Wałęsa bohaterem jest i basta!

17 lutego 2016 roku dokonał się atak na byłego Prezydenta Polski – Lecha Wałęsę.

Głupia blondynka – żona generała Kiszczaka poszła do IPN z kwitami na ikonę, która do tej pory uważana była za bohatera w walce ze znienawidzonym komunizmem.

Blondynce mało było kasy z emerytury po mężu w wysokości 7 tysięcy miesięcznie i tu nich mi ktoś poda inną wdowę w Polsce z tak dużą emeryturą?

Blondynka teraz musi postawić pomnik swojemu mężowi. Musi spłacić jakieś kredyty swoich dzieci i musi zatrudnić Ukrainkę, która pomoże jej utrzymać dom.

Blondynka w wieku 80 lat zapragnęła więcej pieniędzy, bo bądź, co bądź jej się należy więcej, a więc wyjęła z szafy Kiszczaka dokument i pobiegła donieść na Wałęsę.

Blondynka zamiast spalić w piecu te kwity, albo oddać je anonimowo – chętnie wypowiada się w telewizjach i opowiada takie bzdury godne tylko blondynki.

Blondynka przy mężu musiała trzymać mordę w kubeł, bo mężuś machną silną ręką i nakazał blondynce zająć się gotowaniem i sprzątaniem, bo to on jest najważniejszy, ale stało się i umarł.

Blondynka poczuła się wolną kobietą i szaleje. Powiedziała sobie, że teraz K…wa ja! 😀 Przy okazji promuje swoje nędzne książki.

Blondynka kasy na waciki nie dostała, a prokuratura wpadła do jej domu i skonfiskowała wszystkie kwity i tyle blondynka z tego będzie miała, a będzie miała niesławę i tak jej się zejdzie z tego świata w niesławie z przydomkiem głupiej blondynki!

Generałowe w Polsce, to przeważnie paniusie, którym za czasów komuny w de się poprzewracało, bo to – to w kolejkach za niczym nie stało, ale za to bywało się na rautach i balach i wymagano od nich jeno milczenia o tym, co dzieje się w domu i na tych rautach. Miała tylko sprzątać i pachnieć!

Generałowe żyły w innej Polsce i były oderwane od rzeczywistości, bo zawsze jakiś żołnierzyk przyniósł do domu wszystko, co generałowej potrzebne było. Żyć nie umierać!

Jak zwerbowano Wałęsę? Jest na to proste wytłumaczenie i ja wiem jak to działało!

W każdej, większej jednostce wojskowej działała żandarmeria wojskowa i wojskowy kontrwywiad.

Na czele kontrwywiadu stał wysoko postawiony oficer, najczęściej delegowany z dużej jednostki, sprawdzony.

Ten oficer miał pod sobą kilku oficerów, którzy mieli swoje rejony w jednostce i z nich werbowali swoich TW (tajnych współpracowników).

Oficerowi ci pili dużo wódy, gdyż byli rozliczani ze swojej roboty, a więc werbowali ludzi do donoszenia, a ta robota była bardzo stresująca, a więc zalewali to wódą, albo łykali prochy na uspokojenie.

Za słabe wyniki byli rozliczani, a więc starali się spotykać ze swoim TW, którzy też byli zastraszani, że dobiorą się temu i temu do życiorysu i stracą pracę, a także dobiorą się do ich rodzin, a więc zastraszali ludzi, aby tylko mieć wyniki.

Ludzie podpisywali lojalki ze strachu, bo każdy chciał żyć, by rodzinę wykarmić, a więc donosili na kolegów i stawali się lojalnymi współpracownikami. 

Pisali więc notatki na kolegów z pracy, nawet to, że kolega wyniósł z magazynu pędzelek do malowania i inne drobnostki były na papierze, by tylko dano im spokój.

Tak więc zastraszono taką metodą Wałęsę, który miał niepracującą żonę i dzieci, a więc podpisał, ale z czasem się wycofał, a teraz ci, z którymi kiedyś pił wódkę w imię lepszej Polski wieszają na facecie psy.

Jeśli masz ochotę rzucić w Wałęsę kalumnią, że jest zdrajcą, to przeczytaj:

  

Beata Czuma
Warszawa, Polska ·
Poprosiłam o komentarz mojego Tatę, prawnika, historyka, byłego ministra sprawiedliwości, który spędził prawie 10 lat w więzieniach komunistycznych:

Andrzej Czuma: „Według ustawy lustracyjnej oraz ustawy o IPN, jeśli ktoś współpracował z SB i porzucił współpracę, a potem działał na rzecz wolności Polski, wówczas nie wolno go uważać za agenta bezpieki”.

PS. Dla mnie pozamiatane.

Nadmienię, że Lech Wałęsa nigdy nie był z mojej bajki, ale nie godzę się na to, że MY Polacy tak szybko burzymy swoją historię i lubimy babrać się w szambie, To jest odrażające i tu widzę macki Jarosława Kaczyńskiego, bardzo ominiętego w zasługach „Solidarności” i jego śp. Brata!

7 myśli na temat “Wałęsa bohaterem jest i basta!

  1. Elu nie wiemy, jak tam było, nie można mówić, że „głupia blondynka”, starego człowieka bardzo łatwo można skołować………… . Reszty łatwo się domyśleć……..
    Pozdrawiam. 🙂 .

    Polubienie

    1. I tu nasuwa się genialna myśl, kto nakłonił panią Kiszczakową, aby publikowała dokumenty owiane dotąd tajemnicą? Wiele spraw czeka na ujawnienie czasów, gdy nie mogą już niczego zamącić. Takie wakacje powinny mieć też ślady współpracy Wałęsy z komuną. Historia powinna je odczytać, zinterpretować i dać im właściwe miejsce.

      Polubienie

  2. I dlatego nie zajmuję się polityką. Wszyscy kłamią. Wyciągają brudy. Nie jeden lepszy od drugiego. Szkoda się denerwować, gdy się nie ma wpływu, na to, co czynią.

    Miłego dnia Elu 🙂

    Polubienie

  3. Kiszczakowa nie grzeszy rozumem to fakt … Wałęsa miał jakiś epizod to tez fakt , ale w obliczu zasług to jest nic nie znaczący szczegół – bo czasy były jakie były i każdemu kto w nich żył można na upartego przypiąć łatkę . Tylko po co ? Bo Jarek tak chce ??? Ten kraj jest w jakimś cholernym amoku … Nie przepadałam za Wałęsą , ale to co teraz chca z nim zrobić jest podłe .

    Polubienie

  4. Bardzo podłe Ferdydurko. Jeśli Wałęsa nie przezyje tej nagonki ze strony Dudy też, to jak będą wyglądać na pogrzebie. Jaką pokażą twarz. Jak się zachowają i jak go pożegnają. Hipokryzja wielkości Himalajów!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s