Archiwum dnia: 9 sierpnia, 2015

W oczekiwaniu na 艣mier膰 te艣cia!

Dobry wiecz贸r. 馃檪

Dzisiaj w zachodniej Polsce upa艂 odrobin臋 odpu艣ci艂, o jakie艣 dwie kreski, a wi臋c po po艂udniu postanowi艂am wyj艣膰 sobie do parku, na 艣wie偶e powietrze, by poczyta膰 ksi膮偶k臋. Usiad艂am pod drzewem, w cieniu i zacz臋艂am czyta膰 i wcale nie by艂o mi za gor膮co. Widocznie organizm si臋 troch臋 ju偶 przystosowa艂 do upalnego lata i by艂o mi ca艂kiem fajnie.

W parku cisza, bo ludzie siedz膮 w domach, a wi臋c spok贸j i przyjemny wiaterek robi艂 dobr膮 robot臋, 偶e by艂o mi dobrze i przyjemnie,

Nagle us艂ysza艂am – dzie艅 dobry pani Elu – wieki ca艂e 偶e艣my si臋 nie widzia艂y.

Lekko zaskoczona, oderwa艂am wzrok od druku i pozna艂am dawn膮 znajom膮 z ostatniej pracy. Beata, to m艂oda kobieta, kt贸r膮 wprowadza艂am swego czasu do pracy w urz臋dzie. By艂a m艂od膮 dziewczyn膮 i nie widzia艂y艣my si臋 5/6 lat, odk膮d ja z pracy odesz艂am. To bardzo mi艂a by艂a dziewczyna, bardzo skromna i niezmiernie uczynna, co od razu rzuci艂o mi si臋 w oczy, kiedy jej co艣 tam pokazywa艂am. Teraz zbli偶a si臋 lekko do czterdziestki i w tym czasie zd膮偶y艂a za艂o偶y膰 rodzin臋 i ma dw贸ch wspania艂ych synk贸w w wieku 6 lat i 4.

Pochwali艂am, 偶e ma cudne dzieci i do tego bardzo grzeczne, gdy偶 widz膮c nasz膮 rozmow臋 posz艂y si臋 bawi膰 w parku.

Spyta艂a si臋, czy mo偶e si臋 przysi膮艣膰 na chwil臋 i uprzedzi艂a, 偶e musi si臋 komu艣 wygada膰, bo jest w tym wszystkim taka sama.

Oczywi艣cie, 偶e si臋 zgodzi艂am i mi艂o mi by艂o, 偶e i ja mam przyjemno艣膰 z kim艣 porozmawia膰 w parku. Ludzie s膮 teraz tacy pozamykani i pozostaj膮, co najwy偶ej na dzie艅 dobry, a wi臋c by艂a to dla mnie pewna odmiana.

– Musia艂am wyj艣膰 z domu pani Elu i wcale nie chce mi si臋 do niego wraca膰. – Pobrali艣my si臋 z m臋偶em i wiedzia艂am na co si臋 pisz臋, 偶e b臋dziemy mieszkali z te艣ciami. – M膮偶 jest do nich bardzo przywi膮zany i zobligowany do opieki nad nimi. Oboje s膮 ju偶 po siedemdziesi膮tce, schorowani bardzo i m膮偶 nie ma odwagi ich zostawi膰, bo bardzo kocha matk臋 i ojca, cho膰 ojca troch臋 mniej.

– Wiedzia艂am na co si臋 pisz臋, ale nie do ko艅ca zna艂am swojego te艣cia i tego, na co go sta膰. Z pocz膮tku by艂o wszystko w miar臋, ale z czasem zacz臋艂am mu wyra藕nie przeszkadza膰. Nie moje dzieci, a w艂a艣nie ja. – Stawa艂am na g艂owie, aby tylko czym艣 si臋 mu nie narazi膰, a wi臋c ry艂am i ryj臋 na dzia艂ce, robi臋 przetwory, sprz膮tam, bo te艣ciowej jest coraz ci臋偶ej, a wi臋c ogarniam dom ja. – Nie jeste艣my im winni 偶adne pieni膮dze, poniewa偶 p艂acimy wszystko za siebie, a tak偶e mamy dwie kuchnie. – Ja gotuj臋 dla swojej rodziny, aby te艣ciowa nie musia艂a, ale dom nie jest du偶y 聽i nie spos贸b si臋 omija膰 szerokim 艂ukiem.

– Pani Elu, uciekam z tego domu czasami, aby odpocz膮膰 od toksycznego te艣cia, kt贸remu nic si臋 nie podoba. – Nie podobaj膮 mu si臋 politycy i g艂o艣no, bardzo g艂o艣no wyra偶a swoje opinie stosuj膮c niecenzuralne s艂owa, co s艂ysz膮 moje dzieci. Pomstuje na ksi臋偶y, cho膰 mieni si臋 katolikiem. – Nic mu si臋 nie podoba i obgaduje s膮siad贸w, cho膰 cz臋sto z nimi przystaje i rozmawia, ale potem nie zostawi na nikim suchej nitki. Pomstuje na moj膮 mam臋 i na moj膮 siostr臋, kt贸ra odwiedza mnie bardzo rzadko, gdy偶 mieszka w innym mie艣cie. – Kiedy mnie odwiedzi ze swoimi dzie膰mi, to za jej plecami bezczelnie j膮 krytykuje, a jej dzieci nazywa bachorami.

