„Wielkie oczy” – moje kino

Oj, oj trafiłam ponownie na super film i utknęłam i jednym tchem obejrzałam. Film opowiada od malarce, której nie znałam, a więc tym bardziej cenię sobie film opowiadający o niezwykłej kobiecie, która z miłości do męża zrezygnowała ze swojego nazwiska na malowanych przez siebie obrazach.

Zakochała się jak to kobieta w mężczyźnie, który ją oczarował i wyszła za mąż za człowieka, który tak jak ona miał fisia na punkcie malarstwa, ale zabrakło mu talentu. Wmanewrował swoją, jakże naiwną, bo zakochaną żonę i oświadczył całemu światu, że to on jest autorem wszystkich obrazów, a ona godziła się na to. Potem ją zaczął niebezpiecznie zastraszać, że się jej pozbędzie jako jedynego świadka tego oszustwa. Okradał ją ze sławy i pieniędzy, a film opowiada o malarce Margaret Keane. Kobiecie jakże oszukanej i okradzionej z własnej tożsamości i talentu.

Proszę obejrzyjcie ten film, gdyż jest cudnie nakręcony, z klimatem i ogromną precyzją, by zachować sugestywnie życiorys tej malarki, która wciąż tworzy obrazy pod tytułem „Wielkie oczy” ze wspaniałą grą Amy Adams i Christophera Waltza.

reżyseria:
scenariusz:
 
gatunek:
produkcja:
premiera: 2 stycznia 2015 (Polska) 25 grudnia 2014 (świat)
nagrody:  7 nominacji

11 myśli na temat “„Wielkie oczy” – moje kino

  1. Twoja recenzja, Elu, brzmi zachęcająco. Nowy temat, inny niż większość filmów amerykańskich, pokazywanych w Polsce. Zapiszę sobie w notatkach i w okresie jesienno-zimowym obejrzę na pewno.
    Pozdrawiam Elu serdecznie:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s