Statystyki s膮 bezlitosne i podobno, co drugi facet zdradza swoj膮 偶on臋, ale to nie znaczy wcale, 偶e si臋, co drugi rozwodzi. Ka偶dy, kt贸ry pragnie skoczy膰 w bok b臋dzie prawi艂 bana艂y, 偶e 偶ona jest do niczego i jego ma艂偶e艅stwo, to tylko ju偶 papierek.

Chcesz w to wierzy膰, to wierz naiwna istotko, ale kiedy otrzymasz pierwszego smsa, 偶e nie mo偶e si臋 z Tob膮 spotka膰, bo w艂a艣nie jedzie z 偶on膮 na zakupy, a co gorsza zabiera j膮 na wakacje, bo musi, to ju偶 poczujesz paskudny nastroj, bo oto zdasz sobie spraw臋 z tego, 偶e jeste艣 tylko zwyk艂膮 kochan膮, kt贸ra z rozpaczy b臋dzie obgryza艂a pazury w samotno艣ci. B臋dziesz tylko dodatkiem do nudnego 偶ycia faceta, kt贸ry sprzeda艂 Ci bajeczk臋, aby zaliczy膰 kolejn膮 kobiet臋, a potem podkuli ogon i przestanie odbiera膰 od Ciebie telefony.

Je艣li ta Twoja mi艂o艣膰 ma tak wygl膮da膰, a b臋dzie tak wygl膮da膰, kiedy odbijesz kole偶ance m臋偶a, to szczerze Ci wsp贸艂czuj臋, kiedy na tym 艣wiecie jest tylu, fajnych men贸w – wolnych.

Mam nadziej臋, 偶e otworzy艂am Ci oczy, ale tylko od Ciebie zale偶y, czy chcesz mie膰 na sumieniu ten zwi膮zek i pami臋taj, 偶e na cudzym nieszcz臋艣ciu nie buduje si臋 swojego, gdy偶 zwykle ko艅czy si臋 w psychiatryku, albo na kanapie ze stert膮 chusteczek.

Pozdrawiam i 偶ycz臋 rozwagi w budowaniu swojego 偶ycia uczuciowego, ale uczciwego.

Kilka ods艂on Anny Kareniny – moje kino

Dzie艅 dobry i mi艂ego dnia. :

Kampania si臋gn臋艂a dna i ju偶 szczerze mam do艣膰 populistycznych, wykrzykiwanych zda艅 i ca艂ej tej wrzawy, ale ja nie o tym.

Nie wiem co mnie podkusi艂o, ale bardzo dobrze, 偶e podkusi艂o, poniewa偶 zachcia艂o mi si臋 obejrze膰 film pt. „Anna Karenina”. Dawno temu czyta艂am ksi膮偶k臋 Lwa To艂stoja, kt贸ry pisa艂 swoj膮 powie艣膰 bardzo d艂ugo i nawet mia艂 moment, aby swoj膮 powie艣膰 zniszczy膰. Mia艂 wra偶enie, 偶e z Anny zrobi艂 zwyk艂膮 kurtyzan臋, kt贸rej zachcia艂o si臋 amor贸w i zdrady m臋偶a, a nie o to mu zupe艂nie chodzi艂o. Chcia艂 pisa膰 o kobiecie, kt贸ra si臋 nieszcz臋艣liwie zakocha艂a.

Pisa艂 i nanosi艂 poprawki i w ko艅cu usatysfakcjonowany swoj膮 powie艣膰 sko艅czy艂. Na szcz臋艣cie nie dosz艂o do zniszczenia tak wielkiego dzie艂a, co po latach da艂o wielu re偶yserom pole do popisu, by ow膮 powie艣膰 ekranizowa膰.

W sieci wpisa艂am fraz臋 na najlepsz膮 adaptacj臋 „Anny Kareniny” i ilu jest mi艂o艣nik贸w tej powie艣ci, tyle jest zda艅. Nie wszystkie adaptacje mo偶na znale藕膰 w j臋zyku polskim i nie wszystkie jej ekranizacje, a wi臋c najbardziej si臋 skupi艂am na adaptacji z 1997 roku z przecudown膮 aktork膮 – Sophie Marceau.

Uwa偶am, 偶e 偶aden film nie odda klimatu samej powie艣ci, gdy偶 je艣li by si臋 zawar艂o w filmie wszystkie w膮tki i zamys艂y Lwa To艂stoja, bo wyszed艂 by tasiemiec, kt贸ry m贸g艂by znudzi膰 widza i spowodowa膰, 偶e na filmie za艣nie, a tego nie chce przecie偶 偶aden tw贸rca.

