Archiwum dnia: 1 pa藕dziernika, 2015

Wpad艂am w depresj臋, ale nie jesienn膮

Ju偶 jest prawie noc i tak wcze艣nie robi si臋 ciemno, ale wczoraj nad miastem by艂o tak cudne niebo, 偶e postanowi艂am wyj艣膰 na spacer z m臋偶em i zrobi艂am kilka fotek. Przy okazji 聽poszli艣my do dyskontu, by zrobi膰 kilka drobnych zakup贸w, a wieczorem naprawd臋 mi艂o si臋 je robi, bo nie ma tyle ludzi.

Mi臋dzy jedn膮 p贸艂k膮, a drug膮 natchn臋艂am si臋 na dawno niewidzian膮 znajom膮 i tak od s艂owa, do s艂owa, ale o tym potem:

Moj膮 znajom膮 pami臋tam z tego, 偶e jako 艣liczna, m艂oda dziewczyna, mo偶e dwudziestoletnia zakocha艂a si臋 na 艣mier膰 i 偶ycie w du偶o starszym od siebie te偶 moim znajomym.

Pami臋tam, 偶e nie raz wyci膮ga艂a go za jaki艣 dziwnych miejsc, gdzie on siedzia艂 i popija艂 z kumplami piwko i tak m贸g艂 siedzie膰 ca艂y dzie艅, ale ona o niego walczy艂a i nie raz wyci膮ga艂a go z r贸偶nych spelun miastowych.

Kole偶anki jej m贸wi艂y, 偶e to g艂upia mi艂o艣膰 i to, 偶e on zniszczy jej 偶ycie, ale do niej nic nie trafi艂o, bo tak bardzo by艂a w nim zakochana. By艂a zakochana w nim, a nie w jego pieni膮dzach, poniewa偶 on mia艂 do艣膰 dobrze prosperuj膮c膮 firm臋 i ludzie gadali, 偶e ma sporo kasy.

Ona nie by艂a taka, bo po prostu by艂a zakochana w facecie, kt贸ry przed ni膮 rozsta艂 si臋 z dwoma kobietami, a ona wierzy艂a w to, 偶e kiedy wreszcie go zdob臋dzie, to on si臋 zmieni przy niej!

Zamieszkali w jego niewielkim mieszkaniu na przeciwko mojego bloku. Wzi臋li bardzo cichy, bez fanfar 艣lub i oczywi艣cie za chwil臋 urodzi艂o im si臋 dwoje dzieci.

Ona chcia艂a po艣wi臋ci膰 si臋 domu i wychowaniem dzieci. Widzia艂am j膮, kiedy co tydzie艅 my艂a okna i zmienia艂a firany. Chcia艂a by膰 kur膮 domow膮 i trzeba przyzna膰, 偶e by艂a wielk膮 czy艣cioszk膮, ale i dobr膮 matk膮. Dzieci zadbane, dom zadbany, ale jedno si臋 jej nie uda艂o.

On jak chodzi艂 z kumplami na piwo, tak chodzi艂 i to ma艂偶e艅stwo niczego nie zmieni艂o. Ona biega艂a mi臋dzy obiadem, a kolacj膮 i wyci膮ga艂a go z towarzystwa i zdaje si臋, 偶e do tego z czasem przywyk艂a. Od czasu do czasu spotyka艂a si臋 z kole偶ankami i tak jej mija艂o to 偶ycie.

Potem kupili wi臋kszy dom i straci艂am j膮 z widoku. Dzieci poros艂y i wyprowadzi艂y si臋 z domu, a ona zaanga偶owa艂a si臋 w prowadzenie firmy, bo pragn臋艂a pom贸c finansowo dzieciom, skoro ich ojciec by艂 wiecznym imprezowiczem. Nauczy艂a si臋 prowadzenia ksi臋gowo艣ci i wydawa艂oby si臋, 偶e znalaz艂a sw贸j spos贸b na 偶ycie dodatkowo wynajmuj膮c puste pokoje w du偶ym domu.

Podobno kole偶anki nie raz jej m贸wi艂y, 偶e straci艂a przy nim swoje 偶ycie, ale ona zawsze twierdzi艂a, 偶e go kocha i niech si臋 wszyscy odpiernicz膮 i nie wchodz膮 z butami w jej 偶ycie.

I mnie si臋 wydawa艂o, 偶e wci膮偶 go kocha, bo kiedy czasami wychodzili na spacer, to ona dumnie, pod r臋k臋 z nim sz艂a przez miasto, a wi臋c my艣la艂am sobie, 偶e jest z nim na dobre i na z艂e, tak jak przysi臋ga艂a.

Trzy miesi膮ce temu obieg艂a miasteczko wie艣膰, 偶e on umar艂, a wi臋c g艂臋boko jej wsp贸艂czu艂am, bo mimo wszystko odej艣cie wsp贸艂ma艂偶onka, to wielka strata.

