Moja kulinarna wpadka

Małżonek dzwoni ze sklepu, że są szparagi i czy ma kupić, bo ma ochotę spróbować czegoś nowego. Ja nigdy nie miałam parcia na to warzywo z wysokiej półki, tak bardzo zachwalane w wielu programach kulinarnych. 

Stwierdziłam, że czemu nie i niech kupi – tak na spróbowanie, skoro to taki rarytas. Osobiście wolę sprawdzone warzywa, takie bliskie mi sercu, które rosną w zwykłych, polskich ogrodach i nie za bardzo wiedziałam jak się zabrać za ich przyrządzenie.

W sieci jest masę przepisów i można je przygotowywać na różne sposoby, ale ja obmyśliłam swój plan i zrobiłam tak:

– obłamałam zdrewniałe końcówki, a potem skrobaczką lekko je jeszcze oczyściłam,

– zagotowałam wodę w wysokim garnku, posoliłam i dodałam cukru, a potem w pozycji stojącej włożyłam z pietyzmem oporządzone szparagi,

– na patelni rozpuściłam masło, dodałam trzy zgniecione ząbki czosnku, trochę posiekanego koperku i na koniec wsypałam odrobinę bułki tartej – tak wszystko na oko,

– kiedy szparagi były już miękkie, przełożyłam je ostrożnie na patelnię i jeszcze trochę dusiłam je w sosie na patelni pod przykryciem.

W domu pięknie zapachniało i nie mogłam się doczekać kiedy będę mogła je skosztować, bo mi język do de… już uciekał. Byłam ciekawa, co też udało mi się wymodzić, a do tego byłam ciekawa jak zasmakują mężowi.

Nałożyłam sobie jednego szparaga z odrobiną sosu i smakuję, a tu nagle tfuj! Szparagi moje przyrządzone z taką miłością okazały się gorzkie okropnie. 

Myślę sobie, że może to wina antybiotyku, że mam w ustach gorzki smak, bo przecież wszędzie gadają, że to takie dobre, że wartościowe, że pełne smakowych niespodzianek, a tu taki niefart.

Przyszedł mąż, spróbował i też tfuj. Okropne!

Zdenerwowałam się na maksa i dzwonię do Córki, bo Oni są smakoszami i co? Nie kupujcie szparagów nigdy w sklepie, ponieważ są przeważnie stare, a jak stare, to i gorzkie. Szparagi powinny od zboru być do dziesięciu godzin przetworzone, bo inaczej znajdą się w koszu, jako i moje się znalazły. Ot, taka moja wpadka kulinarna, co nie znaczy, że nie mam nadal  na nie ochoty, ale tylko ze sprawdzonego źródła. Ku przestrodze tak.

fot. e-ogrodek.pl

Ten, kto kiedykolwiek spróbował szparagów wie, że posiadają oryginalny, ciekawy smak. Można z nich przyrządzić pyszne danie główne lub potraktować jako smaczny dodatek. Jako, że trwa sezon na te wykwintne warzywa, podpowiadamy jakie jeszcze korzyści – poza smakiem – możemy z nich czerpać, zarówno dla naszego zdrowia jak i urody.

 

Oto one:

1. Utrzymują zdrowe kości
Porcja szparagów zawiera imponującą dzienną dawkę witaminy K – blisko 70 proc.! Taka jej ilość jest zbawienna dla naszych kości, które bez niej nie byłyby silne i zdrowe. Spożywanie szparagów skutecznie pomaga regenerować kości i ich stan zapalny dodatkowo zalecane jest przy profilaktyce osteoporozy.

2. Wspomagają trawienie i utratę wagi 
Szparagi to cenne źródło błonnika, niezwykle korzystnego dla prawidłowego funkcjonowania układu pokarmowego. Wzmagają uczucie pełności na dłużej, co w konsekwencji sprawia, że nie mamy dużej ochoty na podjadanie, szczególnie tych wysokokalorycznych przekąsek.
Szparagi to również idealne źródło potasu, który jest bardzo skuteczny w walce z „brzuszkiem”. Ponad to nie zawierają żadnego tłuszczu i cholesterolu, a jeden niewielki pęczek szparagów zawiera jedynie 40 kalorii.

3. Posiadają właściwości anti-aging
Witamina E, która znajdziemy w szparagach jest także świetnym przeciwutleniaczem, a zatem bardzo korzystne wpływa na skórę. Pomaga chronić komórki tkanki i tym samym utrzymuje młody, świeży i zdrowy wygląd skóry.

4. Wzmacniają i poprawiają kondycję włosów
Przeciwutleniacze i witaminy w szparagach stymulują mieszki włosowe do wytwarzania sebum , które jest naturalną odżywka i balsamem dla włosów. Dzięki niemu włosy staja się​​ silniejsze i są chronione przed wysuszaniem i łamliwością.

5. Mogą zapobiegać rakowi i wadom wrodzonym
Szparagi (szczególnie zielone) są bogate w kwas foliowy, który jest znany jako ochrona przed rakiem. Ponadto kwas foliowy reguluje również formowanie zarodkowych i płodowych komórek nerwowych. Co więcej , może również pomóc w zapobieganiu przedwczesnych porodów, dlatego jest tak ważne by spożywały go kobiety w czasie ciąży.

