Archiwum dnia: 28 Maj, 2015

A mo偶e Seniorko zrobisz co艣 szalonego?

Bo z dziewczynami nigdy nie wie si臋, oj nie wie si臋, co jest dobre, a co z艂e, tak jako艣 m贸wi膮 s艂owa piosenki i jeszcze, 偶e najwi臋cej witaminy maj膮 polskie dziewczyny, a jak jest naprawd臋, je艣li chodzi o kobiety i tu przytaczam tak膮 klasyfikacj臋 naszego ca艂ego 偶ycia, bo:

Kiedy ma 5 lat:
Ogl膮da si臋 w lustrze i widzi ksi臋偶niczk臋.

Kiedy ma 10 lat:
Ogl膮da si臋 w lustrze i widzi Kopciuszka.

Kiedy ma 15 lat:
Ogl膮da si臋 w lustrze i widzi obrzydliw膮 siostr臋 przyrodni膮 Kopciuszka:聽Mamo, przecie偶 tak nie mog臋 p贸j艣膰 do szko艂y!

Kiedy ma 20 lat:
Ogl膮da si臋 w lustrze i widzi si臋聽za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, w艂osy za bardzo kr臋cone albo za proste, ale mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 30 lat:
Ogl膮da si臋 w lustrze i widzi si臋聽za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, w艂osy za bardzo kr臋cone albo za proste, ale uwa偶a, 偶e teraz nie ma czasu, 偶eby si臋 o to troszczy膰 i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 40 lat:
Ogl膮da si臋 w lustrze i widzi si臋聽za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, w艂osy za bardzo kr臋cone albo za proste, ale m贸wi, 偶e jest przynajmniej czysta i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 50 lat:
Ogl膮da si臋 w lustrze i m贸wi:聽Jestem sob膮– i idzie wsz臋dzie.

Kiedy ma 60 lat:
Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, kt贸rzy ju偶 nie mog膮 na siebie spogl膮da膰 w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa 艣wiat.

Kiedy ma 70 lat:
Patrzy na siebie i widzi m膮dro艣膰, rado艣膰 i umiej臋tno艣ci. Wychodzi z domu i cieszy si臋 偶yciem.

Kiedy ma 80 lat:
Nie troszczy si臋 o patrzenie w lustro. Po prostu zak艂ada聽liliowy kapelusz聽i wychodzi z domu, 偶eby czerpa膰 rado艣膰 i przyjemno艣膰 ze 艣wiata.

Dopiero kiedy si臋 ma 80 lat jeste艣my na tyle odwa偶ne, by za艂o偶y膰 liliowy kapelusz i czerpiemy rado艣膰 z 偶ycia, ale tak si臋 zastanowi膰, to dlaczego nie wcze艣niej?

Ano chyba dlatego, 偶e biegn膮c przez 偶ycie z pracy do domu ten kapelusz w po艣piechu by nam po prostu spada艂, a wi臋c ubiera艂y艣my si臋 na tyle bezpiecznie i wygodnie, aby wygl膮da膰 w艣r贸d ludzi, ale bez 偶adnej ekstrawagancji.

Jeste艣my na emeryturze i mog艂yby艣my ju偶 poszale膰 z mod膮, ale do diaska, aby zamieni膰 si臋 na starsze lata w kolorowego ptaka, trzeba mie膰 pieni膮dze, a druga sprawa i odwag臋, a trzecia, to ja nie wiem gdzie takie kolorowe ciuchy kupi膰.

Polska to nie Pary偶, ani 偶aden Nowy Jork i aby kupi膰 oryginale ciuszki pewnie trzeba siedzie膰 mocno w sieci i je po prostu wyszukiwa膰.

W moim skromnym miasteczku Seniorki s膮 bardzo zachowawcze i ubieraj膮 si臋 latem w kolorowe bluzki, ale nie widzia艂am 偶adnej w kapeluszu, czy z fantazyjnie zapl膮tan膮 apaszk膮. My polskie Seniorki lubimy klasyk臋 i mod臋 bardzo bezpieczn膮, aby nikt palcami nas nie wytyka艂, 偶e si臋 staruszka wymodzi艂a niestosownie i posz艂a tak ubrana do ko艣cio艂a.

A na 艣wiecie starsze Panie szalej膮, szalej膮 聽jak kolorowe planety i preferuj膮 mod臋 odwa偶n膮. Maluj膮 w艂osy na r贸偶, albo ziele艅 pod kolor paznokci. Zak艂adaj膮 du偶o, mocnej bi偶uterii i w ten spos贸b podkre艣laj膮, 偶e jeszcze nie umieraj膮 i nie maj膮 takiego zamiaru.

Cudne to jest i odwa偶ne to jest, ale jak wcze艣niej napisa艂am, trzeba mie膰 na te wszystkie ubrania i dodatki pieni膮dze, a gdy si臋 ich nie ma, to szuka si臋 ciekawych ciuszk贸w w lumpeksach, je艣li chce si臋 wyr贸偶ni膰 z t艂umu.

