Archiwum dnia: 26 stycznia, 2016

Plastik fantastik nie jest materia艂em na 偶on臋!

Mia艂a na imi臋 tak zwyczajnie, bo rodzice dali jej Ewa, po babci, ale kiedy wydoro艣la艂a, to przykaza艂a swoim znajomy m贸wi膰 do siebie Jowita, bo takie imi臋 brzmia艂o bardziej szlachetnie.

Nie chcia艂a si臋 uczy膰, bo jej marzeniem by艂o od zawsze, poderwa膰 bogatego m臋偶a, kt贸ry b臋dzie j膮 utrzymywa艂, bo przecie偶 jest taka 艣liczna, m艂oda i pon臋tna.

Lubi艂a o siebie dba膰 najbardziej ze wszystkich lubie艅 i tak te偶 czyni艂a, a wi臋c zawsze od faceta zdoby艂a kas臋 na solarium oraz na ekstra ciuchy. Dawali jej kas臋, gdy偶 w sztuce seksu by艂a nie zast膮piona. Mia艂a w sobie ten dar jak uszcz臋艣liwi膰 faceta w 艂贸偶ku, aby nie by艂 w stanie czegokolwiek jej odm贸wi膰, a potrzeby mia艂a coraz wi臋ksze.

Lubi艂a szalone zabawy, ale nie chodzi艂a na jakie艣 tam dyskoteki, a raczej do klub贸w, gdzie bawili si臋 bogaci faceci. Zawsze jakiego艣 na kr贸cej, czy d艂u偶ej wyrwa艂a i ci膮gn臋艂a kas臋 od niego na swoje potrzeby. Nie brakowa艂o jej niczego, bo mia艂a najlepsz膮 bi偶uteri臋, perfumy i ciuchy, ale za wszystko musia艂a zap艂aci膰 w 艂贸偶ku.

Kiedy facet jej si臋 znudzi艂, to znika艂a i sz艂a w miasto po now膮 zdobycz.

Pewnego wieczora w ekskluzywnym klubie zapozna艂a Stefana, kt贸ry by艂 od niej o 10 lat starszy.

Stefan by艂 艣wie偶o po rozwodzie, gdy偶 jego 偶ona by艂a bezp艂odna. Przyszed艂 do klubu si臋 rozerwa膰, ale i pozna膰 interesuj膮c膮 kobiet臋. By艂 spragniony kobiety, bo z by艂膮 偶on膮 nie uk艂ada艂o si臋 kompletnie, a wi臋c Jowita nawin臋艂a mu si臋 w sam膮 por臋.

Stefan by艂 marynarzem, kt贸ry przemierza艂 morza i oceany za bardzo dobre pieni膮dze i kiedy zdradzi艂 Jowicie po kilku drinkach, 偶e ma pieni膮dze, to ta ju偶 mu nie odpu艣ci艂a.

Stefan mia艂 艣liczne mieszkanie, takie nowoczesne i przestronne i bardzo szybko zaproponowa艂 Jowicie wsp贸lne zamieszkanie, bo go omami艂a cudownym seksem i swoim nietuzinkowym wygl膮dem. Zakocha艂 si臋 w tej kobiecie i szybko zaproponowa艂 jej ma艂偶e艅stwo, wk艂adaj膮c na jej palec pier艣cionek z diamentem.

Wierzy艂, 偶e to jest ta kobieta, na ca艂e 偶ycie, a wi臋c zameldowa艂 j膮 u siebie i da艂 uprawnienia do korzystania ze swoich, wszystkich kart p艂atniczych. Wierzy艂, 偶e zbuduj膮 szcz臋艣liw膮 rodzin臋, a Jowita urodzi mu upragnione dzieci, kt贸rych nie mia艂 z poprzedni膮 偶on膮.

Jowita wiedzia艂a, 偶e wysz艂a za marynarza i wiedzia艂a na co si臋 pisze.Stefan znika艂 z domu na trzy i wi臋cej miesi臋cy, ale nie t臋skni艂a za nim za bardzo, bo za jego pieni膮dze kupowa艂a kafelki hiszpa艅skie, glazury i remontowa艂a ich wsp贸lne gniazdko za wielkie pieni膮dze.

