Archiwum dnia: 10 listopada, 2015

Czy to bajka, czy nie bajka, My艣lcie sobie, jak tam chcecie

Pewnego razu, a by艂o to mo偶e 10 lat, a mo偶e wi臋cej, bo nikt tej daty dok艂adnie nie pami臋ta, pewna m艂oda wrona postanowi艂a za艂o偶y膰 na pi臋knej polanie co艣 na kszta艂t schroniska dla zwierz膮tek i owad贸w.

Lecia艂a tak nad lasem i zauwa偶y艂a, 偶e wiele zwierz膮tek i owad贸w po ci臋偶kim 偶yciu sp臋dzonym na polowaniach i walce 聽o byt s膮 ju偶 nieco zm臋czone i schorowane. Postanowi艂a skupi膰 je na tej polanie, aby sp臋dzi艂y mi艂o i ciekawie ko艅c贸wk臋 swojego 偶ywota, a polanie nada艂a nazw臋 „Cafe Bezpieczna Polana”.

Wrona podzieli艂a polan臋 na sektory i zwo艂ywa艂a zm臋czone zwierz膮tka i owady do swojego kr贸lestwa, 聽obiecuj膮c im dni sp臋dzone na ciekawych rozmowach i zach臋ca艂a do zawierania 聽znajomo艣ci. By艂a pewna, 偶e ten plan si臋 jej uda i tym sposobem uszcz臋艣liwi wiele zwierz膮tek i owad贸w. Zapewni艂a im wi臋c dowolno艣膰 w dobieraniu si臋 i bardzo pilnowa艂a, aby w zagrodach 聽panowa艂a dobra atmosfera, bez k艂贸tni i swar贸w, by na polanie pe艂nej kwiat贸w zwierz膮tka i owady poczu艂y si臋 jak u siebie.

Nie czeka艂a d艂ugo, bo zacz臋艂y przybywa膰 troch臋 schorowane ju偶 kurki, pszcz贸艂ki i go艂臋bice, a tak偶e wiele innych ptaszk贸w mniejszych i wi臋kszych. Przybywa艂y wi臋c misie, tygryski, ma艂pki, motyle, a nawet szerszenie.

Robi艂o si臋 z miesi膮ca na miesi膮c coraz t艂oczniej, ale miejsca dla wszystkich starcza艂o.

Wrona ustali艂a oczywi艣cie regulamin tego miejsca, aby nikt nie wa偶y艂 si臋 go przekroczy膰, bo zostanie wydalony nawet mimo choroby. Wrona bardzo nie lubi艂a w swoim kr贸lestwie ba艂aganu i k艂贸tni oraz sprzeczek.

W zasadzie wszystkie zwierz膮tka i owady by艂y grzeczne, bo troch臋 si臋 tej wrony ba艂y. Do krainy tej 聽przyby艂 te偶 lekko ju偶 zm臋czony 偶yciem lew z wylinia艂膮 grzyw膮, kt贸ry by艂 bardzo m膮dry i do艣wiadczony 偶yciowo. Preferowa艂 rozmow臋 sam ze sob膮 raczej i rozmy艣la艂 nad polityk膮 na polanie, aby wybrane w艂adze m膮drze rz膮dzi艂y. Tylko czasem szerszenie mu w tym przeszkadza艂y, ale zawsze pazurem je pogoni艂a.

Najlepsz膮 przyjaci贸艂k膮 lwa okaza艂a si臋 muszka hiszpa艅ska, kt贸ra lata艂a nad lwem, 聽siada艂a mu na grzywie 聽i wszystko mu donosi艂a, co dzia艂o si臋 w zagrodzie. Uwielbia艂a wszelkie ploteczki i je skrz臋tnie zapisywa艂a, aby mie膰 na ka偶de zwierz膮tko haka.

Muszka hiszpa艅ska stosowa艂a spryty fortel, bo wlatywa艂a do zagrody i udawa艂a wielk膮 przyjaci贸艂k臋 i or臋downiczk臋 dobra i sprawiedliwo艣ci. By艂a bardzo mi艂a i nawet pisa艂a li艣ciki pe艂ne dobrych my艣li z ca艂uskami uwielbienia i szacunku. Takiej mi艂ej muszce zwierz膮tka i owady ch臋tnie si臋 zwierza艂y i muszka wiedzia艂a dos艂ownie wszystko, co dzieje si臋 na polanie.

W swoich zagrodach cichutko siedzia艂y kurki i koguty, a pszcz贸艂ki lata艂y tak cicho, 偶e s艂ycha膰 by艂o tylko brz臋czenie muchy hiszpanki, kt贸ra kry艂a si臋 za listkami i ochoczo pods艂uchiwa艂a o czym rozprawiaj膮 inne zwierz膮tka i owady. Taka by艂a sprytna i tak 艣wietnie si臋 kamuflowa艂a zak艂adaj膮c r贸偶ne maski, 偶e zwierz膮tka i owady d艂ugo jej ufa艂y nie wiedz膮c, kto na nie donosi do lwa i wrony.

