Archiwum dnia: 8 pa藕dziernika, 2015

„Szlachetne zdrowie, Nikt si臋 nie dowie, Jako smakujesz, A偶 si臋 zepsujesz.” – Jan Kochanowski

Dobry wiecz贸r. 馃檪

Tak jak w tytule i Jan Kochanowski mia艂 ca艂kowit膮 racj臋, 偶e zdrowie z latami si臋 psuje. Dostrzegamy swoje u艂omno艣ci najcz臋艣ciej w starszym wieku, bo kiedy jeste艣my m艂odzi kompletnie nie my艣limy o staro艣ci.

Przypomnijcie sobie swoje m艂ode lata, jako i ja sobie przypominam. Pami臋tam, 偶e my艣la艂am, 偶e staro艣膰 jest gdzie艣 tam w kosmicznej przestrzeni i mam jeszcze tyle lat przed sob膮, a wi臋c po co si臋 na zapas zamartwia膰. Pami臋tacie, 偶e lecieli艣my przez 偶ycie jak rakieta kosmiczna i nie brakowa艂o nam paliwa. Mimo r贸偶nych przeciwno艣ci w kraju, stanu wojennego i mimo kolejek po wszystko oraz braku bardzo szerokiego asortymentu nie z艂amali艣my si臋. Oto znale藕li艣my si臋 w demokratycznym kraju, w kt贸rym obecnie 偶yjemy i nie brakuje nam w zasadzie niczego. Jednak niestety, mimo demokracji i dobrego 偶ycia w miar臋 stabilnego – posun臋li艣my si臋 niepostrze偶enie w latach.

Jak tam by艂o, tak tam by艂o, zawsze jako艣 by艂o.
Jeszcze nigdy tak nie by艂o, 偶eby jako艣 nie by艂o.

Przygody dobrego wojaka Szwejka
Jaroslav Ha拧ek

Apeluj臋 do m艂odych ludzi, aby te zacytowane s艂owa 聽wzi臋li sobie do serca.

Co dzieje si臋 z tymi m艂odymi we wsp贸艂czesnym 艣wiecie, 偶e nie potrafi膮 cieszy膰 si臋 z 偶ycia? Od m艂odych lat bior膮 jakie艣 艣wi艅stwa w postaci narkotyk贸w i jeszcze gorszych dopalaczy. Bior膮 i si臋 zamulaj膮 trutk膮 na szczury i t艂uczonym szk艂em, a to wszystko pomieszane z „kretem” do uzdatniania rur hydraulicznych.

Uciekaj膮 od 艣wiata i w 艣wiat iluzji i „O Bo偶e” jest to coraz cz臋stsze zjawisko, za kt贸rym id膮 zgony tych m艂odych gniewnych, kt贸rzy nie potrafi膮 cieszy膰 si臋 偶yciem. Uciekaj膮 od 偶ycia, kt贸re ma w sobie mimo wszystko wiele kolor贸w i walor贸w.

Kto艣 da艂 im 偶ycie, a oni robi膮 wszystko, aby ze swoim 偶yciem szybko sko艅czy膰, bo uwa偶aj膮, 偶e 偶ycie to wielkie g贸wno i jedno wielkie bagno i beznadzieja.

Szkoda mi tych m艂odych ludzi, kt贸rzy nie walcz膮, a si臋 poddaj膮. Wiem, 偶e nie zawsze 艣wietnie si臋 uk艂ada w domu i w szkole, ale ucieczka w narkotyki jest najgorszym wyj艣ciem, ale c贸偶 ja mog臋 – taki jest teraz 艣wiat.

Moja 84 letnia Mama jest od wczoraj w szpitalu, bo dopad艂a j膮 staro艣膰. Jest jak m艂oda dziewczyna, kt贸ra umys艂em mo偶e wszystko, ale cia艂o odm贸wi艂o pos艂usze艅stwa.

Nie ma lekarstwa na staro艣膰 i ci m艂odzi 膰paj膮cy jeszcze tego nie wiedz膮, bo s膮 m艂odzi i nie dopuszczaj膮 do siebie my艣li, 偶e im te偶 cz艂onki i organy wewn臋trzne kiedy艣 odm贸wi膮 pos艂usze艅stwa. Nie wiedz膮, bo nie obserwuj膮 tego, 偶e staro艣膰 jest wszechobecna, bo maj膮 starych dziadk贸w, a i ulice s膮 zape艂nione lud藕mi starymi. Nie widz膮 staro艣ci w tramwajach, autobusach i parkach. Nie widz膮, bo nie chc膮 widzie膰, ale zobacz膮 je艣li za 50 lat nagle znajd膮 si臋 na w贸zku, albo b臋d膮 porusza膰 si臋 o kulach.

Kult m艂odo艣ci jest wsz臋dzie, ale nie uczy si臋 m艂odych empatii do ludzi starych. Nie m贸wi si臋 o tym cz臋sto nigdzie, a wi臋c jest jak jest, 偶e ludzie m艂odzi nie doceniaj膮 ka偶dego, wstaj膮cego dnia.

Dopiero, kiedy znajd膮 si臋 ze staro艣ci w szpitalu – samotni jak pies, to b臋dzie za p贸藕no.

艢piewam pochwa艂臋 偶ycia. 艢piewam i dostrzegam dzi臋ki mojej Mamie, kt贸ra dzi臋ki pomocy lekarzy dzi艣 poczu艂a si臋 znacznie lepiej i wracaj膮c ze szpitala dostrzeg艂am pi臋kno jesieni. Czego偶 mi wi臋cej trzeba, je艣li nie tylko powrotu Mamy do zdrowia i tego, 偶e dostrzegam, 偶e 偶ycie to skarb, dla kt贸rego nie ma ceny.