Archiwum dnia: 17 czerwca, 2015

„Wielkie oczy” – moje kino

Oj, oj trafi艂am ponownie na super film i utkn臋艂am i jednym tchem obejrza艂am. Film opowiada od malarce, kt贸rej nie zna艂am, a wi臋c tym bardziej ceni臋 sobie film opowiadaj膮cy o niezwyk艂ej kobiecie, kt贸ra z mi艂o艣ci do m臋偶a zrezygnowa艂a ze swojego nazwiska na malowanych przez siebie obrazach.

Zakocha艂a si臋 jak to kobieta w m臋偶czy藕nie, kt贸ry j膮 oczarowa艂 i wysz艂a za m膮偶 za cz艂owieka, kt贸ry tak jak ona mia艂 fisia na punkcie malarstwa, ale zabrak艂o mu talentu. Wmanewrowa艂 swoj膮, jak偶e naiwn膮, bo zakochan膮 偶on臋 i o艣wiadczy艂 ca艂emu 艣wiatu, 偶e to on jest autorem wszystkich obraz贸w, a ona godzi艂a si臋 na to. Potem j膮 zacz膮艂 niebezpiecznie zastrasza膰, 偶e si臋 jej pozb臋dzie jako jedynego 艣wiadka tego oszustwa. Okrada艂 j膮 ze s艂awy i pieni臋dzy, a film opowiada o malarce Margaret Keane. Kobiecie jak偶e oszukanej i okradzionej z w艂asnej to偶samo艣ci i talentu.

Prosz臋 obejrzyjcie ten film, gdy偶 jest cudnie nakr臋cony, z klimatem i ogromn膮 precyzj膮, by zachowa膰 sugestywnie 偶yciorys tej malarki, kt贸ra wci膮偶 tworzy obrazy pod tytu艂em „Wielkie oczy” ze wspania艂膮 gr膮 Amy Adams i Christophera Waltza.

re偶yseria:
scenariusz:
gatunek:
produkcja:
premiera: 2 stycznia 2015聽(Polska)聽25 grudnia 2014聽(艣wiat)
nagrody: 聽7 nominacji

Blogi maj膮 wielk膮 si艂臋, ale…

Dzie艅 dobry.

Na ten temat mia艂am ju偶 dawno napisa膰, ale jako艣 tak schodzi艂o. Na moim blogu jest gdzie艣, w jego czelu艣ciach dwa dni moje z 1972 roku, kiedy by艂am jeszcze panienk膮, ale ju偶 z wielkim baga偶em 偶yciowym. Przez rok pisa艂am bardzo systematycznie pami臋tnik prawie z ka偶dego mojego dnia.

Nie by艂y to ciekawe czasy, gdy偶 w mojej rodzinie bardzo wiele z艂ego si臋 dzia艂o, a ja to strasznie prze偶ywa艂am. Nie mia艂am do kogo si臋 zwr贸ci膰 ze swoim b贸lem i rozterkami, a wi臋c w do艣膰 na tamte czasy, nowoczesnym, laminowanym, niebieskim zeszycie pisa艂am wszystko, co mnie dotyka艂o i moj膮 rodzin臋.

Po latach si臋gn臋艂am po ten zeszyt, kt贸ry by艂 pieczo艂owicie chowany w g艂臋bokiej szafie, pod ubraniami, na samej g贸rze w pawlaczu i o nim kompletnie w swym zalatanym 偶yciu zapomnia艂am. Kiedy by艂y remonty, przemeblowania, pozbywanie si臋 garderoby, m贸j pami臋tnik l膮dowa艂 w innym miejscu i zn贸w o nim zapomina艂am na lata.

Co艣 jest takiego w cz艂owieku, 偶e kiedy te lata biegn膮 jak szalone, a nastaje czas spowolnienia, to zaczynaj膮 si臋 nam przypomina膰 zakodowane w r贸偶nych zakamarkach i szufladkach naszego m贸zgu szczeg贸艂y. Cofamy je sobie i przypominamy, bo na starsze lata w艂膮cza si臋 taka przypominajka i czy chcemy, czy te偶 nie, my艣li k艂臋bi膮 si臋 jak szalone. Pragniemy powrotu do czas贸w minionych, a wi臋c si臋gamy po stare albumy i ogl膮damy zdj臋cie po zdj臋ciu z wielk膮 uwag膮. Pochylamy si臋 nad ka偶dym, cz臋sto w okularach, z lup膮, kiedy wzrok ju偶 nie ten i trwa to godzinami – ja si臋 na tym 艂api臋.

Si臋gamy do r贸偶nych zakamark贸w starych szuflad, gdzie schowane s膮 stare listy od ukochanego ch艂opaka, kt贸ry by艂 w wojsku, czy te偶 po listy od przyjaci贸艂 zwi膮zane ozdobnym sznureczkiem, czy te偶 kolorow膮 wst膮偶eczk膮.

