Komputer, to świetny sposób na samotność Seniora

Pamiętacie chyba swoje młode lata, kiedy to biegaliśmy do pracy, a z pracy do domu, bo do dzieci trzeba było jak najprędzej. Wszystko w biegu, a więc zakupy, pranie, gotowanie i jeszcze często biegaliśmy na swoje działki, które też wymagały naszej opieki.

Kiedyś działka to wybawienie, gdyż świeże warzywa i owoce dla naszych dzieci, to było to coś dla rodziny i zawsze się coś na zimę zawekowało. Ja pamiętam, że na działkę biegłam w niedzielę, bo w tygodniu nie było już czasu. Wyrywałam te chwasty, które w tydzień urosły, a jak była susza, to się podlewało późnym wieczorem, kiedy złapało się ciśnienie w ogrodowym wężu. 🙂

Skonani kładliśmy się spać, a warto było się starać. Czas wypełniony po brzegi, ale powtarzam, że warto było się starać, gdyż tu chodzi o czyste sumienie, że tak wiele udało się zrobić dla przyszłych pokoleń, a naszych dzieci.

Ale czas szybko płynie i nagle znaleźliśmy się na wytęsknionych emeryturach i tu chcę dojść do pomysłu na ten wpis.

Pisałam, że moja Mama jest już wiekową Panią i tak ją obserwuję i stwierdzam, że jest bardzo dzielna w spędzaniu wolnego czasu. Często się zastanawiam jak Ona ten czas spędza, bo przecież nie jestem w stanie być z nią przez wiele godzin. Mam swoje życie i męża, a więc i obowiązki.

Kiedyś zaproponowałam jej, że kupimy jej małego laptopa i bym jej pomogła odnaleźć się w sieci, aby ten czas sobie urozmaiciła. Pomogła bym oczywiście poznać meandry poruszania się w sieci i podpowiedziałabym ciekawe strony. Może bym ją zalogowała na jakieś forum dla Seniora i tak dalej. Wiem, że sobie by poradziła, bo obsługę telefonu pojęła w lot, ale niestety nie był to dobry pomysł.

Moja Mama przeszła dwa zabiegi na oczy i w związku z tym źle widzi, a więc pomysł upadł, a po drugie gdybym może wcześniej wyszła z taką propozycją, to by złapała bakcyla. Niestety, ale ludzie starsi boją się komputerów, a do komputera trzeba poczuć bluesa, bo inaczej nikogo się nie zmusi do jego używania.

Pamiętam swoje początki z komputerem i choć stał on w kącie zostawiony przez dzieci dla Matki, która nagle nie musiała już biegać do pracy, to się go też bałam. Pamiętam, że stroiłam się do niego dłuższy czas, bo nie wiedziałam jak i co i z czym to się je.

Pamiętam, że pewnego dnia miałam dość długich dni rozłożonych między domowymi czynnościami i się odważyłam go włączyć. Dostałam kilka wskazówek od dzieci i wiecie co? Na początku wpisywałam w wyszukiwarkę tak jak bym pisała w zeszycie. Polska z dużej litery, a przecież wyszukiwarka znajdzie i z małej. Byłam taka strasznie akuratna i przestraszona, że cieszyłam się, kiedy znalazłam w sieci program telewizyjny – jak jakaś głupia.

Potem drogą prób i błędów jestem i piszę na blogu. Sama się wszystkiego nauczyłam, bo na przykład wgrywanie zdjęć do komputera, czy ich wklejanie na Facebooku. Niby nic, a jednak kiedy zdarzy mi się awaria komputera, to szukam osobiście recepty na jego naprawienie i kilka razy mi się udało, bez pomocy fachowców.

Czasami, a może dość często widzę siebie na łóżku, że już ani ręką, ani nogą, ale umysł jeszcze sprawny i sobie wyobrażam moje życie bez komputera – masakra – mówię Wam. Spędzam przy komputerze dużo czasu, bo jestem uzależniona, a z komputera wiele się ciekawych rzeczy dowiaduję, a także są miejsca, gdzie wyrażam swoje zdanie i nagle mi ten tlen odcinają!

Męczę się psychicznie w takim momencie, że choroba pozbawiła mnie przyjemności i to jest dla mnie straszne uczucie. Wiem, że kiedyś nadejdzie taka chwila i nastąpi koniec przygody z komputerem i ze wszystkim!

W swoim otoczeniu znam kilka Pań, które są dzielne w sieci, ale i znam takie, które boją się tego ustrojstwa jak diabli i nie oszukujmy się, ale komputer pomaga bardzo znosić smutną samotność, choć ja samotna jeszcze nie jestem. Mimo to, ja i mąż mamy swoje maszynki do zapełniania wolnego czasu i póki co – jest fajnie.

Opiszcie swoje początki z komputerem. 🙂

6 myśli na temat “Komputer, to świetny sposób na samotność Seniora

  1. Ja również nie życzyłam sobie żadnego komputera. Moi bliscy namówili, założyli bloga i kazali pisać w celach terapeutycznych. I tym sposobem od pół roku siedzę i mam ciekawe zajęcie. Ale najwięcej lubię wirtualne podróże. Dziś byłam na Peloponezie.
    Pozdrawiam.

    Polubienie

  2. Ja podobnie jak Teresa. W pracy pracowałam na różnych programach komputerowych, tak więc komputer nie był mi obcy. Ale pierwszą stronę pomogła założyć mi wnuczka.

    Pozdrawiam Elu 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s