Archiwum dnia: 4 sierpnia, 2015

呕ar si臋 z nieba leje!

Kochani jak tam u Was? Jak sobie radzicie z piekielnym upa艂em? Ja siedz臋 w domu, cho膰 chwilk臋 by艂am w mie艣cie i skr臋ci艂am kr贸tki filmik, aby pokaza膰, 偶e tylko najodwa偶niejsi wyszli dzi艣 z domu, a to nie koniec jeszcze.

Zalecane jest picie du偶ej ilo艣ci wody – przypominam.

Wysoki urz臋dnik – pedofil!

Bo偶ena w wieku 28 lat prze偶y艂a rozw贸d z powodu alkoholizmu m臋偶a. D艂ugo pr贸bowa艂a go wyci膮ga膰 z na艂ogu, ale jej wysi艂ek za ka偶dym razem by艂 bezskuteczny. Chodzi艂a z m臋偶em na grup臋 AA, chodzi艂a do psychologa, a w ko艅cu trafi艂a do psychiatry, bo zacz臋艂a jej towarzyszy膰 bezsenno艣膰 i dr偶enie r膮k, a tak偶e ataki paniki.

Pani psycholog poradzi艂a jej, 偶e aby wr贸ci膰 do zdrowia, to musi koniecznie przerwa膰 ten chory zwi膮zek, bo inaczej to si臋 sko艅czy dla niej w wariatkowie!

Pos艂ucha艂a i po pi臋ciu latach tego zwi膮zku, otrzyma艂a rozw贸d i wyprowadzi艂a si臋 z mieszkania alkoholika, aby by膰 od niego jak najdalej.

Dosta艂a prac臋 w s膮dzie na lepszych warunkach finansowych, jako asystentka pewnego s臋dziego, kt贸ry w mie艣cie mia艂 wielkie powodzenie i wzi臋cie. Stefan by艂 od Bo偶eny starszy i by艂 te偶 rozwodnikiem, ale 聽od samego pocz膮tku zwr贸ci艂 uwag臋 na Bo偶en臋.

Imponowa艂 jej swoj膮 rozwag膮, dojrza艂o艣ci膮 i przede wszystkim urod膮, Wzdycha艂y do niego wolne i nie wolne kobiety, bo by艂 obrzydliwie przystojny. Bo偶enie te偶 niczego nie brakowa艂o, bo rzuca艂a si臋 w oczy jako 艣liczna brunetka, kt贸ra wszystko mia艂a na swoim miejscu. Porusza艂a si臋 zawsze w szpilkach i eleganckiej, o艂贸wkowej sp贸dnicy, a wi臋c chcia艂, nie chcia艂 jej ty艂eczek by艂 bardzo pon臋tny. Stara艂a si臋 nikogo nie prowokowa膰, ani ubiorem, ani makija偶em, ani fryzur膮, cho膰 trzeba przyzna膰, 偶e by艂a kobiet膮 zadban膮.

Stefan od razu 聽robi艂 do niej zakusy. Zacz膮艂 od zaproszenie na kaw臋, a potem ju偶 posz艂o wszystko bardzo szybko. Wyl膮dowali w 艂贸偶ku i Bo偶ena przestraszy艂a si臋 tak szybkiego tempa, ale podoba艂o si臋 jej to i nie protestowa艂a.

Stefan dba艂 o Bo偶en臋 i nie 偶a艂owa艂 pieni臋dzy na urlopy zagraniczne, oraz na prezenty, a偶 w ko艅cu si臋 o艣wiadczy艂 cudownym i okaza艂ym pier艣cionkiem z brylantami. Przyj臋艂a i za trzy miesi膮ce byli ma艂偶e艅stwem.

Przeni贸s艂 j膮 do swojego ogromnego domu przez pr贸g, gdzie by艂o pi臋膰 pokoi, dwie 艂azienki i wielka kuchnia, a wszystko urz膮dzone na miar臋 europejskiego bogacza, a ona przyzna艂a, 偶e Stefan ma gust i zna si臋 na urz膮dzaniu domu i jego wystroju.

By艂a szcz臋艣liwa, 偶e po latach p艂aczu i zgryzot tak dobrze trafi艂a i od razu poczu艂a si臋 jak pani tego wielkiego domu. Oszo艂omiona bogactwem i mi艂o艣ci膮 Stefana poczu艂a si臋 najszcz臋艣liwsz膮 kobiet膮 pod s艂o艅cem i ten seks z m臋偶em by艂 dla niej wielk膮 niespodziank膮, w wykonaniu starszego ju偶 pana.

Po roku urodzi艂a c贸reczk臋 Ol臋, pocz臋t膮 w wyniku udanego seksu i mi艂o艣ci. Oboje szaleli ze szcz臋艣cia i wszystko planowali na jej przyj艣cie.

