Archiwum dnia: 23 czerwca, 2015

Dzie艅 Ojca, ale dlaczego mnie gwa艂cisz!

Agata otrzyma艂a telefon i us艂ysza艂a, 偶e jej ukochana kuzynka si臋 powiesi艂a w wieku 19 lat. Ta wiadomo艣膰 j膮 zmrozi艂a, bo niby jak to tak si臋 powiesi艂a – dlaczego?

Wzi臋艂a wolne na studiach i czym pr臋dzej wsiad艂a do poci膮gu, aby by膰 z innymi, kt贸rzy op艂akuj膮 Karolin臋. Jecha艂a jakby by艂a na jaki艣 proszkach, bo nie widzia艂a ludzi w poci膮gu i nawet nie wiedzia艂a jak kupi艂a bilet w kasie. Czym pr臋dzej chcia艂a znale藕膰 si臋 na miejscu, bo ta wiadomo艣膰 kompletnie do niej nie dociera艂a, cho膰 w poci膮gu t艂uk艂a si臋 jej po g艂owie my艣l, 偶e to nie mo偶e by膰 prawda!

Agata i Karolina by艂y nieroz艂膮czne w dzieci艅stwie i bardzo si臋 ze sob膮 przyja藕ni艂y. Nie jedne wakacje sp臋dzi艂y razem na wsp贸lnych obozach, biwakach i chodzi艂y do tej samej szko艂y. Ich przyja藕艅 by艂a wyj膮tkowa i wszystko o sobie wiedzia艂y. Wiedzia艂y o tym, 偶e obie pisz膮 pami臋tniki, cho膰 jedna i druga dba艂y w tej kwestii o swoj膮 prywatno艣膰. Pisa艂y w tych zeszytach o swoich uczuciach i pierwszych niewinnych mi艂o艣ciach i obieca艂y sobie, 偶e kiedy b臋d膮 ju偶 doros艂e, to wsp贸lnie przeczytaj膮 swoje zapiski i si臋 po艣miej膮 z tego jak prze偶ywa艂y pierwsze dziecinne uniesienia.

Nikt nie by艂 w stanie ich roz艂膮czy膰, a kiedy chcia艂y porozmawia膰 na osobno艣ci, o swoich tajemnicach, to wybiera艂y si臋 na pla偶臋 i wiele ze sob膮 rozmawia艂y, trzymaj膮c si臋 za r臋ce i Agacie si臋 wydawa艂o, 偶e wie wszystko o Karolinie i dlatego nie mog艂a uwierzy膰, 偶e sta艂o si臋 takie wielkie nieszcz臋艣cie.

Kiedy wesz艂a do domu z 偶a艂obnikami, kt贸rzy nie radzili sobie i wszyscy p艂akali, a najwi臋cej matka Karoliny, spyta艂a, czy jej kuzynka zostawi艂a jaki艣 po偶egnalny list, bo nie wierzy艂a, 偶e mog艂a odej艣膰 z tego 艣wiata tak bez jednego s艂owa wyja艣nienia.

Nikt nie znalaz艂 listu i policja nie znalaz艂a, a wi臋c nie mog艂a si臋 pogodzi膰 z tym, 偶e jej kuzynka opu艣ci艂a j膮 tak bez s艂owa.

Po pogrzebie nie wr贸ci艂a od razu na studia, bo co艣 jej tu nie gra艂o. Musia艂a si臋 dowiedzie膰 czego艣 wi臋cej, a wi臋c chodzi艂a po ich wsp贸lnych znajomych i wypytywa艂a jak Karolina zachowywa艂a si臋 przez ostatnie dni przed 艣mierci膮. Nikt niczego nie zauwa偶y艂 w zachowaniu Karoliny, bo zawsze by艂a roze艣miana i kole偶e艅ska i dlatego wszyscy przecierali oczy ze zdumienia.

Rozsta艂y si臋 na d艂u偶ej, poniewa偶 Agata pojecha艂a na studia, gdy偶 by艂a mi臋dzy nimi by艂 rok r贸偶nicy w wieku, a Karolina mia艂a przed sob膮 egzamin maturalny. Obieca艂y sobie, 偶e kiedy ta zda matur臋, to do niej przyjedzie i b臋d膮 razem ko艅czy艂y studia, a potem si臋 zakochaj膮, wyjd膮 za m膮偶 i zn贸w b臋d膮 nieroz艂膮czne.