Ja jestem Seniork膮 zachowawcz膮 i nie lubi臋 si臋 wyr贸偶nia膰, ale nie mam nic przeciwko, je艣li w moim mie艣cie pojawi 聽si臋 taki kolorowy ptak, w wieku 60+. Ch臋tnie bym jej zrobi艂a zdj臋cie i wstawi艂a na bloga.

A jak jest z Wami Drogie Panie? Na ile jeste艣cie odwa偶ne, by eksperymentowa膰 z mod膮?

Czy wszys颅tko po颅zos颅ta颅nie tak sa颅mo, kiedy mnie ju偶 nie b臋dzie?

Prognozy nie s膮 weso艂e, bo nasze spo艂ecze艅stwo starzeje si臋 w zastraszaj膮cym tempie. Nie chc臋 tutaj wkleja膰 tych prognoz, bo ka偶dy mo偶e si臋gn膮膰 po nie w sieci, a mnie dzi艣 nasz艂a taka chwila refleksji, bo mo偶e to spowodowa艂 wyj膮tkowo zimny maj.聽

Brakuje mi s艂o艅ca i mo偶e dlatego wpad艂am w minorowy stan i skupi艂am si臋 na smutnych my艣lach, bo co to b臋dzie, kiedy ju偶 mnie nie b臋dzie? Wiem, 偶e 艣wiat si臋 nie zawali i 偶ycie b臋dzie si臋 toczy艂o dalej, ale za Po艣wiatowsk膮 posz艂am, gdy偶:

Halina Po艣wiatowska

„Czy wszys颅tko po颅zos颅ta颅nie tak sa颅mo, kiedy mnie ju偶 nie聽b臋dzie? Czy ksi膮偶ki od颅wykn膮 od聽do颅tyku moich r膮k, czy suk颅nie za颅pomn膮 o聽za颅pachu mo颅jego cia艂a? A聽ludzie? Przez chwil臋 b臋d膮 m贸wi膰 o聽mnie, b臋d膮 dzi颅wi膰聽si臋 mo颅jej 艣mier颅ci 鈥撀爖a颅pomn膮. Nie聽艂ud藕my si臋, przy颅jacielu, ludzie pog颅rze颅bi膮 nas w聽pa颅mi臋ci r贸wnie szyb颅ko, jak聽pog颅rze颅bi膮 w聽ziemi nasze cia艂a. Nasz聽b贸l, nasza mi艂o艣膰, wszys颅tkie nasze prag颅nienia odejd膮 ra颅zem z聽na颅mi i聽nie聽zos颅ta颅nie po聽nich na颅wet pus颅te miej颅sce. Na聽ziemi nie聽ma聽pus颅tych miej颅sc”.

Starzejemy si臋 kochani i tu te偶 wklejam piosenk臋 o tej przekl臋tej, a mo偶e nie – staro艣ci.

Rozgl膮dam si臋 dooko艂a, obserwuj臋 i licz臋, 偶e w mojej klatce na 12 rodzin, to tylko trzy rodziny sk艂adaj膮 si臋 z m艂odych ludzi. Reszta mieszka艅c贸w, to ludzie ju偶 w kwiecie wieku, kt贸rzy lepiej lub gorzej sobie radz膮. Id臋 dalej tym tropem i stwierdzi艂am, 偶e w ko艂o mnie mieszkaj膮 w przewa偶aj膮cym procencie ludzie starsi, kt贸rzy cz臋sto, kiedy tylko pogoda dopisuje wygrzewaj膮 swoje ko艣ci na przyblokowych 艂aweczkach. Nie przesadzam, bo jestem dobr膮 obserwatork膮 i widz臋 du偶o posiwia艂ych g艂贸w poruszaj膮cych si臋 聽o laseczkach – id膮cych wolnym krokiem do sklepu.聽

Staro艣膰 je艣li jest we dwoje, to staje si臋 jeszcze zno艣na, ale ile ludzi ju偶 po偶egna艂o swoje po艂贸wki na zawsze i wiod膮 聽偶ycie w samotno艣ci. Mam takiego s膮siada, kt贸ry jest wdowcem od kilku, dobrych lat. Ka偶dej wiosny sadzi na swoim balkonie czerwone pelargonie, bo te kwiaty kocha艂a jego 偶ona. Ju偶 sam nie umyje okna i zawsze kto艣 mu w tym pomaga, a tak偶e sam nie sadzi tych kwiat贸w, ale ka偶dego wieczora wychodzi na balkon i je piel臋gnuje i podlewa.

Nie wiem gdzie podzia艂a si臋 m艂odzie偶 w moim mie艣cie? Czy wszyscy wyjechali za chlebem do innych miast, a mo偶e za granic臋 i dlatego stworzy艂y si臋 enklawy i osiedla, na kt贸rych wci膮偶 jeszcze mieszkaj膮 starsi ludzie – od lat w tych samych mieszkaniach?Powoli robimy miejsce innym, bo ka偶dego dnia wisi nowy nekrolog, gdy偶 zwijamy si臋 z tego 艣wiata.

Ciekawa jestem jak to wygl膮da w Waszych rejonach, bo mo偶e ja przesadzam?