Stefan szykowa艂 聽pokoik, a wi臋c kupowa艂 wszystko, co jest potrzebne takiemu dziecku i matce po po艂ogu. Kiedy si臋 dowiedzieli, 偶e to b臋dzie c贸rka, to zwariowa艂 ze szcz臋艣cia i kaza艂 Bo偶enie zrezygnowa膰 z pracy, bo twierdzi艂, 偶e to on jest od zarabiania pieni臋dzy.

Mija艂y miesi膮ce i Ola sko艅czy艂a trzy latka. Rodzice podzielili si臋 obowi膮zkami, bo Bo偶ena stwierdzi艂a, 偶e czas dopu艣ci膰 Stefana do rodzinnych obowi膮zk贸w. Stefan lubi艂 zje艣膰 gor膮ce kolacje i Bo偶ena je przyrz膮dza艂a, a wi臋c podzielili si臋 obowi膮zkami. Kiedy ona b臋dzie pitrasi艂a w kuchni, to Stefan zajmie si臋 k膮piel膮 c贸reczki i tuleniem jej do snu. To by艂a dla niej wielka wygoda i odskocznia od codzienno艣ci, bo w tym czasie mia艂a odrobin臋 czasu dla siebie.

Nagle, kiedy pos艂a艂a Ol臋 do przedszkola, bo stwierdzi艂a, 偶e czas wr贸ci膰 do pracy, to wychowawczynie stwierdzi艂y, 偶e Ole艅ka jest inna od pozosta艂ych dzieci. Jest zamkni臋ta w sobie i najch臋tniej siedzi w k膮cie i nie integruje si臋 z innymi dzieciakami.

Bo偶ena pomy艣la艂a, 偶e po prostu taki jest charakter c贸rki i pewnie z tego wyro艣nie, ale z czasem Ole艅ka dawa艂a jej znaki, 偶e nie chce taty i boi si臋 taty. Jednak wci膮偶 uwa偶a艂a, to za nadpobudliwo艣膰 dziecka i nie posz艂a z ni膮 do 偶adnego specjalisty. T艂umaczy艂a to, jako specyficzny charakter Oli.

By艂a noc i Bo偶ena z m臋偶em u艂o偶yli si臋 do snu po pracowitym dniu. Bo偶ena zasn臋艂a jak kamie艅, gdy偶 mia艂a ci臋偶ki dzie艅, ale nagle si臋 obudzi艂a i stwierdzi艂a, 偶e 聽nie ma w 艂贸偶ku Stefana. Zacz臋艂a go szuka膰, najpierw w kuchni, bo my艣la艂a, 偶e Stefan cierpi膮c na bezsenno艣膰 siedzi w kuchni i pije co艣 zimnego.

Nie by艂o go tam, a wi臋c zajrza艂a do pokoju Oli, a tam Stefan dysza艂 i gwa艂ci艂 jej dziecko!

Kiedy to odkry艂a, to Ola mia艂a prawie pi臋tna艣cie lat. Nie spodziewa艂a si臋, 偶e Ola ubierze czarne ciuchy, przywdzieje glany i wyfrunie na聽woodstock i ucieknie z domu. 聽Bo偶ena otrzyma艂a telefon, 偶e Ola przedawkowa艂a i lekarz nie zdo艂a艂 jej uratowa膰. Zmar艂a z przedawkowania!

Znalaz艂a jej pami臋tnik po pogrzebie, kt贸ry by艂 dowodem w sprawie, gdzie Ola jej napisa艂a, 偶e od lat by艂a gwa艂cona i dawa艂a jej znaki, ale ona, jako matka by艂a 艣lepa. Nie chcia艂a przyj膮膰 do siebie, 偶e pod jej dachem odbywa si臋 zbrodnia. Pami臋tnik krzycza艂 z rozpaczy i by艂 pe艂en pretensji do matki i 偶ycia. W pami臋tniku by艂o 偶yczenie, aby ojciec Oli zdech艂!

Pami臋tnik by艂 dowodem w sprawie i Stefan, szanowany obywatel nigdy nie odpowiedzia艂 za swoje czyny, bo inni prawnicy, koledzy, skutecznie blokowali spraw臋.

Ola nie 偶yje ju偶 pi臋膰 lat, a Stefan nigdy nie zosta艂 ukarany.

Bo偶ena przerzuca papiery i kona z bezsilno艣ci, 偶e facet, kt贸ry gwa艂ci艂 jej dziecko – w pa艅stwie prawa jest bezkarny i jest Radnym i S臋dzi膮 聽w mie艣cie i ma si臋 艣wietnie!