Archiwum dnia: 22 stycznia, 2016

List znaleziony w sieci

„Jestem zm臋czony takim 偶yciem, Tob膮. Mam do艣膰, odchodz臋” powiedzia艂. Dzi艣 chce wr贸ci膰. Wybaczy膰?

agnieszka moczyr贸g
Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/pl/kobieta-sta%C5%82y-kamie%C5%84-wody-1082056/]Unsplash[/url]/[url=https://pixabay.com/pl/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url]
Fot. Pixabay /聽Unsplash/CC0 Public Domain

Po dwudziestu wsp贸lnych latach powiedzia艂: 鈥濵am do艣膰!鈥. Zostawi艂 nas, wyprowadzi艂 si臋, pozna艂 inn膮. Tak chyba 艣mia艂o mog臋 podsumowa膰 moje obecne 偶ycie. 呕ycie, kt贸re jeszcze do niedawna by艂o 偶yciem normalnym 鈥 opowiada Ula.

Pi臋kny dom w jednej z warszawskich dzielnic. Pochylona nad kubkiem gor膮cej kawy siedzi Ona. Ma 43 lata, troch臋 ju偶 siwiej膮ce d艂ugie w艂osy i delikatny u艣miech. Z jej twarzy ci臋偶ko wyczyta膰 jakiekolwiek emocje. Tylko te szkliste oczy zdradzaj膮, 偶e w jej 偶yciu nie dzieje si臋 dzi艣 dobrze.

Cel: Rodzina
– Od samego pocz膮tku zadanie by艂o jasne: dobrze wychowa膰 dzieci, zadba膰 o m臋偶a, o dom. Gdy masz jasno wytyczony cel, jest 艂atwiej. Realizujesz go punkt po punkcie 鈥 przekonywa艂a mnie Ula.聽

Kim jest Ula? Do niedawna spe艂nion膮 kobiet膮. Bo gdy ca艂e 偶ycie chcia艂a艣 mie膰 dom, m臋偶a, wspania艂e dzieci, zadbany ogr贸dek i nagle zdajesz sobie spraw臋, 偶e wszystko to masz, czego mo偶esz chcie膰 wi臋cej? Niczego wi臋cej nie potrzebujesz. Robisz tylko wszystko, aby tego nie straci膰.聽

-Niczego wi臋cej nie pragn臋艂am. Patrzy艂am jak dorastaj膮 dzieci, przytula艂am, gdy leczy艂y z艂amane serce,聽opatrywa艂am, gdy po raz kolejny wraca艂y do domu z krwawi膮cym kolanem. By艂am. By艂am zawsze wtedy, gdy mnie potrzebowa艂y i wtedy, gdy moja obecno艣膰 je po prostu dra偶ni艂a 鈥 opowiada Ula.

Luty 2015 roku
-K. stan膮艂 w drzwiach. Od razu zauwa偶y艂am, 偶e co艣 鈥瀗ie gra鈥. Pomy艣la艂am, 偶e mo偶e ma k艂opoty w pracy. Ostatnio wraca艂 p贸藕niej, by艂 bardziej przygaszony. Jak co dzie艅 nakry艂am do sto艂u, poda艂am obiad i usiedli艣my. Czeka艂am a偶 zacznie je艣膰. On jednak tylko siedzia艂 i patrzy艂 na mnie. To chyba wtedy pierwszy raz w 偶yciu zobaczy艂am w jego oczach oboj臋tno艣膰. Gdy powiedzia艂: 鈥濵am do艣膰, odchodz臋鈥 m贸j 艣wiat zachwia艂 si臋 niebezpiecznie.

-Jak to odchodzisz? – pyta艂am zdziwiona
-Jestem zm臋czony. Tym 偶yciem, Tob膮. Nie chc臋 tak d艂u偶ej. Mam 47 lat i ka偶dego dnia robi臋 to samo. Chc臋 co艣 poczu膰 鈥 stwierdzi艂.

-Bez zastanowienia z艂apa艂am za r贸g obrusu i 艣ci膮gn臋艂am go ze sto艂u. Nasz, jeszcze do niedawna obiad, wyl膮dowa艂 na moim, jeszcze do niedawna, m臋偶u. Nigdy wcze艣niej nawet przez my艣l mi nie przesz艂o, 偶e mog臋 si臋 tak zachowa膰.

K. szybko spakowa艂 walizki i ju偶 go nie by艂o. Nie po偶egna艂 si臋 z dzie膰mi, bo po co? S膮 przecie偶 ju偶 prawie doros艂e, poradz膮 sobie 鈥 tak my艣la艂.聽

-Przez kolejne 3 dni le偶a艂am na kanapie przykryta kocem. Micha艂 i Kasia, nasze dzieci, przynosi艂y tace z jedzeniem, kt贸rego nie by艂am w stanie prze艂kn膮膰. Przez chwil臋 my艣la艂am, 偶e nie potrafi臋 ju偶 nawet oddycha膰. One jednak by艂y. Milcz膮c siedzia艂y i trzyma艂y mnie za r臋k臋 鈥 opowiada Ula.聽

To co dzia艂o si臋 przez kolejne miesi膮ce Ula pami臋ta jak przez mg艂臋. Stara艂a si臋 偶y膰, bo tak trzeba. Walczy艂a o ka偶dy dzie艅, o ka偶dy oddech. Stara艂a si臋 by膰 silna. Nie my艣la艂a ju偶 o sobie, my艣la艂a o dzieciach. Relacje z K. by艂y „zimne”.