W tym sklepie podesz艂am do niej, by z艂o偶y膰 wyrazy ubolewania i kondolencje z powodu straty, a ona spojrza艂a na mnie z b艂yskiem w oku, 偶e nie trzeba, gdy偶 ju偶 nie pami臋ta jak grabarz oklepa艂 mu ty艂ek. Wyczu艂am natychmiast, 偶e ona czuje si臋 nareszcie wolna i 偶yje si臋 jej zupe艂nie dobrze. Ma swoj膮 firm臋, kt贸ra zapewnia jej dobre 偶ycie, a co by艂o, a nie jest ju偶 nie pisze si臋 w rejestr. U艣miechn臋艂a si臋 i odesz艂a, a ja poczu艂am si臋 strasznie depresyjnie.

Wiecz贸r mia艂am pe艂en my艣li, bo gdyby mnie, bo gdybym ja, bo gdyby nas spotka艂o co艣 takiego, to bym chyba wpad艂a w co艣 takiego, co nazywaj膮 szokiem nerwowym i wiem, 偶e bym si臋 podnosi艂a bardzo d艂ugo, a mo偶e bym si臋 nie podnios艂a wcale!

My kobiety jeste艣my tak r贸偶ne z tego wynika i kochamy tak r贸偶nie.

„Z dala od zgie艂ku” – moje kino

Dzie艅 dobry. 馃檪

Je艣li tylko b臋dziecie mieli czas i ochot臋, to polecam film nakr臋cony w 2015 roku. Film nosi tytu艂 „Z dala od zgie艂ku” i opowiada przecudn膮 histori臋 o mi艂o艣ci w XIX wiecznej Anglii i tu wklejam kr贸tk膮 recenzj臋, a od siebie dodam, 偶e film opatrzony jest pi臋knymi zdj臋ciami i graj膮 w nim doskonali aktorzy. Naprawd臋 warto po艣wi臋ci膰 dwie godziny dla tego kina.

„Anglia w po艂owie XIX w. Bathsheba Everdene dziedziczy po swoim wuju farm臋 i postanawia na niej gospodarzy膰. Jest 艂adn膮, ambitn膮 i energiczn膮 kobiet膮 o niezale偶nych pogl膮dach. Ma wielu adorator贸w, kt贸rzy wytrwale konkuruj膮 ze sob膮. Nale偶膮 do nich niezamo偶ny, ale doskonale znaj膮cy si臋 na hodowli pasterz Gabriel Oak i szale艅czo zakochany w艂a艣ciciel ziemski William Boldwood. Ostatecznie jednak, Bathsheba urzeczona jego romantyzmem, wybiera sier偶anta kr贸lewskich聽dragon贸w聽Francisa Troya. Ten hulaka i kobieciarz po艣lubia zakochan膮 w nim dziedziczk臋. Jednak Troy nied艂ugo przed ma艂偶e艅stwem mia艂 ju偶 kobiet臋. By艂a ni膮 Fanny Robin, s艂u偶膮ca w folwarku Bathsheby, kt贸ra umiera przy porodzie dziecka Troya, pr贸偶no oczekuj膮c jego pomocy. Kiedy Troy dowiaduje si臋 o tym, wpada w rozpacz, poniewa偶 tak naprawd臋 kocha艂 Fanny i nawet pr贸bowa艂 si臋 z ni膮 o偶eni膰 (do zwi膮zku nie dosz艂o poniewa偶 niezbyt rozgarni臋ta Fanny pomyli艂a ko艣cio艂y i w dniu ceremonii posz艂a do niew艂a艣ciwego ko艣cio艂a). Przygnieciony ci臋偶arem odpowiedzialno艣ci Troy finguje w艂asn膮 艣mier膰 i odchodzi uznany za zaginionego. Korzystaj膮c z okazji, wytrwa艂y Boldwood o艣wiadcza si臋 Bathshebie i zostaje przyj臋ty pod warunkiem, 偶e minie okres kiedy zgodnie z prawem Troy b臋dzie m贸g艂 by膰 uznany za zmar艂ego (6 lat). Szcz臋艣liwy William wydaje huczne przyj臋cie na kt贸rym zjawia si臋 jednak „zaginiony” Troy. Zrozpaczony William zabija ze聽sztucera聽Troya i trafia do wi臋zienia, gdzie w jednej ze scen wsp贸艂wi臋藕niowie zbijaj膮 dla niego trumn臋 (jego los jest ju偶 wi臋c przes膮dzony). Bathshebie o艣wiadcza si臋 „stary” konkurent Gabriel i zostaje przyj臋ty. Obydwoje wst臋puj膮 w zwi膮zek ma艂偶e艅ski.”

http://filmline.pl/zdjecie/z-dala-od-zgielku-2015-444-3.jpghttps://pl.wikipedia.org/wiki/Z_dala_od_zgie艂ku_(film_1967)