Archiwum dnia: 2 listopada, 2015

Zaczyna si臋 czas trudnych pyta艅

Weekend i 艣wi臋to, a wi臋c spotkanie z C贸rk膮 i jej Rodzin膮 i nagle mnie ol艣ni艂o w sprawie ma艂ych „cz艂owiek贸w”, czyli moich wnucz膮t.

Nie da si臋 ju偶 ich oszuka膰 i nie da si臋 im wcisn膮膰 偶adnego kitu, bo dzieci s膮 wspania艂ymi obserwatorami i nawet kiedy my艣limy, 偶e nie s艂uchaj膮 rozm贸w doros艂ych, to s艂uchaj膮, cho膰by doro艣li kamuflowali si臋 nie wiem jak.

Nawet kiedy siedz膮 w innym pokoju, a doro艣li w innym, to s艂ysz膮 o czym doro艣li rozprawiaj膮, a wi臋c uwa偶ajcie doro艣li, bo ma艂e „licho” nie 艣pi ha ha.

Przekona艂am si臋 o tym nie jeden raz podczas odwiedzin, a dzi艣 nagle m贸j wnuk zada艂 mi pytanie za 100 punkt贸w, 偶e dlaczego Babciu nie by艂a艣 dzisiaj w ko艣ciele?

Zd臋bia艂am, bo nagle zacz膮艂 si臋 czas zadawania trudnych pyta艅.

Nie chodz臋 do ko艣cio艂a to fakt, gdy偶 ksi膮dz nie jest dla mnie autorytetem, ale za to ceni臋 pi臋kne, polskie ko艣cio艂y. Do Boga mi daleko, poniewa偶 jest taka piosenka i tu zacytuj臋:

Powiedz, powiedz – jak to jest,
呕e na 艣wiecie tym.
Jest tak du偶o 艂ez
Co dzie艅 wielki deszcz.
Pada wok贸艂 nas.
Powiedz – jak to jest?
呕e 艣wiat p艂acze ca艂y czas?
呕e 艣wiat p艂acze ca艂y czas …

Ref:

艢wiat nie wierzy 艂zom.
Szkoda naszych 艂ez.
艢wiat nie wierzy 艂zom.
Bo za du偶o jest …
Na tym 艣wiecie 艂ez.

聽Moje wnuki chodz膮, co niedziela ze swoimi rodzicami do „ko艣ci贸艂ka” i nie mnie si臋 wtr膮ca膰 w wychowanie moich wnuk贸w, bo uznaj臋 pe艂n膮 dowolno艣膰 w 偶yciu i szanuj臋 okropnie cudze wybory. Niechaj ka偶dy 偶yje wed艂ug w艂asnych zasad i tak te偶 wychowuje swoje potomstwo, ale wiecie co?

Spyta艂am, czy obchodz膮 to dziwne 聽dla mnie 艣wi臋to – 聽halloween, a moje wnuki, 偶e absolutnie, 偶e nie i tu mi ul偶y艂o, bo jako Babcia nie cierpi臋 przenoszenia na polski grunt jaki艣 鈥歾agramanicznych” zwyczaj贸w i tu by艂am dumna ze swoich, rozumnych wnuk贸w.

Zbli偶a si臋 czas zadawania trudnych pyta艅 i zdaj臋 sobie z tego spraw臋, a wi臋c trzeba si臋 przygotowa膰 na m膮dre odpowiedzi, aby Babci w jakie艣 kwestii 聽nie za偶y艂y. Oczywi艣cie musz臋 by膰 wiarygodna w dyskusji z tymi m膮drymi obserwatorami, bo przed dzie膰mi he he nic si臋 nie ukryje.

My doro艣li powinni艣my dzieci traktowa膰 jak pe艂noprawnych obywateli i dawa膰 im przyk艂ad w rozmowie i post臋powaniu. Nie mo偶emy ich zbywa膰 i ok艂amywa膰, gdy偶 dzieci s膮 nadzwyczaj szczere, a ka偶de nasze k艂amstewko zostanie zdemaskowane.

Z dorastaj膮cymi wnukami musimy rozmawia膰 szczerze i je艣li Babcia nie wierzy w Boga, a One wierz膮, to trzeba im przedstawi膰 sw贸j punkt widzenia, aby wyj艣膰 z tego z twarz膮.

Opracowuj臋 strategi臋 w swojej g艂owie, aby im kiedy艣 wyt艂umaczy膰, dlaczego my艣l臋 inaczej ni偶 moje ma艂e „ludziki.” Chc臋 by膰 wiarygodna, bo pragn臋 by膰 z nimi szczera.

Wpad艂am w konsternacj臋, bo ten ma艂y cz艂owiek zada艂 mi pytanie i oczekiwa艂 odpowiedzi na miar臋 swojego dzieci臋cego rozumu.

Odpowiedzia艂am, 偶e nie by艂am w ko艣ciele, poniewa偶 gotowa艂am dla niego i siostry obiadek, a wi臋c nie mia艂am czasu, ale wiem, 偶e sk艂ama艂am, a za rok ten ma艂y cz艂owiek zada mi o wiele trudniejsze pytanie ha ha.

Ju偶 si臋 boj臋. 馃榾