Odkurzamy pami膮tki z czas贸w swojej m艂odo艣ci, a potem ju偶 bardziej doros艂ego 偶ycia, bo stanowi膮 one dla nas wielk膮 kopalni臋 pami臋ci i przypominaj膮 na starsze lata, 偶e czas tak szybko p艂ynie, ale my trwali艣my i prze偶ywali艣my pi臋kne chwile. Jednak tak偶e 聽przypominaj膮 o tych smutniejszych, kiedy by艂o nam w 偶yciu gorzej.

Spogl膮damy na fotografie i widzimy jak si臋 zmieniali艣my i jak zmienia艂y si臋 nasze twarze, spos贸b ubierania, a tak偶e nasz dorobek, czyli rodzin臋 i je艣li kto艣 mia艂 psa, czy kociaka, kt贸ry po latach od nas odszed艂.

Z pewno艣ci膮 macie zdj臋cia z wczas贸w i wyjazd贸w, a wi臋c wspominamy o tamtych latach w PRL i o biwakach z dzie膰mi, w lasach i nad jeziorami, czy te偶 nad morzem, albo w g贸rach.

No wi臋c i ja na starsze lata wyci膮gn臋艂am sw贸j pami臋tnik w niebieskiej ok艂adce i zacz臋艂am czyta膰, a tam tyle moich emocji, 偶alu i 艂ez. Pisa艂am z wielk膮 staranno艣ci膮 i wyci膮ga艂am z duszy wszystko, co uwiera艂o, bo wiedzia艂am, 偶e nikt tego nie przeczyta, a wi臋c pozwala艂am sobie na szczero艣膰 do b贸lu. Nie ok艂amywa艂am siebie, nie koloryzowa艂am, nie upi臋ksza艂am.

W moim pami臋tniku jest wiele wierszy i cytat贸w, cho膰 nie wiem sk膮d je bra艂am, bo chyba z gazet m艂odzie偶owych. Do dzisiaj s膮 w nim wklejone bilety z kina, kiedy co艣 w ma艂ym miasteczku puszczali, a tak偶e bilety do teatru, kiedy to z klas膮 jecha艂am do wi臋kszego miasta i by艂o to wielkie wydarzenie. Nie ma w moim pami臋tniku 偶adnych zdj臋膰, bo kiedy艣 ma艂o kto posiada艂 aparat fotograficzny, a wi臋c wiele umkn臋艂o bezpowrotnie.

Zanudzam mo偶e, ale ju偶 zmierzam do celu.

Od chwili pisania przeze mnie pami臋tnika min臋艂o 40 lat, a on wci膮偶 ze mn膮 jest, a ja zdecydowa艂am si臋 na pisanie bloga i nie uwa偶am tego za z艂膮 decyzj臋, poniewa偶 tym sposobem nawi膮za艂am wiele ciekawych znajomo艣ci, cho膰 wirtualnych. Wiem, 偶e i realni znajomi mnie czytaj膮, cho膰by z mojego miasta. Pisanie bloga to wielka rado艣膰, ale i niebezpiecze艅stwo, poniewa偶 nigdy nie wiemy, kto nas czyta i dlatego trzeba si臋 w wielu momentach hamowa膰, bo nigdy nie mamy pewno艣ci, 偶e nas nie rozpozna kto艣 i nie b臋dzie si臋 identyfikowa艂 z danym wpisem.

Nie chc臋 nikogo urazi膰 i dlatego kamufluj臋 w wielu swoich notkach, aby nikogo nie urazi膰 i nie sprawi膰 dyskomfortu na moim blogu. Druga sprawa to jest fakt, 偶e na blogu nie mo偶emy pisa膰 tak szczerze i od 聽serca, tego co nam w duszy gra, aby nie wystawi膰 si臋 na 艣mieszno艣膰 i krytyk臋, bo jak napisa艂am, 聽nigdy nie wiemy kto nas czyta.

Wniosek z tego taki, 偶e pami臋tnik przewi膮zany kokardk膮, czy te偶 zamkni臋ty na k艂贸dk臋 jest o wiele bardziej bezpieczny, bo jest tylko nasz i mo偶emy w takim pami臋tniku pisa膰 do b贸lu szczerze. Mo偶emy wywali膰 swoje 偶ycie i serce, a nikt tego nie przeczyta, a nam przyniesie ulg臋, bo kochany pami臋tnik nas nie zdradzi i nie obgada, a wi臋c blog to super sprawa, ale jest taka w nas sfera, kt贸rej nikomu zdradzi膰 nie chcemy.

Ju偶 nie pisz臋 pami臋tnika, bo z chwil膮 za艂o偶enia okular贸w m贸j do艣膰 ciekawy charakter pisma si臋 zwichrowa艂, a klawiatura pisze cudnie, a wi臋c staram si臋, aby blog wygl膮da艂 ciekawie, cho膰 nie zawsze pisz臋, co mi w duszy gra, bo nie wszystko jest na sprzeda偶.

Ciekawa jestem, czy piszecie opr贸cz blog贸w swoje pami臋tniki, schowane i celebrowane, takie tylko dla siebie?