Archiwum dnia: 6 wrze艣nia, 2015

Spostrzeg艂 pierwszy siwy w艂os na mojej skroni, a wi臋c niech do Rossmanna goni :)

Humor podebrany od ferdydurki. Wybacz, ale nie mog臋 przesta膰 si臋 艣mia膰. 馃檪

Ubolewam, bo przyszed艂 czas, 偶e siwiej臋. Siwiej臋 od bodaj偶e 5 lat, ale to by艂a taka 艣ladowa siwizna, a teraz gapi臋 si臋 w lustro i widz臋:

Czubek g艂owy roz艣wietlony i jeszcze do tego skronie – kurza twarz.

Wida膰 i nie wygl膮da to dobrze i nawet m膮偶 mi m贸wi, 偶e musz臋 si臋 zafarbowa膰, a ja ju偶 jestem tym mazianiem zm臋czona. Nie chodzi tu o kas臋, 偶e musz臋 j膮 wyda膰 na farb臋, ani o m贸j czas po艣wi臋cony na mazianie, ale o to, 偶e dlaczego natura nie da艂a mi siwienia 聽ca艂ej 聽艂epetyny i by艂o by po zawodach, a tak:

Jestem zmuszona do tego, 偶e co miesi膮c musz臋 mazia膰 moj膮 czupryn臋 na czarno, bo z natury jestem czarnulk膮 i w tym kolorze jest mi najlepiej cho膰 w swoim 偶yciu pr贸bowa艂am r贸偶nych eksperyment贸w, bo:

– Raz si臋 kaza艂am zrobi膰 na blondynk臋, niczym MM, ale kiedy spojrza艂am w lustro, to moje piwne oczy wcale nie wsp贸艂gra艂y z blond fryzur膮, cho膰 powinny. 聽Kiedy wysz艂am na ulic臋 i do pracy w tym kolorze, to wszyscy kiwali, 偶e nie i nie i nie!

Kilka razy w 偶yciu mia艂am pasemka i wcale w nich nie by艂o mi bardzo 藕le, a dwa razy zaszala艂am i mia艂am na g艂owie trzy kolory, bo blond, ziele艅 i czerwie艅, takie placki baleja偶owe i sta艂am si臋 kolorowym ptakiem ha ha.

Kiedy przesta艂am eksperymentowa膰, to zauwa偶y艂am pojedyncze siwusy, kt贸re z roku na rok si臋 powi臋ksza艂y i by艂am z艂a i jestem z艂a, 偶e natura nie da艂a mi jednocze艣nie pi臋knej siwizny, a wi臋c skaza艂a mnie na farbowanie i w艂a艣nie dzi艣 m膮偶 mi m贸wi, 偶e czas si臋 pofarbowa膰. M贸wi臋 do niego, 偶e mo偶e poczekam na pi臋kn膮 siwizn臋 niczym Beata Tyszkiewicz, ale si臋 upar艂. Stwierdzi艂am wi臋c, 偶e si臋 pomaluj臋, ale niech sam wybierze mi kolor w Rossmannie i oto jestem bak艂a偶anowa, czyli lekko fioletowa, ale na jak d艂ugo?

Macie kochane Panie te偶 ju偶 takie dylematy, bo moja Maminka mimo, 偶e liczy sobie 84 wiosen, to nie ma ani jednego siwusa, a ja w Tat臋 posz艂am.