-Wci膮偶 nie wiedzia艂am co zrobi艂am 藕le. By艂am dla niego zawsze. By艂am taka, jak膮 chcia艂, abym by艂a. Tak my艣la艂am.

Czerwiec 2015

-Spotkali艣my si臋 przed sal膮 rozpraw. By艂 z kobiet膮. Nie, nie my艣lcie, 偶e wymieni艂 mnie na 鈥瀖艂odszy model鈥. Na oko 鈥 kobieta w moim wieku. Zadbana, u艣miechni臋ta. Ja te偶 kiedy艣 taka by艂am.聽

Sierpie艅 2015
-Jeste艣my po rozwodzie. Ja zostaje w jeszcze do niedawna naszym wsp贸lnym domu. Dostaje te偶 alimenty, kt贸rych…c贸偶, potrzebuje. Zgadzam si臋 na nie, cho膰 w pierwszej chwili jest mi wstyd. Kole偶anki pukaj膮 si臋 w g艂ow臋 m贸wi膮c: 鈥瀦wariowa艂a艣?! Dostaniesz tylko tyle? Przez ca艂e wasze wsp贸lne 偶ycie pra艂a艣, gotowa艂a艣,聽sprz膮ta艂a艣…To Ty wychowa艂a艣 te dzieci. Gdzie by艂 on?鈥. Nie mog臋 si臋 z nimi zgodzi膰. K. by艂. Kocha艂 nas, wiem to.


 


Wrzesie艅 2015
-Wracam do 艣wiata „偶ywych”. Zn贸w dbam o dom, o ogr贸d. Robi臋 to co kiedy艣. Z jedn膮 tylko r贸偶nic膮. Dzi艣 my艣l臋 o sobie.

Pa藕dziernik 2015

-Otwieram drzwi. K. stoi z bukietem kwiat贸w. Banalne? Tak, banalne. Jeszcze kilka miesi臋cy wcze艣niej zatrzasn臋艂abym mu drzwi przed nosem. Wpu艣ci艂am go. T臋skni艂am.

-Pope艂ni艂em b艂膮d. Przepraszam. Nie wiem, dlaczego Was zostawi艂em. Wstyd mi, ale prosz臋 Ci臋 o wybaczenie. Spr贸bujmy jeszcze raz – powiedzia艂.

-Zwariowa艂 – pomy艣la艂am i wr贸ci艂am do przygotowywania obiadu. Zapomnia艂abym…zaproponowa艂am jeszcze wsp贸lny obiad.

Listopad…Stycze艅

-Widz臋, 偶e si臋 stara. Widz臋, 偶e zrozumia艂. Nie cofnie jednak wielu gorzkich s艂贸w, kt贸re us艂ysza艂am i kt贸re na zawsze we mnie zostan膮. Cho膰 ka偶dego dnia b艂aga, abym pozwoli艂a mu wr贸ci膰, jeszcze tego nie potrafi臋. Na naszych wsp贸lnych jeszcze do niedawna p贸艂kach, nie ma ju偶 miejsca na jego swetry.聽

Ula wie, 偶e takich historii jak jej jest wiele. Niewierny m膮偶, rozw贸d, ch臋膰 powrotu… Kiedy艣 my艣la艂a, 偶e ka偶dy zas艂uguje na drug膮 szans臋. Dzi艣 nie jest ju偶 tego taka pewna.聽

-Ale czy mo偶na ot tak przekre艣li膰 20 lat wsp贸lnego 偶ycia? Nie potrafi臋. Ka偶dego dnia staram si臋 zacz膮膰 nowe 偶ycie. T臋sknota za starym 偶yciem jest jednak silniejsza.

http://mamadu.pl/124423,jestem-zmeczony-tym-zyciem-toba-mam-dosc-odchodze-powiedzial-dzis-chce-wrocic-wybaczyc

Polaku! U艣miechnij si臋 :)

Dzie艅 dobry. 馃檪

Babcia i Dziadek dostali kwiatki i zaproszenia na imprezy do przedszkoli, a wi臋c koniec stycznia szczelnie zape艂niony b臋dzie.

Czytam w sieci, 偶e wiele ludzi bierze jakie艣 leki na uspokojenie i ci艣nienie z racji tego, co dzieje si臋 w naszym kraju, a si臋 dzieje i nikt tego nie zaprzeczy, je艣li tylko si臋 s艂ucha do艣膰 uwa偶nie scen臋 polityczn膮.

Ludzie! Nie b臋dzie ju偶 w TV2 偶adnych tam 艣mich贸w i chich贸w, gdy偶 Kurski Kabaretom powiedzia艂 won!

Kurski b臋dzie nas bawi艂 innym rodzajem humoru – Narodowym!

Nie wiadomo jeszcze jaki to b臋dzie humor, bo mo偶e to by膰 艣miech przez 艂zy, a wi臋c b臋dzie si臋 pr臋偶nie rozwija艂 humor w podziemiu, czego pr贸bk臋 daj臋 na moim blogu.

Kry艣ka, Kry艣ka Paw艂owicz, doczeka艂a si臋 tw贸rczo艣ci na sw贸j wizerunek i wcale wiele nie musia艂a zrobi膰, bo wystarczy, 偶e lubi konsumowa膰 na sali sejmowej.

Polaku! – u艣miechnij si臋, bo 艣wiat przecie偶 nie mo偶e by膰 taki z艂y! Niech no tylko zakwitn膮 jab艂onie. 馃檪