Cieszy艂 si臋 z tego i nie 偶a艂owa艂 jej na nic i kiedy chcia艂a zrobi膰 sobie operacj臋 biustu, to pozwoli艂 jej pobiera膰 pieni膮dze z konta. Kiedy chcia艂a zrobi膰 sobie usta, to nie protestowa艂. Kocha艂 j膮 i cieszy艂 si臋, 偶e mo偶e spe艂nia膰 jej ka偶de 偶yczenie, a ona oddawa艂a mu si臋 w 艂贸偶ku i dawa艂a niezapomniany seks.

Kiedy wraca艂, to zabiera艂 j膮 na zagraniczne wycieczki w ciep艂e i egzotyczne kraje i tak im min臋艂y trzy lata.

To by艂y trzy lata podczas, kt贸rych kompletnie nie poznali si臋 i polega艂o to na tym, 偶e to on spe艂nia艂 jej wszystkie zachcianki, kiedy tylko zatrzepota艂a rz臋sami, a jemu od razu mi臋k艂y nogi. Nie by艂 w stanie niczego jej odm贸wi膰, ale jednocze艣nie napiera艂 na dziecko.

Zawsze mia艂a jak膮艣 wym贸wk臋 i odwleka艂a macierzy艅stwo, a wi臋c przek艂ada艂a, 偶e mo偶e za rok, bo ona ma jeszcze tyle do zrobienia we wsp贸lnym domu i tyle jeszcze plan贸w.

Zauwa偶y艂, 偶e z konta znikaj膮 pieni膮dze w zastraszaj膮cym tempie, ale t艂umaczy艂 聽sobie, 偶e kobieta zawsze ma na co je wyda膰 i si臋 nie piekli艂.

Zbli偶a艂a si臋 ich czwarta rocznica ma艂偶e艅stwa i pomy艣la艂, 偶e dobrze by by艂o zaprosi膰 swoj膮 偶on臋 do ekskluzywnej restauracji i nawet zam贸wi艂 grajk贸w. Chcia艂 ze swoj膮 偶on膮 sp臋dzi膰 przy 艣wiecach cudowny, tylko we dwoje wiecz贸r.

Ona ubra艂a si臋 w 艣liczn膮, czerwon膮 sukienk臋, a on przywdzia艂 garnitur i za艂o偶y艂 艣nie偶nobia艂膮 koszul臋 i muszk臋. Wygl膮dali przecudnie i bardzo elegancko.

Kiedy kelner dolewa艂 im wina do kolacji, ona wyskoczy艂a z tym, 偶e chcia艂aby przed艂u偶y膰 w艂osy i czy on da jej na to pieni膮dze, a w贸wczas on zorientowa艂 si臋, 偶e jej chodzi tylko o jego pieni膮dze i w艂a艣ciwie nie maj膮 kompletnie ze sob膮 o czym rozmawia膰.

Zrozumia艂, 偶e zainwestowa艂 w totalnego pustaka, zrobionego przez chirurg贸w i z nerw贸w zerwa艂 obrus ze sto艂u, a wszystko znalaz艂o si臋 na pod艂odze.

Szybko ui艣ci艂 szkod臋 i zostawi艂 Jowit臋 wielce zaskoczon膮, kt贸ra kompletnie nie zrozumia艂a jego zachowania.

Szybko przeprowadzi艂 spraw臋 rozwodow膮 i odda艂 jej to, co si臋 jej nale偶a艂o, a sam si臋 otrzepa艂 z g艂upiej mi艂o艣ci i b艂aga艂 swoj膮 pierwsz膮 偶on臋 o nast臋pn膮 szans臋, bo zrozumia艂 jak膮 m膮dr膮 kobiet臋 porzuci艂.

Ludzi szepcz膮 w mie艣cie, 偶e mu przebaczy艂a i zaadoptowali wsp贸lnie male艅kie dziecko.