Zasypało, wszystko na biało :)

Dobry wieczór. 🙂

Siedziałam sobie wczoraj i dziś nad albumami ze zdjęciami rodzinnymi.

Dostałam wiadomość od mojego Dziecka na FB, bym poszukała jej zdjęć z dzieciństwa, na których jest z rodzicami, dziadkami i wiecie co? Zeszło mi z pięć godzin.

Czemu aż pięć godzin – spytacie? Bo zdjęć jest bardzo dużo i pochyliłam się nad całym moim życiem przy okazji. 🙂

Apeluję po raz kolejny – wywołujcie zdjęcia i składajcie w albumach, a nie w komputerach! Kiedyś te zdjęcia namacalnie będą bardzo ważne i przyniosą moc wspomnień i wzruszeń. 🙂

Moje Dziecko będzie miało okrągłą rocznicę Urodzin i tu nie zdradzę ile. 🙂

Zamierza zrobić bibę rodzino – koleżeńską z tej okazji i na tej bibie będzie prezentacja z jej dzieciństwa i dorastania.

Tak siedziałam, a za oknem zrobiło się ciemno i o dziwo – zasypało!

Wysłałam Męża, by mi cyknął parę fotek z ostatnich podrygów pani Zimy! 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

12 myśli na temat “Zasypało, wszystko na biało :)

  1. Fotki piękne … 🙂 Patrzę na nie z zdziwieniem , że gdzieś tam spadło jeszcze tyle śniegu . U mnie raczej wiosna , dziś leje deszcz . Pozdrawiam 🙂

    Co do zdjęć to masz rację , że te „namacalne” zebrane w albumie nie dadzą się niczym innym zastąpić 🙂

    Polubienie

  2. Zdjęcia fascynujące, a ilość śniegu też imponująca.
    W Poznaniu również sypnęło, i to jak. Około szóstej wieczorem padał gęsty śnieg, płatkami ogromnymi jak z bajki o Gerdzie i Kaju. Niestety temperatura, chyba, była bliska zera, bo zaraz wszystko stopniało i zostały tylko brudne kałuże. Magia prysnęła.
    Pozdrawiam Elu:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s