Czasami wrona by艂a zm臋czona i przekazywa艂a opiek臋 nad polan膮 lwu w艂a艣nie i muszce hiszpa艅skiej. Wrona wiedzia艂a, 偶e lew i muszka hiszpa艅ska zapanuj膮 nad wszystkim i w zagrodzie b臋dzie porz膮dek jak si臋 patrzy i spokojnie si臋 oddala艂a na wymarzony urlop.

Wszystkie zwierz膮tka nie wychodzi艂y z podziwu, 偶e mimo wieku – lew i mucha hiszpanka wci膮偶 maj膮 w sobie tyle werwy, ale wola艂y tego publicznie nie komentowa膰, by si臋 nie narazi膰. Szepta艂y mi臋dzy sob膮 tylko, 偶e lew i muszka hiszpa艅ska dostaj膮 lepsze jedzenie i picie i st膮d u nich tyle 偶ycia i si艂y do dzia艂ania.

Muszka hiszpa艅ska to bardzo sprytny owad, kt贸ry wiedzia艂, gdzie uszko przystawi膰 i wiedzia艂a dos艂ownie wszystko, co w zagrodzie si臋 dzia艂o. Zebrawszy wiadomo艣ci niezw艂ocznie p臋dzi艂a, by je przekaza膰 najpierw lwu, a kiedy lew zadecydowa艂, to wrona o wszystkim zaraz te偶 wiedzia艂a i oczywi艣cie stosowa艂a regulaminowe 聽kary, z wygnaniem w艂膮cznie.

Muszka by艂a najbardziej aktywna i raz si臋 z lwem pok艂贸ci艂a nawet, ale lew jej przebaczy艂 i z powrotem 艣licznie wsp贸艂pracowali, aby tylko na polanie i w zagrodach porz膮dek by艂.

Cichutko w zagrodzie zachowywa艂y si臋 kurki i pszcz贸艂ki, a tak偶e koguty. Wszyscy bali si臋 ju偶 nie tyle lwa, kt贸ry mocny by艂 w gadce, ale najbardziej obawiali si臋 muchy hiszpanki, bo ona wi臋cej czyni艂a z艂a ni偶 wielki lew.

Pewnego dnia do tego grona chcia艂a do艂膮czy膰 niewinna i skromna pche艂ka, ale mucha hiszpanka od razu wzi臋艂a j膮 na oko i kiedy tylko pche艂ka wypowiedzia艂a si臋 nie po my艣li muchy, to ta j膮 sprzeda艂a wronie opowiadaj膮c same brednie o skromnej pche艂ce i na do widzenia pogrozi艂a jej kijem.

Oczywi艣cie, 偶e wrona uwierzy艂a muszce hiszpa艅skiej i jako wrona po艂kn臋艂a biedn膮 pche艂k臋 na drugie 艣niadanie i od tej pory w zagrodzie umilk艂y wszystkie kurki i koguciki, a pszcz贸艂ki si臋 przesta艂y wychyla膰 poza zagrod臋.

Zapanowa艂 w zagrodzie strach i niekt贸re zwierz膮tka odesz艂y z polany, a inne schowa艂y si臋 w swoich zagrodach i tylko rozmawia艂y ju偶 mi臋dzy sob膮 – uwa偶aj膮c, aby muszka hiszpa艅ska niczego ju偶 nie pods艂ucha艂a.

Tak to mucha hiszpanka spowodowa艂a, 偶e wszystkie zwierz膮tka i owady siedza艂y jak myszy pod miot艂膮, cho膰 mi臋dzy sob膮 szepta艂y. Wci膮偶 si臋 聽boj膮 lwa, ale najbardziej lataj膮cej muchy, kt贸rej co prawda du偶o nie zosta艂o, bo coraz cz臋艣ciej boli j膮 skrzyde艂ko i mocno uty艂a z dobrobytu. Zwierz膮tka i owady 聽 wi臋c czekaj膮, 聽kiedy mucha hiszpanka zamilknie, bo opuszcz膮 j膮 si艂y witalne, a wtedy zapanuje w zagrodzie swoboda i szcz臋艣cie, bo wszyscy si臋 otworz膮 na nowy 艣wiat, ale lew bez muchy b臋dzie najbardziej osamotnionym zwierz膮tkiem na polanie. Pozostanie mu ju偶 tylko rozmy艣lanie o tym, 偶e bez muchy jest nikim. B臋dzie musia艂 poprawi膰 koron臋 i zasuwa膰, aby na polanie spok贸j panowa艂 ku uciesze wrony, kt贸ra coraz cz臋艣ciej odpoczywa, bo te偶 si臋 starzeje.

I tak wszystko spadnie na biednego lwa, kiedy muszka hiszpa艅ska si臋 wykruszy, bo jest du偶o od lwa starsza, a wi臋c lew ju偶 si臋 martwi tym, 偶e b臋dzie mia艂 du偶o roboty, aby kurki i koguciki utrzyma膰 w ryzach, bo tak si臋 porobi艂o przez lata, 聽偶e w 聽„Cafe Bezpiecznej Polanie” nie mo偶e by膰 mowy o demokracji!

.

Mucha聽鈥 pospolity owad lataj膮cy.

  • Czy to Ryki, czy Rabka,
    Siedz膮 muchy na jab艂kach,
    Siedz膮 muchy 鈥 brudaski,
    Rozsiewaj膮 zarazki.