Świadoma samotność!

Pani Danusia całe swoje zawodowe życie przepracowała w Miejskiej Bibliotece, jako bibliotekarka, a także w późniejszych latach obsługiwała ksero, bo biblioteka z tego miała dodatkowe pieniądze. W małych miejscowościach nie ma zbyt dużo pieniędzy na dofinansowanie bibliotek i pieniądze z ksera przeznaczane były na zakup nowych pozycji książkowych.

Lubiła swoją pracę, bo kochała zawsze ludzi, a ludzie kochali ją dlatego, że jeśli tylko była w stanie komuś pomóc, to pomagała w miarę swoich możliwości.

Przychodzili do niej wyżalić się ze swoich ludzkich spraw i kłopotów i mówili jej o wszystkich swoich bolączkach i rozdarciach życiowych, a Ona chłonęła wszystko jak gąbka i przeżywała te ludzkie sprawy, Nigdy nikogo nie odesłała z kwitkiem i bardzo często pisała dla ludzi wszelkie podania i prośby do urzędów w przeróżnych sprawach. Miała w sobie taki dar, że zawsze wiedziała jaka sprawa powinna trafić do urzędu i odpowiednio te pisma kierowała.

Była niezwykle oczytana i swoim szerokim językiem formułowała owe pisma bardzo fachowo, które trafiały do sumień urzędników, a ludzie byli jej strasznie wdzięczni, że poświęcała dla nich swój czas. Przynosili czekoladki i takie inne formy podziękowania, ale Ona nigdy nie przyjmowała tych darów wdzięczności, a jedynie cieszyła się, że kolejną ludzką sprawę udało się przepchnąć i pozytywnie załatwić.

Nigdy nie przynosiła swojej pracy do domu. Nigdy nie opowiadała mężowi o tym, że pomaga ludziom, gdyż uważała to za naturalne, a więc nie ma o czym opowiadać.

Ludzie ją w mieście bardzo lubili i kiedy szła ulicą nie nadążała odpowiadać na dzień dobry i ukłony, bo tak bardzo była popularna i lubiana.

Nagle zbiegły się dwa nieszczęścia w jednym czasie w jej życiu. Nagle na zawał serca umarł jej mąż, a drugie nieszczęście, to pora na emeryturę. To było dla niej zabójstwo jestestwa i Pani Danusia nie potrafiła się podnieść przez pięć lat z tej traumy.

Nie umiała pogodzić się ze śmiercią  ukochanego męża i nie potrafiła odnaleźć się na tej wstrętnej emeryturze. Nie lubiła swojej emerytury, bo to ona odcięła ją od ludzi i miała żal do losu.

Chyłkiem przemykała bocznymi uliczkami, by dojść do cmentarza, by zapalić znicz na grobie męża, a potem czym prędzej wracała do swojej samotni, bo tak czuła, że jest najlepiej, Chowała się przed ludźmi, bo dopadła ją depresja, która zaciskała na niej chęć do życia.  Nie lubiła już z nimi rozmawiać i zamknęła się na nich, a w domu miotała się między jedną książką, a drugą i potrafiła leżeć całymi dniami, a do jej drzwi pies z kulawą nogą nie zapukał. Została sama, a tylko czasami jej córka wpadała, by nią potrząsnąć, choć sama miała rodzinę, pracę i dzieci.

Pewnego dnia córka Pani Danuty się zdenerwowała i zaprowadziła matkę do psychiatry. Otrzymane leki na bazie serotoniny poprawiły stan Pani Danuty, że odważyła się otworzyć komputer i tam zaczęła niewinnie się udzielać na forum dla seniora, To było jakieś wyjście, choć do jej drzwi nadal nikt nie pukał już, ale z komputerem było jej lżej, bo zawsze wirtualnie mogła sobie z kimś porozmawiać.

Miasto po wyborach obiegła informacja, że córka Pani Danuty została starostą, a więc to była już wysoka półka i dopiero się zaczęło!

Do domu Pani Danusi zaczęli pukać jacyś ludzie i z  czasem było ich coraz więcej. Mówili, że po starej znajomości proszą, by córka załatwiła im to i to, bo ktoś nie miał pracy, a ktoś tam jeszcze ma kłopoty w wykupem gruntu pod budowę, a jeszcze ktoś inny chce wykupić lokal na działalność itp.

Nagle Pani Danuta po tylu latach pomagania ludziom poczuła się bezradna i dopiero zrozumiała, że ludziom wcale nie o nią chodziło, a o to, że wszyscy sobie przypominają daną osobę jeśli tylko widzą w tym korzyść!

Kazała sobie założyć wizjer w drzwiach, a telewizor oglądała tak, aby głos nie przebijał przez drzwi i nigdy córce nie wspomniała niczego w ramach protekcji.

Miała swój komputer i dobrze było jej tylko z nim! Już nie chciała ludzi w realu!

6 myśli na temat “Świadoma samotność!

  1. To w naszym życiu jest na prawdę smutne, ludzie tak się starają, pomagają, są otwarci na innych… A oni tak się odpłacają… W sumie nic dziwnego że Pani Danusia zamknęła się w samotni…

    Polubienie

  2. Witam
    Mam bardzo złe zdanie o nas ludziach ….Tak jestem już przyzwyczajona do zachowań ludzkich opisanych w twoim poście , że nawet nie wiem już jak to skomentować. Narzeka się na młodzież ale to nie oni mnie nie pokojom lecz ich rodzice. Jestem jednym z ludzi i daleko mi do ideału i co dziennie wieczorem zarzucam sobie to czy tamto,bije się w pierś, pukam w czoło, kiwam głową z niedowierzaniem, że mogłam tak…..Co wieczór po takiej analizie dnia minionego robię mocne postanowienie poprawy …..Ważna jest również świadomość tego, że coś robisz źle lub dobrze ale by ją mieć trzeba najzwyczajniej w świecie zacząć myśleć…

    Polubienie

  3. Ludzie są interesowni, a nawet bezwzględni – wiadomo nie od dziś. Na starość trzeba mieć kilku zaufanych przyjaciół i dobre relacje z dziećmi. Pomoc zawsze przyjdzie na czas. Na przypadkowych znajomych nie ma co liczyć, nie można naiwnie sądzić, że wszystkich obchodzi nasz los. Pozdrawiam.

    Polubienie

  4. nasz los jest najważniejszy dla nas samych – każdy człowiek ma taki priorytet . Z tym się trzeba pogodzić . Pomagamy innym dla przyjemności pomagania a nie z założeniem ,że to się nam kiedyś zwróci, albo ,że wszyscy będą nam wdzięczni do grobowej deski … Ludzi trzeba przyjmować takimi jakimi są bo inaczej będzie się siedzieć z telewizorem i kompem , za zamkniętymi drzwiami własnego domu w zupełnej samotności . Na tych ,którzy są interesowni też jest lekarstwo trzeba się nauczyć asertywności i stawiania granic … 🙂 Świat nie składa się tylko z biało czarnych barw a więc nie wszyscy ludzie są z gruntu źli …. Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s