Pelargonie na balkonie – cieszą oczy moje :)

Dzień dobry. 🙂

Na moim balkonie co roku pojawiają się kwiaty, a były różne. Jednak najlepiej w bardzo nasłonecznionym miejscu sprawdzają się pelargonie. Miałam różne gatunki tych pięknych kwiatów, bo wiszące i stojące, ale w tym roku jestem szczególnie zadowolona, bo są takie jakie lubię. 

Lubię usiąść na ukwieconym balkonie, wypić kawę, czy też poczytać i dlatego póki jeszcze mam trochę siły, to kwiaty się pojawiają. Nie mam już działki, a więc chociaż w ten sposób dawkuję sobie trochę kolorowego lata złapanego w skrzynki.

Postanowiłam w tym roku zrobić swoje sadzonki, aby mieć na drugi rok ponownie tę samą odmianę, bo kwiatostany są ciężkie i długo się utrzymują, a więc szkoda by było je stracić jesienią i na nowo wydawać pieniądze w przyszłym roku.

Potrzebuję dwanaście sadzonek do moich skrzynek, a więc już będę zbierała pojemniki, w które będę wsadzała sadzonki, aby na następną wiosnę na nowo je wysadzić w skrzynkach. Jest to kłopot trochę, bo nie ma specjalnie dużo miejsca na parapetach, by od lutego do czerwca postawić owe pojemniki, ale dam sobie jakoś radę. 

Zakochałam się w moich pelargoniach i dlatego tym, którzy też mają pelargonie, a po przekwitnięciu je wyrzucają, polecam z odrobiną dobrej woli i pracy pobawić się w swoje sadzonki na przyszły rok.

Wiem, że trochę za wcześnie powstał ten wpis, ale mam nadzieję, że instrukcja komuś się przyda, jako i mnie się przydała.

Dobrego dnia 🙂

 

Kiedy i jak przygotować sadzonki pelargonii

Sadzonki pelargonii przygotowuje się je pod koniec lutego lub w marcu, odcinając z rośliny matecznej najładniejsze młode i zdrowe pędy. Trzeba do tego użyć ostrego noża, aby przecinał, a nie miażdżył tkanki. Do ukorzeniania sadzonek dobra jest mieszanka odkwaszonego torfu z piaskiem (w proporcji 1:1), ponieważ łatwo chłonie wodę, a jednocześnie jest przewiewna – do tego, by powstały korzenie, potrzebny jest tlen. Żeby przyśpieszyć ten proces, warto zastosować specjalny ukorzeniacz. Zawiera on syntetyczne hormony roślinne, a często także fungicyd zapobiegający gniciu sadzonek. Kupując preparat, trzeba się upewnić, czy jest przeznaczony do sadzonek zielnych, a niezdrewniałych. Stosowanie ukorzeniacza nie zawsze jest konieczne – niektóre gatunki dobrze ukorzeniają się bez niego.

http://www.wymarzonyogrod.pl/pielegnacja-ogrodu/rozmnazanie-roslin-przechowywanie-roslin/pelargonie-jak-samodzielnie-zrobic-sadzonki,13_1461.html

4 myśli na temat “Pelargonie na balkonie – cieszą oczy moje :)

  1. Muszę przyznać Elu,
    że masz piękne pelargonie.
    Też mam je na swoim balkonie, ale mam ciemniejsze i inną odmianę.
    A na Twoje nie mogę się napatrzeć.
    Dziękuję za instrukcią.

    Miłego Dnia 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s