Archiwum dnia: 20 pa藕dziernika, 2015

Podziwia膰, podziwia膰 kobiety w polityce!

Jakie艣 10 lat temu pracowa艂am w wydziale Nieruchomo艣ci i Rolnictwa.Pewnego dnia moja szefowa oznajmi艂a mi, 偶e musz臋 si臋 przygotowa膰 na spotkanie z So艂tysami poszczeg贸lnych wsi. Chodzi艂o o wybory So艂tysa w tych wsiach, a wi臋c mia艂am czuwa膰 nad przebiegiem spotkania, a tak偶e rozda膰 karty do g艂osowania, oraz mia艂am co艣 tam powiedzie膰.

Kurcze blade, jak ja to prze偶ywa艂am, gdy偶 zawsze nale偶a艂am do os贸b bardzo nie艣mia艂ych, a tu takie wyzwanie. Przera偶a艂o mnie wyst膮pienie przed takim gremium i tak du偶ej ilo艣ci os贸b, a wi臋c normalnie si臋 ba艂am i mia艂am trem臋. 聽Owszem i przygotowa艂am si臋, ale nie spa艂am ca艂膮 noc podczas, kt贸rej omawia艂am sama ze sob膮 mow臋 i tak dalej. Wyobra偶a艂am siebie w jakiej艣 wiejskiej 艣wietlicy, trz臋s膮ca si臋 jak osika, bo przecie偶 trzeba by艂o co艣 gada膰 i dba膰 o to, by zrozumieli i nie wydali wyroku, 偶e jaka艣 pinda przyjecha艂a i sama nie wie, o co jej chodzi.

Da艂am rad臋 jak brzmi has艂o Beaty Szyd艂o i pami臋tam, 偶e wysz艂o to ca艂kiem sensownie, ale nie zapomn臋 do ko艅ca swoich dni tego, jak si臋 kurka wodna ba艂am takiego publicznego wyst膮pienia.

Zmierzam do tego, 偶e podziwiam kobiety w polityce, a zw艂aszcza te dwie kobiety, czyli Beat臋 Szyd艂o i Ew臋 Kopacz, kt贸re stan臋艂y wczoraj przed kamerami w telewizyjnej Debacie. Pojawi艂y si臋 w 聽bardzo historycznym dniu, bo tu偶 przed wyborami. Podziwiam, 偶e w 艣wietle kamer i blasku fleszy by艂y obie zdolne m贸wi膰 o najwa偶niejszych sprawach naszego kraju, a tam gdzie艣 za kulisach inni oceniali ka偶dy ich ruch, ka偶de s艂owo, gestykulacj臋, mimik臋, ubi贸r, makija偶 i ka偶de wypowiedziane zdanie. Koszmar dla mnie kochani, bo ja bym dr偶a艂a jak osika, co pami臋tam ze zwyk艂ego spotkania sprzed 10 lat, cho膰 si臋 te偶 przygotowa艂am.

Moje wyst膮pienie publiczne, by艂o te偶 na pogrzebie mojego Ojca, kiedy dzi臋kowa艂am za przybycie na pogrzeb mojego Ojca – samob贸jcy! 聽Pisa艂am 聽ca艂膮 noc tak膮 mow臋 usprawiedliwiaj膮c膮 Ojca, a na cmentarzu trz臋s艂am si臋 ze zdenerwowania, bo znowu by艂a publika.

Ostatnie moje wyst膮pienia publiczne, to by艂o udzielanie b艂ogos艂awie艅stwa na 艣lubach moich dzieci. I znowu pojawi艂a si臋 moja nie艣mia艂o艣膰 okraszona panik膮 przed publicznymi wyst膮pieniami. Nie nadaj臋 si臋 i nigdy nie nadawa艂am i dlatego podziwiam odporno艣膰 tych „polityczek” na stres i wystawianie si臋 publicznej ocenie.

Tak wi臋c tym bardziej kobiety w polityce budz膮 m贸j podziw, 偶e zawsze i wsz臋dzie s膮 gotowe do rozm贸w, ripost, argument贸w, a ju偶 przed kamerami, to mam dla nich podziw niesamowity. Wida膰 z tego, 偶e albo si臋 z tym cz艂owiek 聽rodzi, albo nabywa. Ja podziwiam te kobiety, bo ani si臋 z tym nie urodzi艂am, ani nie naby艂am, ani nie mam i nie mia艂am takiej charyzmy, 聽a wi臋c:

Ewo Kopacz da艂a艣 rad臋 w Debacie i jeste艣 realistk膮, a Ty 聽Beato Szyd艂o urodzi艂a艣 si臋 bajark膮, kt贸rej Prezes pisze wst臋pn膮 fabu艂臋, a Ty wpisujesz mi臋dzy wiersze swoj膮 bajk臋 – 聽o takich dw贸ch, co ukradli ksi臋偶yc!