6. Utrzymują zdrowe oczy
Naukowcy dowiedli, że w szparagach znajdują się witaminy pomagające siatkówce absorbować światło oraz zatrzymujące zwyrodnienie plamki w późniejszym okresie życia.

7. Są żelazową bombą
Pojedyncza porcja szparagów zawiera ok. 16 proc. zalecanej dziennej dawki żelaza. Jest to szczególnie dobra wiadomość dla wegetarian i wegan, którzy nie uznają „mięsnego” żelaza. Żelazo jest to jeden z kluczowych składników hemoglobin, jego niedobór może poważnie wpłynąć na zdrowie, a także pogorszyć psychiczne zdolności i odporność na infekcje i choroby.

8. Są afrodyzjakiem
Istnieje kilka czynników, które przyczyniają się do tego, że szparagi są korzystne dla życia… seksualnego! Pierwszym jest to, że zawiera dużo kwasu foliowego i witaminy B6, które pozytywnie wpływają na doznania. Po drugie, zawierają witaminę E, a ta z kolei pomaga stymulować hormony płciowe męskie i żeńskie.

http://dziennikrolniczy.pl/8-faktow-na-temat-zdrowotnych-wlasciwosci-szparagow.html

12 myśli na temat “Moja kulinarna wpadka

  1. W ubiegłe wakacje zainteresowałam się gotowaniem na poważnie i też pewnego dnia naszła mnie ochota na te „przepyszne, cenne dla naszego zdrowia szparagi”. Kupiłam je pewnego dnia w jakimś hipermarkecie, szybciutko wróciłam do domu, prześledziłam sporą część Internetu w poszukiwaniu jakiegoś przepisu i wzięłam się za gotowanie! Spróbowałam i… Cóż, wszyściutkie szparagi wylądowały w śmietniku, bo nie dało się ich zjeść. W dalekiej przyszłości zamierzam raz jeszcze się za nie zabrać i liczę na to, że wyjdą naprawdę pyszne! Pozdrawiam. 🙂

    Polubienie

  2. Agato, a więc jest to wyższa szkoła jazdy. Uczę się też i okazuje się, że białe w całości się obiera, a zielone tylko od miejsca zdrewniałego. Ponadto trzeba już w sklepie uważać na świeżość tego warzywa i ponoć jeśli paznokieć wchodzi w łodyżkę, to są świeże. Ja też nie rezygnuję 🙂

    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  3. No, masz! To lecę w te pędy gotować swoje. A chciałam przetrzymać w lodówce do jutra:).
    Choć prawdę mówiąc, poprzednio przyrządziłam po dwóch dniach i były całkiem w porządku.
    Dzięki za ostrzeżenie, jakoś chyba nigdy o tym nie słyszałam.

    Polubienie

  4. Elu ale zbieg okoliczności…….., pierwszy raz w życiu kupiłam i leżą już drugi dzień, ale trudno ugotuję jutro, ciekawe, czy dadzą się zjeść. Kupione w supermarkecie. Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  5. A ja nie potrafię ich docenić… żebym nie wiem jaki przepis zastosowała, zawsze są dla mnie bez smaku. Z dobrym sosem mają wyłącznie smak papieru z dobrym sosem lub samego sosu 🙂

    Polubienie

  6. Mnie również pierwszy raz nie wyszły, być może też były nieświeże.
    Ale robiłam je później kilka razy.
    Owszem były smaczne, ale bez zadnych rewelacji.

    Miłego Dnia Elu 🙂

    Polubienie

  7. Dla naszych wnuków pomidor będzie smakował jak papier, kalafior będzie smakował jak papier, truskawka będzie smakowała jak papier, a wszystko będzie smakowało jak wszystko, czyli jak nic.

    Kiedyś pisano na temat odżywania się pastylkami w prozie sci-fi. Dziś mamy sci-fi w rzeczywistości.

    Polubienie

  8. Elu, sprzedaję szparagi od 5 lat, świeże i białe. Są pysznym dodatkiem do obiadu. Cała moja rodzina uwielbia je. Właśnie przyjechała córka do domu na 2 tygodnie. Co dzień jemy te wspaniałe, godne królewskiego stołu danie. Sprzedawcy są nieuczciwi. Niesprzedane szparagi moczą w beczkach z wodą i dodatkiem……… nie wiem czego. Dzięki takim zabiegom szparagi utrzymują kolor biały, al;e stają się gorzkie i zdrewniałe.
    Mój sposób na proste i wspaniałe danie : szparagi obieram, odcinam końcówki,myję i gotuję w lekko osolonej wodzie około pół godziny. Górną część polewam roztopionym masłem z bułką tartą, podaję jako przystawkę. I to wszystko. Dolną część przecieram, dodaję do wywaru i robię zupę szparagową. Pycha, moje szparagi nigdy nie były twarde ani gorzkie, bo kupuję je od uczciwego dostawcy, prosto z plantacji. Klienci też chwalą.
    Pozdrawiam Elu:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s