Archiwum dnia: 27 lipca, 2015

Nie o take Polsk臋 偶e艣my walczyli!

Wczoraj o godzinie 19 dzwoni 聽do mnie Moja Maminka. – S艂uchaj, przyjd臋 do Ciebie zmierzy膰 sobie ci艣nienie, bo na moim wy艣wietla mi ponad 200. – Przynios臋 Ci ci艣nieniomierz – proponuj臋. – Nie,nie, ja przyjd臋.

Zorientowa艂am si臋, 偶e Maminka si臋 wystraszy艂a i z my艣l膮, 偶e zawieziemy j膮 na pogotowie si臋 naszykowa艂a.

U mnie to ci艣nienie te偶 by艂o ponad 200, a wi臋c pakujemy Mamink臋 do samochodu i wieziemy na SOR, czyli szpitalny oddzia艂 ratunkowy.

Prowadz臋 Mamink臋 do gabinetu, a piel臋gniarka bez fartucha ka偶e mi poczeka膰 na zewn膮trz nawet do ko艅ca mnie nie wys艂uchawszy, bo Maminka by艂a na tyle zm臋czona, 偶e trudno by艂o jej wyja艣ni膰 sw贸j stan.

Piel臋gniarka zmierzy艂a Mamince ci艣nienie i nawet mnie nie powiadomi艂a, 偶e jej wynik by艂 poni偶ej 200, ale o tym dowiedzia艂am si臋, kiedy bezczelnie wlaz艂am do gabinetu.

Przysz艂a pani doktor i najpierw mnie si臋 spyta艂a, czy jestem z tej rodziny, dawnej piel臋gniarki, kt贸ra ju偶 odesz艂a na emerytur臋. Potwierdzi艂am, a potem podano mojej Mamince dwa leki i kazano si臋 po艂o偶y膰 w sali obserwacyjnej, czy jako to tam si臋 nazywa.

Piel臋gniarka kaza艂a le偶e膰 Mamince od godziny, do p贸艂torej, a wi臋c usiad艂am przy 艂贸偶ku mamy, a wi臋c czekamy obie cierpliwie.

Obok za zas艂on膮 le偶a艂 m艂ody m臋偶czyzna, skr臋caj膮cy si臋 z b贸lu brzucha z podejrzeniem wrzod贸w 偶o艂膮dka. Lecia艂a mu kropl贸wka i przyszed艂 do niego kolega i tak mija艂 mu czas.

Kiedy sko艅czy艂a si臋 ta kropl贸wka odes艂ano chorego na oddzia艂, by zrobi膰 zdj臋cie rentgenowskie, a facet zwija艂 si臋 wci膮偶 z b贸lu. Dobrze, 偶e by艂 ten kolega, kt贸ry go odprowadzi艂, bo przecie偶 z b贸lu mo偶na zemdle膰, umrze膰, ale co to lekarzy obchodzi, Mia艂 tam doj艣膰 o w艂asnych si艂ach i basta.

Mija p贸艂torej godziny, a piel臋gniarka bez fartucha nadal nie przychodzi, by sprawdzi膰, czy ci艣nienie spada mojej Mamince. Id臋 wi臋c do tajemnego gabinetu i kiedy wesz艂am, to us艂ysza艂am – godzina ju偶 min臋艂a? – Nie prosz臋 siostry – min臋艂o p贸艂torej godziny!

Zjawi艂a si臋 gwiazda za 15 minut i okaza艂o si臋, 偶e ci艣nienie spada mojej Mamince, ale bardzo wolno, a wi臋c posz艂a sobie i zn贸w kaza艂a czeka膰 nieokre艣lony czas!

Czekam z Mamink膮 nast臋pn膮 godzin臋 i ty艂ek mnie ju偶 sw臋dzi, aby i艣膰 znowu przypomnie膰, 偶e na sali le偶y starsza Pani, ale moje Maminka ka偶e mi si臋 uspokoi膰, bo twierdzi, 偶e to nic nie zmieni, a wi臋c siedz臋 spokojnie, by tylko jej nie denerwowa膰 swoj膮 niecierpliwo艣ci膮, a mo偶e z艂o艣ci膮 na beznadziejny system opieki zdrowotnej.

M艂ody cz艂owiek przycz艂apa艂 z koleg膮 na to samo miejsce i czeka艂 na wynik zdj臋cia, a sanitariusz przyszed艂 wyrzuci膰 zu偶yt膮 kropl贸wk臋 do kosza. Lekarz si臋 nie pojawi艂, a wi臋c zacz臋艂am z panami 偶artowa膰, 偶e jak Kaczy艅ski dojdzie do w艂adzy, to lekarze i piel臋gniarki przestan膮 by膰 takimi nierobami i w艂膮czy si臋 im empatia. Czary mary – stwierdzili艣my i jeszcze doszli艣my do wniosku, 偶e je艣li umiera膰, to tylko w domu.

Godzinna 22 i dzwoni do mnie siostra z wczas贸w. – Siedzisz jeszcze? – Ano siedz臋, a tu 偶ywego ducha nie ma i nie wiem ile jeszcze b臋d臋 siedzia艂a, bo nie ma nikogo, by to ci艣nienie sprawdzi膰, a Maminka zm臋czona okropnie.

– Id藕 i si臋 spytaj, co dalej z mam膮? – Mamo id臋 si臋 spyta膰 i tym razem si臋 zgodzi艂a,

Wchodz臋 do tajemnego gabinetu, a tam lekarz, dw贸ch sanitariuszy gapi膮cych si臋 w telefony i piel臋gniarka bez fartucha! Sielanka wprost i totalne bezrobocie – weekend!

Pytam, co dalej z mam膮, bo ju偶 jest noc, a wi臋c us艂ysza艂am!

– Prawdopodobnie mama zostanie na noc i niech pani idzie do domu!

– Prawdopodobnie? – pytam. Mam i艣膰 do domu, czy mam poczeka膰 na jednoznaczn膮 informacj臋? – Tak, tak prosz臋 i艣膰 do domu, bo mama zostanie na noc!

Przysz艂am do domu pe艂na sprzecznych my艣li i niech szlag trafi tak膮 s艂u偶b臋 zdrowia, kt贸ra traktuje ludzi jak z艂o konieczne i jak g贸wno!

Zastanawiam si臋 nad napisaniem skargi, ale co to zmieni?

Tak siedz膮c na tym oddziale pomy艣la艂am sobie, 偶e gdybym by艂a lekarzem, to bym dba艂a o swoich pacjent贸w i takiej starszej Pani bym kaza艂a zleci膰 badanie ci艣nienia przynajmniej, co 20 minut, a takiego zbola艂ego m艂odego cz艂owieka kaza艂abym zawie藕膰 karetk膮 na dodatkowe badania, a tak偶e je艣li taka sytuacja si臋 powt贸rzy drugi raz z moj膮 Mamink膮, to wezm臋 ze sob膮 sw贸j ci艣nieniomierz i b臋d臋 jej bada艂a ci艣nienie co 15 minut, bo na s艂u偶b臋 zdrowia ju偶 si臋 wypi臋艂am.

Kiedy s艂u偶ba zdrowia b臋dzie strajkowa膰 z powod贸w finansowych, to chyba zaczn臋 si臋 艣mia膰, ale z rozpaczy!