Archiwum dnia: Sierpień 30, 2015

Czy katolik, to zawsze dobry człowiek?

 

Młoda kobieta wyszła za maż z wielkiej miłości i choć na początku mieli mieszkać z teściami, to ją to nie przeraziło. Jej usposobienie było ugodowe i mała w sobie ogromy szacunek do ludzi starszych i zgodziła się na takie warunki.

Urodziło się dziecko, ale jej mąż przywiązany do domu rodzinnego i rodziców nie myślał, aby szukać z czasem innego mieszkania, by odseparować się od rodziców. Było mu w domu rodzinnym bardzo dobrze i nie zauważył kiedy:

Kiedy teściowa zaczęła się znęcać nad jego żoną i za wszystko ją krytykowała. Kobieta nie mogła w tym domu o niczym zadecydować, aby się nie narazić swojej teściowej. Korzystała z za dużo z gazu i wody i wymawiała jej marnotrawstwo. Miała wciąż uwagi, co do wychowania dziecka i kobieta była pod ciągłym obstrzałem i czuła się obserwowana na każdym kroku.

Kiedy tylko poskarżyła się mężowi, że ją męczy taka sytuacja, ten bagatelizował jej skargi i radził jej nie przejmować się, bo matka to starszy już człowiek i tego się nie zmieni.

Jednak ataki były coraz bardziej dotkliwe i kobieta zaczęła wpadać w depresję, gdyż mimo, że kochała męża, to atmosfera ją kompletnie przytłaczała.

Wciąż miała wrażenie, że robi za mało, że pomaga za mało i doszło do tego, że przed pracą myła okna i zmieniała firany, albo sprzątała i myła wszystkie podłogi, aby tylko teściowa miała czarno na białym, że się stara.

Każdego lata i jesieni, kiedy trzeba było robić przetwory, kobieta siedziała w słoikach i to wszystko przerabiała, bo teściowej już brakowało sił.

Kobieta pracowała, wychowywała dziecko, bo mąż pracował na kilka etatów i nie raz z telefonem przy uchu załatwiała sprawy służbowe – między myciem podłogi mopem.

Starała się jak jasna cholera, aby tylko teściowej dochodzić, ale nie dogodziła jej nigdy i tak minęło jej osiem lat w tym domu, gdzie nie czuła się kompletnie szczęśliwa, a jej mąż wciąż bagatelizował jej problem.

Nie mogła wyjść do kosmetyczki, czy do fryzjera, bo zawsze teściowa jej wypominała, że jest złą i wyrodną matką, bo zostawia jej na godzinę dziecko pod opieką. Nie mogła przeczytać ani jednej strony książki, czy gazety, ani wypić swobodnie kawy, bo słyszała, że zaniedbuje swoje dziecko i zajmuje się pierdołami.

Wciąż słyszała, że jest złą matką i na matkę się nie nadaje i jest kompletnie do niczego.

Kobieta raz nagrała kłótnię z teściową na dyktafon i puściła to swojemu mężowi, ale on starym sposobem twierdził, że starszej pani należy odpuścić i przestać się przejmować.

Nie wytrzymała i wynajęła sobie małą kawalerkę i wyprowadziła się od męża i toksycznej teściowej.

Po mieście poszła fama, że od szanowanego urzędnika wyprowadziła się żona i był to wielki skandal, bo niby jak to?

Zrozumiał swój błąd i wyprowadził się od rodziców, kupując dom bardzo blisko swojej matki i codziennie ją dogląda, a kobieta w końcu ma swój kąt, gdzie nikt nie mówi  jej jak ma żyć!

Jednak w sercu nosi żal do męża, że zmusił ją do współżycia pod jednym dachem z toksyczną teściową, którą każdej niedzieli zawozi  do kościoła i przywozi!

„Belle” – moje kino

Dzień dobry.

Piękna niedziela, upalna niedziela. 🙂 Pewnie macie zaplanowane coś na dzisiejszy dzień i nie siedzicie przed komputerem, ale gdybyście jednak siedzieli, to polecam piękny, kostiumowy film pt. „Belle”

Film jest na faktach i taka historia faktycznie się zdarzyła, a więc tym bardziej zachęcam do obejrzenia i poznania losów Belle, która była wśród angielskiej arystokracji prawie potępiona z powodu swojego koloru skóry. Belle była Mulatką i trafiła na dwór, gdyż jej ojciec – oficer angielskiej floty miał romans z niewolnicą.

To była XVIII wiek, kiedy to Anglię budowali właśnie niewolnicy i z tego powodu rozgorzała wielka dyskusja kiedy wyszło na jaw, że na pewnym statku dokonano na niewolnikach okrutnego mordu i wyrzucono wielu za burtę za cenę wielkich odszkodowań,

Anglia podzieliła się w tej sprawie i Belle również zainteresowała się tym niecnym procederem jako obrończyni wszystkich niewolników. Belle była bardzo postępowa i mądra, a z jej zdaniem liczył się główny sędzia Anglii, który za jej przyczyną ogłosił wyrok, że niewolnicy zostali faktycznie bestialsko zamordowani, co było przyczynkiem do zmiany polityki związanej z niewolnictwem.

Polecam ten film, bo jest w nim świetna gra aktorów, a także ciekawy temat i warto zapoznać się z mentalnością i polityką w dawnej Anglii.

Polecam.