– Dosz艂o do tego, 偶e ju偶 nikt do mnie nie mo偶e przyj艣膰 i faktycznie przestali nas odwiedza膰 znajomi, bo ka偶dy omija szerokim 艂ukiem m贸j dom. Nikt nie chce si臋 wdawa膰 w bezsensowne dyskusje, bo wszyscy czuj膮 si臋 na pozycji straconej,

– Moja mama nie przychodzi do mnie nawet na kaw臋, bo si臋 strasznie zrazi艂a. – Moja siostra nie chce mnie odwiedza膰, bo boi si臋 krytyki, a wi臋c pozosta艂am w tym domu na pozycji straconej i wie pani co? – Szukam mieszkania, bo chc臋 si臋 z dzie膰mi wyprowadzi膰 i poczeka膰 kiedy m贸j te艣膰 zejdzie z tego 艣wiata, a ja po nim nie zap艂acze. – M膮偶 mi m贸wi, 偶e ja panikuj臋 i nie mam znik膮d wsparcia.- Tylko na razie nie sta膰 mnie na stancj臋 i boj臋 si臋 o moje ma艂偶e艅stwo i o swoje zdrowie, bo wpadam w depresj臋 ju偶! – Te艣膰 si臋 liczy jeszcze tylko z te艣ciow膮, cho膰 i do niej nie odzywa si臋 ca艂e doby, kiedy go pr贸buje uspokoi膰, ale te艣ciowa zdaje sobie spraw臋, 偶e na rozw贸d jest ju偶 za p贸藕no.

Zrobi艂o mi si臋 strasznie 偶al kobiety, mojej znajomej i wiecie co? Nie mia艂am dla niej 偶adnej sensownej rady, ale聽za to 艂zy nap艂yn臋艂y mi do oczu i tylko jej powiedzia艂am, 偶e dziwi臋 si臋 ludziom, a zw艂aszcza katolikom, 偶e co niedziela modl膮 si臋 w ko艣ciele, a w 艣rodku maj膮 tak膮 ilo艣膰 z艂o艣ci, gro藕nej niczym arszenik. I po co? I po co ludzie si臋 tak spalaj膮 i pozostawiaj膮 po sobie 艣lad nienawi艣ci do wszystkich i wszystkiego. To jest dla mnie niepoj臋te.

Kto zap艂acze po takim z艂ym cz艂owieku?

„Burton i Taylor” – moje kino

Dzie艅 dobry 馃檪

„Burton i Taylor” – taki film uda艂o mi si臋 obejrze膰 na BBC. Wszyscy wiedz膮 jaka to by艂a toksyczna mi艂o艣膰 w tym zwi膮zku, kt贸ry rozpada艂 si臋 dwukrotnie. Pierwsze ma艂偶e艅stwo trwa艂o 10 lat, a drugie tylko 2 lata. Byli dla siebie jak woda i ogie艅 i mimo rozsta艅 kochali si臋 do ko艅ca swoich dni.

Film opowiada o ostatnim etapie tego zwi膮zku, kiedy to oboje grali w tatrze i zn贸w si臋 k艂贸cili i nienawidzili, a jednak nie mogli bez siebie 偶y膰.聽

Taylor i Burton nigdy nie uwolnili si臋 od alkoholu i narkotyk贸w. U偶ywki te towarzyszy艂y im przez ca艂y okres ich znajomo艣ci. Nie radzili sobie z rywalizacj膮, a tak偶e z paparazzi i popularno艣ci膮, oraz krytyk膮. Mieszkali najcz臋艣ciej w wynaj臋tych willach i pokojach hotelowych, aby cho膰 troch臋 uciec przed w艣cibskimi aparatami i dziennikarzami. Mieli sw贸j samolot, aby cho膰 troch臋 uzyska膰 spok贸j i zachowa膰 odrobin臋 prywatno艣ci.

W filmie mamy ich rozmowy w garderobie, kiedy wyst臋powali w teatrze. Rozstawiali si臋 i 聽zn贸w si臋 schodzili, ale nie potrafili pogodzi膰 swojej pracy z 偶yciem prywatnym. Nie by艂o w ich naturze spokoju, gdy偶 wci膮偶 si臋 przepychali, a je艣li co艣 im w 偶yciu nie wychodzi艂o, si臋gali po alkohol i tak oboje si臋 nawzajem wyniszczali.

Burton zmar艂 9 miesi臋cy potem, kiedy ostatecznie si臋 rozstali, ale mieli kontakt telefoniczny i kiedy Liz dowiedzia艂a si臋, 偶e Burton nie 偶yje, to d艂ugo podnosi艂a si臋 po tej stracie.

W filmie rol臋 Liz zagra艂a bardzo do niej podobna aktorka – Helena Bonham Carter, a Burtona zagra艂 Dominic West.

Uwa偶am, 偶e jest to do艣膰 dobra biografia i dobrze zagrana, a wi臋c polecam film na upalny dzie艅 z wiatrakiem w tle.

http://www.rp.pl/artykul/917224.html