Archiwum dnia: Luty 3, 2016

„Wszystko za życie” – moje kino

Dobry wieczór. 🙂

Jeśli ktoś lubi filmy przygodowe, albo z kategorii ucieczki, to gorąco polecam przecudnej urody film pt. „Wszystko za życie”.

Dlaczego polecam ten film? Ano dlatego, że wszyscy teraz żyjemy w wielkiej globalnej wiosce, która jest naszpikowana nowoczesną technologią, a pieniądz stoi na pierwszym miejscu, który rządzi światem. Wszyscy korzystamy ze zdobyczy cywilizacji i coraz to bardziej rozbudowanej technologii. Nie potrafimy już żyć bez ciepłej wody w kranie, bez telewizora, bez telefonu komórkowego i w końcu bez Internetu.

Młody chłopak o imieniu Chris po ukończeniu bardzo dobrej uczelni z bardzo dobrą oceną, miał być dumą dla swoich rodziców. Miał znaleźć pracę po studiach i miał się  rozwijać. Wierzyli w to, że nie inwestowali w chłopca na próżno.

W domu Chrisa był kult pieniądza i jego rodzice wciąż się o te pieniądze kłócili, a więc zaniedbywali swoje dzieci. Myśleli, że jeśli zaspokoją swoim dzieciom wszystko, co najlepsze, to one będą szczęśliwe.

Ale nie były, bo codzienne, karczemne kłótnie między rodzicami miały swój negatywny wpływ na psychikę Chrisa i jego siostry. Jakże często kulili się ze strachu, by przeczekać awantury i nawalanki między rodzicami.

Chris pakuje swój plecak, pali pieniądze i auto stopem wyrusza na podbój świata, a jego celem jest dotarcie do ukochanej Alaski.

Po drodze spotka różnych ludzi, z którymi się zaprzyjaźnia. Uczy się od hipisów filozofii życia. Imponują mu ludzie, którzy coś w życiu przeszli. Uczy się życia. Po drodze zaczepia się do różnych prac, aby mieć na przetrwanie w drodze na Alaskę.

Mamy w filmie cudowne widoki i mamy bardzo dobrą oprawę muzyczną i mamy prawdziwą historię, bo film jest na faktach.

Zapraszam do obejrzenia tego filmu, który wciąga i stawia wiele pytań dla dociekliwego widza.

Reklamy