Niestety, ale decyzja Karoliny zerwa艂a ich wi臋藕 i Agata nie mog艂a si臋 pogodzi膰 z jej desperack膮 decyzj膮. Zacz臋艂a sobie przypomina膰 ich dzieci臋ce lata i u艣wiadomi艂a sobie, 偶e mia艂y swoj膮 wsp贸ln膮 skrytk臋 w dziupli jednego drzewa, gdzie chowa艂y swoje tajemne li艣ciki do ch艂opc贸w pisane skrycie. Chowa艂y tam znalezione muszle i kamienie zebrane na pla偶y i nikt nie wiedzia艂 o tych schowku.

Agata pobieg艂a do tego drzewa i dr偶膮c膮 r臋k膮 wyci膮gn臋艂a z dziupli 聽du偶膮 kopert臋 zaadresowan膮 do niej. Rozerwa艂a j膮 czym pr臋dzej, a w kopercie by艂 list i dyktafon, a wi臋c czym pr臋dzej pobieg艂a do domu i zorientowa艂a si臋, 偶e jest sama i zacz臋艂a czyta膰:

” Agato, wiedzia艂am, 偶e znajdziesz ten list i musz臋 ci wyja艣ni膰 pow贸d mojego odej艣cia. Nie mog艂am ju偶 tak d艂u偶ej 偶y膰, kiedy ka偶dej nocy od 14 roku 偶ycia przychodzi艂 do mnie ojciec i mnie notorycznie gwa艂ci艂. Nie mog艂am ci tego nigdy powiedzie膰, bo mo偶e moja matka o tym nigdy nie wiedzia艂a, a ja nie chcia艂am, aby gwa艂ci艂 moj膮 m艂odsz膮 siostr臋. Nie chcia艂am, aby ich ma艂偶e艅stwo si臋 rozlecia艂o, bo matka nie widzi nic poza ojcem, bo tak go kocha. Po艣wi臋cam swoje 偶ycie, ale prosz臋 aby艣 wys艂ucha艂a ta艣m臋 na dyktafonie, a b臋dziesz wiedzia艂a, 偶e ja nie k艂ami臋. Wybacz mi i pami臋taj o mnie. Ja ju偶 nie mam po co 偶y膰.”

Agacie z oczu p艂yn臋艂y 艂zy, bo Karolina nigdy jej nie wyjawi艂a tego horroru. Nie mia艂a poj臋cia przez, co ona przechodzi艂a, gdy偶 zatai艂a to tak bardzo, 偶e Agata nie mia艂a prawa si臋 nawet domy艣la膰.

Dr偶膮c膮 r臋k膮 w艂膮czy艂a dyktafon i us艂ysza艂a:

” – Tato znowu, prosz臋 nie!

– Cicho b膮d藕 c贸reczko, kocham ci臋 – sapanie!

– Tato, prosz臋 ci臋, nie r贸b mi tego wi臋cej!

– zamknij si臋, bo zrobi臋 to z twoj膮 siostr膮 – sapnie…”

Agata wzi臋艂a list, aby czym pr臋dzej pokaza膰 go matce Karoliny. Bieg艂a tak szybko, 偶e si臋 przewr贸ci艂a i skaleczy艂a kolano, ale nic nie czu艂a.

Matka Karoliny akurat gotowa艂a obiad, a kiedy Agata da艂a jej do przeczytania list, ta zacz臋艂a 艂ka膰 i zabrak艂o jej powietrza, ale w pewnym momencie Agata si臋 domy艣li艂a, 偶e to jest jej wielka gra, a kiedy ta podar艂a list ju偶 by艂o pewne, 偶e matka Karoliny tak zakochana w swoim m臋偶u, pozwala艂a mu gwa艂ci膰 w艂asn膮 c贸rk臋.

Agata ju偶 wszystko wiedzia艂a, ale na szcz臋艣cie mia艂a dyktafon i nagrany ostatni gwa艂t na ukochanej kuzynce i czym pr臋dzej 聽przedstawi艂a to nagranie policji.