My艣l臋, sobie, 偶e dobrym wyj艣ciem by艂oby nakr臋ci膰 serial, wierny detalom z powie艣ci i zdaje mi si臋, 偶e kiedy艣 taki serial ogl膮da艂am, ale nie mog臋 sobie przypomnie膰 kto odgrywa艂 Ann臋 Karenin臋. By艂am szczerze zachwycona i szkoda, 偶e pami臋膰 ludzka jest zawodna.

Film z Sophie聽Marceau nie rozczarowa艂 mnie, cho膰 w sieci wielu odbiorc贸w skrytykowa艂o t膮 wersj臋, a mnie wcale nie. Jak wiadomo rosyjskie klimaty oddaj膮 najlepiej sami Rosjanie, a tu mamy film ameryka艅ski, nakr臋cony z wielk膮 pomp膮, aby pokaza膰 wiernie rosyjsk膮 dusz臋 i tamten klimat, a tak偶e to wielkie, wzajemne zauroczenie i mi艂o艣膰 Anny i Wro艅skiego.

Mo偶na powiedzie膰, 偶e Lew To艂stoj nie napisa艂 powie艣ci, a arcydzie艂o, kt贸re rozpala umys艂y kolejnych tw贸rc贸w, by przenie艣膰 losy tamtego spo艂ecze艅stwa i tej smutnej historii na ekran. Zawsze co艣 by艂o nie tak i ka偶da ekranizacja mia艂a swoich krytyk贸w, 偶e odtw贸rczyni Anny, czy te偶 odtw贸rca Wro艅skiego, to strza艂 w stop臋 i dyskusje rozpala艂y emocje, a jednak ka偶dy nowy film 艣ci膮ga艂 t艂umy do kin.

Obejrza艂am te偶 najnowsz膮 ekranizacj臋 „Anny Kareniny” z 2012 roku z rol膮 g艂贸wn膮聽聽Keiry Knightley, ale taka uwsp贸艂cze艣niona ekranizacja zupe艂nie mi si臋 nie spodoba艂a i dlatego polecam film z roku 1997 w艂a艣nie z Sophie Marceau.

Warto tak po latach od艣wie偶y膰 swoje wspomnienia i przeanalizowa膰 oraz przewarto艣ciowa膰 swoje spojrzenie na cokolwiek. Warto wr贸ci膰 do dawnych wspomnie艅 i wyobra偶e艅. Musz臋 napisa膰, 偶e wczoraj wr贸ci艂am te偶 do filmu „Fortepian”, kt贸ry kiedy艣 mnie bardzo przerazi艂, a po latach spojrza艂am na niego zupe艂nie inaczej.

 

Anna 1914.聽W niemym, rosyjskim filmie zagra艂a j膮 trzydziestoletnia wtedy Maria Germanowa.

Anna 1915.聽W聽g艂贸wnej roli wyst膮pi艂a聽Betty Nansen, du艅ska aktorka teatralna, kt贸ra przyjecha艂a do Stan贸w spr贸bowa膰 si艂 w 艣wiecie kina.

Anna 1927聽i Greta Garbo w roli Kareniny w kinie niemym.

Anna 1935.聽Greta Garbo, tym razem przem贸wi艂a.

Anna 1948.聽Zagra艂a j膮 Vivien Leigh – to jej talent i uroda sprawi艂y, 偶e film wci膮偶 ma wiernych fan贸w.

Anna 1953聽to prawdziwa pere艂ka i zarazem koszmar聽wszechczas贸w!聽Zagra艂a j膮 niew膮tpliwie zas艂u偶ona artystka A艂艂a Tarasowa, kt贸ra w chwili kr臋cenia tego dzie艂a mia艂a lat 55.

Anna 1967.聽To bardzo udana 聽Karenina, nakr臋cona przez Rosjan, z ich wielk膮 gwiazd膮 Tatian膮 Samoj艂ow膮 („Lec膮 偶urawie”).

Anna 1974, czyli urzekaj膮cy rosyjski balet, oparty na motywach powie艣ci To艂stoja. Muzyk臋 napisa艂 Rodion Szczedrin, a parti臋 Anny ta艅czy jego 偶ona, legendarna primabalerina Maja Plisiecka.

Anna 1985.聽 Jacqueline Bisset w adaptacji przygotowanej dla ameryka艅skiej telewizji.

Anna 1997. Anna聽ma twarz Sophie Marceau.

Anna 2000. Zagra艂a j膮 Helen McCrory (mo偶e j膮 pami臋tacie z „Kr贸lowej”, gdzie zagra艂a 偶on臋 premiera Blaira).

Anna 2005, Ostatnia rosyjska adaptacja z聽Tatian膮 Drubich, aktork膮聽nieznan膮 poza Rosj膮.

Anna 2012, Obejrza艂am, ale mi si臋 nie spodoba艂o, cho膰 ma 艣liczn膮 buzi臋 Keiry Knightley.